10.05.2005, 23:08
Cytat:Originally posted by hillbilly+May 10 2005, 05:16 PM--></div><table border='0' align='center' width='95%' cellpadding='3' cellspacing='1'><tr><td>QUOTE (hillbilly @ May 10 2005, 05:16 PM)</td></tr><tr><td id='QUOTE'><!--QuoteBegin-pablosan@May 10 2005, 11:39 AMTo wszystko prawda Pablo tylko, że w tej pradze atmosfera była fatalna... ludzie kupili sobie piwko, popcorn i patrzyli na koncert tak jak na ekran Tv.
Ja wiem teraz jedno, na pewno warto odkladac kase na jakis wyjazd zagraniczny, bo organizacja koncetu w Pradze np. byla doskonala, 30 wejsc do T-Mobile Arena, zero zamykania drzwi wewnatrz dla fanow, tylko kontrola i biegiem do barierek. U nas w Spodku balem sie wniesc aparat bo byl nie moj i nie wiedzialem jak zareaguje ochrona. Na szczescie byli wyrozumiali-hihih. Co do krzesla ktore MK mial na scenie, to jest krzeslo ktore oni waza ze soba, wiec tu nie mozna nic zarzucic oranizatorom. Generalnie jak juz wspomnialem-za nic nie oddal bym tych wspanialych 3 dni, a tu teraz tak kusza tym Berlinem.
Mysle, że to wlaśnie fani i ich reakcje sprawiaja, ze muzyk chce tutaj grac...
Mark to docenia i dlatego przyjedzie tu znowu, mam tylko nadzieje że do sali kongresowej.[/b][/quote]
Hillbilly, zgadza sie Czesi nie dali tak ognia jak my w Spodku czy na Torwarze, ale podobno na Torwarze rowniez byla tez niemala grupa popcornowo-browarowa. Mi bardziej chodzilo o sama organizacje koncertu, wiadomo gdzie kto wchodzi nie ma zamykania drzwi wewnetrznych-dla mnie super
Co do Kongresowej-bylem w 2001 na koncercie MK, mialem dzieki mojemu koledze najlepsze miejsca-2 rzad,-bilety w cenie 200 zlotych, jakosc dzwieku genialna, ale jednak uwazam ze ta sala nie jest najlepsza-siedzi sie tylko. Wspomne jeszcze o fatalnym zachowaniu ochroniarzy, ktorzy normalnie biegali za fleszami aparatów, a przed koncertem przez megafon oglaszano-ze jesli ktos bedzie robil zdjecia, wyprosza tego kogos z koncertu. Ja czuje tak, ze Kongresówka to troche sala zbyt snobistyczna-zreszta jej pojemnosc jest katastrofalna. Torwar w Wawie jest super miejscem-choc za bardzo nie moglem podziwiiac walorów fonicznych, ale bycie na koncercie mojego Absolutu muzycznego przy barierkach jest warte wszystkiego. a brzemienie z wzmaczniaczy na scenie było naprawde fantastyczne, nie wiem jak z glosnikow na sali...
A long time ago came a man on a track...

