09.05.2006, 20:54
Podejmujac decyzje o wyjezdzie do Szkocji napchalam sobie serducho nadziejami jakich malo
nie przypuszczalam jednak, ze dane mi bedzie zrealizowac jedna, od lat skrupulatnie pielegnowana - uslyszec CLAPTONA
Bylam wczoraj w Glasgow ... iii nasluchalam sie do utraty tchu
Slowhand jest rewelacyjny!! Oblednie bezbledny!!
Brzmial fantastycznie!! No i te glosniki
(dla niewtajemniczonych JBL
)
to sie nazywa dzwiek!! nareszcie cos porzadnego!!
(wzmacniaczy tudziez piecykow nie analizowalam wiec nie pytac jakie byly
)
co do set listy ... mniej wiecej od :
- REVOLUTION - pije do daty zlotu
- przez LET IT RAIN oplacalo sie moknac w tej szkocyji !
- BACK HOME przy ktorym moje oczy oprocz radosci, uwielbienia, oddania, podziwu i zachwytu zdolaly pomiescic nie jedna lze ... ehhh
- bliskiego sercu I AM YOURS
- do gorzko-slodkiego NOBODY KNOWS YOU WHEN YOU'RE DOWN AND OUT
przenosilo mnie to tu, to tam
wymarzony uklad...nawet kolejnosci nie mam sie co czepiac. slowem taki osobiscie cierpliwie wyczekany
na koniec byla jeszcze 'wielka trojca':
- WONDERFUL TONIGHT i tu mile zaskoczenie. Honey bunny uwielbia to grac! przerobil co prawda troszeczke koncowke, ale najzwyczajniej w swiecie widac bylo jak sie kleil do mikrofonu
a ja naiwna myslalam, ze jest znudzony tym kawalkiem ....
- COCAINE co prawda z lekkim grymasem na twarzy, i tez w nieco zmienionej wersji, ale za to z moim wokalem!
darlam sie w nieboglosy
- LAYLA ... tu sie popisalam ... hmm... tanecznie
ale kochani ... na bisie to sie dopiero dzialo, a dzialo ...
grali CROSSROADS :wub: niach!!! niach !!! niach !!!
grali znaczy ERIC z ROBERTEM !!!
bo nie wspomnialam jeszcze, ze goscinnie wystepowal ROBERT CRAY :wub:
p.s.
tak na moje ucho warto sobie jeszcze zwrocic uwage na 'soulful' slide Derek'a Trucks'a (ale o tym to i inni sie rozpisuja) i na klawisze Chris'a Staintona (Wory jak zagrasz mi tak 'Let it rain' to sie zapozyczam i stawiam ci to Montreux
)
nie przypuszczalam jednak, ze dane mi bedzie zrealizowac jedna, od lat skrupulatnie pielegnowana - uslyszec CLAPTONA
Bylam wczoraj w Glasgow ... iii nasluchalam sie do utraty tchu
Slowhand jest rewelacyjny!! Oblednie bezbledny!!
Brzmial fantastycznie!! No i te glosniki
(dla niewtajemniczonych JBL
) to sie nazywa dzwiek!! nareszcie cos porzadnego!!
(wzmacniaczy tudziez piecykow nie analizowalam wiec nie pytac jakie byly
)co do set listy ... mniej wiecej od :
- REVOLUTION - pije do daty zlotu
- przez LET IT RAIN oplacalo sie moknac w tej szkocyji !
- BACK HOME przy ktorym moje oczy oprocz radosci, uwielbienia, oddania, podziwu i zachwytu zdolaly pomiescic nie jedna lze ... ehhh
- bliskiego sercu I AM YOURS
- do gorzko-slodkiego NOBODY KNOWS YOU WHEN YOU'RE DOWN AND OUT
przenosilo mnie to tu, to tam
wymarzony uklad...nawet kolejnosci nie mam sie co czepiac. slowem taki osobiscie cierpliwie wyczekany
na koniec byla jeszcze 'wielka trojca':
- WONDERFUL TONIGHT i tu mile zaskoczenie. Honey bunny uwielbia to grac! przerobil co prawda troszeczke koncowke, ale najzwyczajniej w swiecie widac bylo jak sie kleil do mikrofonu
a ja naiwna myslalam, ze jest znudzony tym kawalkiem ....- COCAINE co prawda z lekkim grymasem na twarzy, i tez w nieco zmienionej wersji, ale za to z moim wokalem!
darlam sie w nieboglosy
- LAYLA ... tu sie popisalam ... hmm... tanecznie
ale kochani ... na bisie to sie dopiero dzialo, a dzialo ...
grali CROSSROADS :wub: niach!!! niach !!! niach !!!
grali znaczy ERIC z ROBERTEM !!!
bo nie wspomnialam jeszcze, ze goscinnie wystepowal ROBERT CRAY :wub:
p.s.
tak na moje ucho warto sobie jeszcze zwrocic uwage na 'soulful' slide Derek'a Trucks'a (ale o tym to i inni sie rozpisuja) i na klawisze Chris'a Staintona (Wory jak zagrasz mi tak 'Let it rain' to sie zapozyczam i stawiam ci to Montreux
)
Oh girl it looks so pretty to me just like it always did
Like the Spanish city to me when we were kids
Like the Spanish city to me when we were kids

