11.05.2005, 11:44
mój debiut z DS miał miejsce na koncercie w operze w 1988r. Nie nie, na scenie nie grali DS... było to obowiązkowe, szkolne wyjście do opery w celu podrasowania frekwencji. Umówiliśmy się z kumplami-zesłańcami że coby sie nie nudziło każdy weźmie walkmana i jakąś kasetę (pamiętam jak dziś wziąłem Accept (taka metalowa kapela sprzed lat). Jaki to ma związek z tematem? kumpel wziął Alchemy i się wymieniliśmy (do dzisiaj jestem mu wdzięczny że chciał posłuchać Accept'u) jak usłyszałem "Going Home" i "Telegraph Road" już mu kasety nie oddałem...Oczywiście nie mam zielonego pojęcia jak nazywała się opera na której odbyło się to pamiętne spotkanie.
Pozdrawiam Wszystkich
Pozdrawiam Wszystkich
