10.05.2005, 22:38
Poraz pierwszy zagościło u mnie DS utworkiem: Portobelo Belle i całą zresztą płytą Communique. Wrażenie wielkie i ciarki przy każdy puszczaniu płyty (zreszta wówczas na kasecie). Potem kolejne (wielkie Romeo and Juliet), BiA itd itd... Potem była przerwa, nie wiem czemu, ale jakoś przegapiłem Golden Heart. Tak byłem przygnąbiony długością przerwy po On Every Street, że nie zauważyłe, że Mark rozkręca się.... Ale dotarła do mnie Local Hero i nadzieja powróciła. Od tego czasu na bieżąco śledzę całą twórczość Marka i już nic nie przegapię...
A jeszcze przy okazji rzecz, o której już pisałem na Forum. Mój 3-letni synek Michał już od poł roku rozpoczał przygodę z Markiem, którego uwielbia i na okrągło kaze spbie puszczać "Do America" z STP. To jego pierwszy utwór, który chyba zrobił na nim wielkie wrażenie. Poznaje go od pierwszych rifów.
To tyle, na razie...
A jeszcze przy okazji rzecz, o której już pisałem na Forum. Mój 3-letni synek Michał już od poł roku rozpoczał przygodę z Markiem, którego uwielbia i na okrągło kaze spbie puszczać "Do America" z STP. To jego pierwszy utwór, który chyba zrobił na nim wielkie wrażenie. Poznaje go od pierwszych rifów.
To tyle, na razie...
Sometimes you`re the windshield...
Sometimes you`re the bug...
Sometimes you`re the bug...

