09.05.2005, 13:57
To mój pierwszy tutaj post (mam nadzieję, ze nie ostatni
).
W 2001 byłem na koncercie w Sali Kongresowej) a jako, ze jestem już od prawie 20 lat wielkim fanem twórczości MK, nie mogło mnie zabraknąć również na koncercie na Torwarze. bilet kupiłem juz w październiku poprzedniego roku. jezu ale mi się dłużyło czekanie na koncert prawie pół roku, ale jakoś dotrwałem. miałem miejscówkę na sektor F (ze względu na nikczemny wzrost oraz kłopoty zdrowotne, miejsca pod sceną nie są dla mnie
Na kocert dotarłem w okolicach 19 (a jako również fan Legii, zabezpieczyłem sobie nagrywanie meczu, ale zabawnie było posłuchac odgłosów meczu, czekając w długiej kolejce na wejście). No i niestety ze swojej niewiedzy spekałem, miałem ze sobą aparat cyfrowy (pożyczony i to pewnie zadecydowało) - nie profesjonalny, no i jak zobaczyłem, ze ochrona sprawdza, zostawiłem aparat w samochodzie, i tej swojej pochopnej decyzji żałował bede długo, ze straciłem taka pamiątkę
Hmmm co by tu napisac o koncercie, jak dla mnie był rewelacyjny. A jak MK zagrał Sultans of Swing, to normalnie ciary chodziły, coś niesamowitego, dla mnie numer jeden na koncercie.
Przy Speedway at Nazareth w połowie kawałka zaczełem się zastanawic czy może jeszcze szybciej i głośniej zagrać, okazało się, ze może
miałem nadzieję że na koniec zagra Wild Theme (a tak swoją drogą może ktoś wie, przed jakiej drużyny meczami w lidze angielskiej grany jest ten kawałek, pare razy słyszałem w c+ przed meczem), no ale nie było, a bardzo lubię ten kawałek.
Jakiego utworu mi brakowało, to mojego ulubionego kawałka You latest Trick (raczej nie spodziewałem się, ze zagra ten kawałek, tu jednak potrzeba dobrego saksofonisty, a taki chyba w obecnej trasie nie towarzyszy Markowi). Zresztą śledziłem na bierząco trasę dzieki stronie http://www.local-hero.org
pozdrawiam
ps. mógłby ktoś streszcić to co napisał o pobycie w Wawie i żubrówce Richard, byłbym bardzo wdzięczny...
).W 2001 byłem na koncercie w Sali Kongresowej) a jako, ze jestem już od prawie 20 lat wielkim fanem twórczości MK, nie mogło mnie zabraknąć również na koncercie na Torwarze. bilet kupiłem juz w październiku poprzedniego roku. jezu ale mi się dłużyło czekanie na koncert prawie pół roku, ale jakoś dotrwałem. miałem miejscówkę na sektor F (ze względu na nikczemny wzrost oraz kłopoty zdrowotne, miejsca pod sceną nie są dla mnie
Na kocert dotarłem w okolicach 19 (a jako również fan Legii, zabezpieczyłem sobie nagrywanie meczu, ale zabawnie było posłuchac odgłosów meczu, czekając w długiej kolejce na wejście). No i niestety ze swojej niewiedzy spekałem, miałem ze sobą aparat cyfrowy (pożyczony i to pewnie zadecydowało) - nie profesjonalny, no i jak zobaczyłem, ze ochrona sprawdza, zostawiłem aparat w samochodzie, i tej swojej pochopnej decyzji żałował bede długo, ze straciłem taka pamiątkę

Hmmm co by tu napisac o koncercie, jak dla mnie był rewelacyjny. A jak MK zagrał Sultans of Swing, to normalnie ciary chodziły, coś niesamowitego, dla mnie numer jeden na koncercie.
Przy Speedway at Nazareth w połowie kawałka zaczełem się zastanawic czy może jeszcze szybciej i głośniej zagrać, okazało się, ze może
miałem nadzieję że na koniec zagra Wild Theme (a tak swoją drogą może ktoś wie, przed jakiej drużyny meczami w lidze angielskiej grany jest ten kawałek, pare razy słyszałem w c+ przed meczem), no ale nie było, a bardzo lubię ten kawałek.
Jakiego utworu mi brakowało, to mojego ulubionego kawałka You latest Trick (raczej nie spodziewałem się, ze zagra ten kawałek, tu jednak potrzeba dobrego saksofonisty, a taki chyba w obecnej trasie nie towarzyszy Markowi). Zresztą śledziłem na bierząco trasę dzieki stronie http://www.local-hero.org
pozdrawiam
ps. mógłby ktoś streszcić to co napisał o pobycie w Wawie i żubrówce Richard, byłbym bardzo wdzięczny...

