21.07.2006, 18:23
DS zawsze byli koncertowym zespołem, Mark też dlatego liczba oficjalnych wydawnictw woła o pomstę do nieba. Zaryzykuję stwierdzenie, że to jest wina internetu a Mark wiadomo jaki ma stosunek od czasu Shangri-La. I raczej na poprawe sytuacji nie ma co liczyć, dlatego cieszmy sie tym co mamy i co będzie w padzierniku.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

