22.03.2010, 17:56
Pablo, zgadzam się całkowicie, szczególnie jeżeli faktycznie mówiłeś o The Fish And The Bird. Oprócz tego, że do killerów dodałbym Speedway
Z jednej strony powinniśmy być wdzięczni MK, że dalej tworzy, dalej koncertuje, mimo że kasę ma i tak. Ale z drugiej strony czy piłkarzy oklaskuje się za samo wyjście na boisko, czy za to że grają dobrze? Robią nam łaskę, że kopną piłkę, czy z tego żyją? W końcu to jest zawód tak samo jak muzyk, więc jak się za niego brać, to porządnie (O!
)
Z jednej strony powinniśmy być wdzięczni MK, że dalej tworzy, dalej koncertuje, mimo że kasę ma i tak. Ale z drugiej strony czy piłkarzy oklaskuje się za samo wyjście na boisko, czy za to że grają dobrze? Robią nam łaskę, że kopną piłkę, czy z tego żyją? W końcu to jest zawód tak samo jak muzyk, więc jak się za niego brać, to porządnie (O!
)
Love, Peace & Dire Straits

