17.05.2006, 20:58
Ta kobieta nie raczyła nawet zapytać o stan jego zdrowia, po wypadku.(tak opowiadał Mark w jednym z wywiadów). Mylę, że droga sšdowa to faktycznie ostateczna forma wyegzekwowania tego co należne, nie sšdzę, żeby nie próbowano rozmów wczeniej. Zgadzam się z Raingodem, że powodem wytoczenia sprawy nie jest raczej pazernoć...
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...

