03.06.2006, 20:46
To było cudo Steeven, oj było!!!!!!!!!!!!!!
Mamy nagrania i pewnie pojawiš się w necie niebawem.
Sam filmowałem i stwierdziłem, zwłaszcza po Waszych relacjach, że niech w przyszłoci biorš się za to młodsi. Ja juz jestem na to za stary. Nic albo przynajmniej prawie nic z tego koncertu nie wycisnšłem. Cały czas tylko przed oczami mały niebieski prostokšcik i trzęsšce się ręce. No i jeszcze ten MOCNO PRZEŻYWAJĽCY Niemiec przede mnš <_< !!!!!!!!! cały czas skakał na swoim krzesełku!!
Teraz dopiero czytajšc Wasze opowieci i oglšdajšc nagranie w domu na raty (jeszcze nie widziałem koncertu w całoci, a włanie mija tydzień) dochodzę do wniosku, że to faktycznie był bodajże najlepszy koncert Marka na jakim byłem:
- Marek jest w znakomitej formie
- Zespół po kilku latach grania jest tez niesamowicie zgrany i... to się czuje - jest im ze sobš dobrze!
- Nagłonienie rewelacyjne, podobne odczucia miałem w Pradze w 1996, potem w Warszawie i w Katowicach było zdecydowanie gorzej z jakociš dwięku.
I pomysleć, że gdy w poniedziałek Marek spacerował sobie po Hamburgu, ja ze swojš żonš spacerowałem sobie po innym niemieckim miecie zaledwie 100 km od Hamburga oddalonym. I miałem mnóstwo czasu i mogłem ... ech!!!
Pozdrowienia
z sobotniego wieczoru w pracy....
Mamy nagrania i pewnie pojawiš się w necie niebawem.
Sam filmowałem i stwierdziłem, zwłaszcza po Waszych relacjach, że niech w przyszłoci biorš się za to młodsi. Ja juz jestem na to za stary. Nic albo przynajmniej prawie nic z tego koncertu nie wycisnšłem. Cały czas tylko przed oczami mały niebieski prostokšcik i trzęsšce się ręce. No i jeszcze ten MOCNO PRZEŻYWAJĽCY Niemiec przede mnš <_< !!!!!!!!! cały czas skakał na swoim krzesełku!!
Teraz dopiero czytajšc Wasze opowieci i oglšdajšc nagranie w domu na raty (jeszcze nie widziałem koncertu w całoci, a włanie mija tydzień) dochodzę do wniosku, że to faktycznie był bodajże najlepszy koncert Marka na jakim byłem:
- Marek jest w znakomitej formie
- Zespół po kilku latach grania jest tez niesamowicie zgrany i... to się czuje - jest im ze sobš dobrze!
- Nagłonienie rewelacyjne, podobne odczucia miałem w Pradze w 1996, potem w Warszawie i w Katowicach było zdecydowanie gorzej z jakociš dwięku.
I pomysleć, że gdy w poniedziałek Marek spacerował sobie po Hamburgu, ja ze swojš żonš spacerowałem sobie po innym niemieckim miecie zaledwie 100 km od Hamburga oddalonym. I miałem mnóstwo czasu i mogłem ... ech!!!
Pozdrowienia
z sobotniego wieczoru w pracy....
„ten sławny koncert DS z Bazylei” … „zdarlem te tasme do czarno-bialosci....”

