08.05.2005, 19:29
To były najpiekniejsze 3 dni w moim muzycznym życiu
. Wiecej szczegółów pozniej, szkoda tylko, że bateria w aparacie na Torwarze dogorywała <_< . Ale i tak niektóre zdjatka sa całkiem całkiem. Mysle ze sie wywiazalismy z opieki nad bannerkiem calkiem dobrze. Super bylo poznac takich samych "wariatow" jak ja. W Spodku stalem naprzciw Dannego i niezle pogrywal na drugim zestawie bebnow i w pewnym momencie krzyknalem "lovely!!!" na co MK odpowiedzial "I hope so" No prosze taka niespodzianka-heheh. Pozdrowienia dla wszystkich
. Wiecej szczegółów pozniej, szkoda tylko, że bateria w aparacie na Torwarze dogorywała <_< . Ale i tak niektóre zdjatka sa całkiem całkiem. Mysle ze sie wywiazalismy z opieki nad bannerkiem calkiem dobrze. Super bylo poznac takich samych "wariatow" jak ja. W Spodku stalem naprzciw Dannego i niezle pogrywal na drugim zestawie bebnow i w pewnym momencie krzyknalem "lovely!!!" na co MK odpowiedzial "I hope so" No prosze taka niespodzianka-heheh. Pozdrowienia dla wszystkich
A long time ago came a man on a track...

