10.05.2005, 15:42
Ja zacząłem dość późno w 2000r (miałem 10 lat)... Od What it is, to nadal według mnie najlepiej napisana i zagrana piosenka na ziemii :wub:
Pamiętam że przez pierwszy tydzień słuchałem tej pioesnki po 40 razy dziennie dopiero potem skapnęłem się ze są tam tez inne ładne np. Silver Town Blues... a po roku dostałem TRPD gdzie na dodatkowym krążku usłyszałem po raz pierwszy Brothers in arms... a dopiero po 2 latach dostałem składankę SOS gdzie się zapoznałem z niesolową twórczością Mistrza.
Pamiętam że przez pierwszy tydzień słuchałem tej pioesnki po 40 razy dziennie dopiero potem skapnęłem się ze są tam tez inne ładne np. Silver Town Blues... a po roku dostałem TRPD gdzie na dodatkowym krążku usłyszałem po raz pierwszy Brothers in arms... a dopiero po 2 latach dostałem składankę SOS gdzie się zapoznałem z niesolową twórczością Mistrza.
It's what it is...

