Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Powstaje nowa płyta!!!:)
o piosenkach, ktore sie pojawily Uśmiech i o kilku poprzednich plytach niestety

No wlasnie na litosc boska - wcale bym nie pisal' gdyby mnie nie zdenerwowaly
po pierwsze - te piosenki
po drugie - te zachwyty nad czyms czego juz od dawna nie ma

przedyskutowalismy ostatnio przy piwie te "nowosci" i wyszlo tylko wzburzenie
a to najlepszy powod, zeby napisac jak bardzo cos boli
bardziej dosadnie i obrazowo: to tak jak dowiadujesz sie o zdradzie zony czy meza... tylko ze muzycznie
masz ta jedna postac, ktora jest najwazniejsza dla ciebie, prywatnie w sferze muzyki i obserwujesz jak ona sie rozsypuje, powiela i tworzy takie cos
i czujesz sie oszukany bo wiesz, ze kupisz ta plyte, ze musisz ja kupic bo jest dla ciebie, tylko, ze jest zupelnie czyms innym niz miala byc

mark oszukuje i was i tez sam siebie ( a moze to wy sie oszukujecie ?). uwierzyl, ze ma piekny glos, rozpasal sie, zaczal wyciagac w gore jakies dziwactwa i wspina sie na wyzyny swojej niemocy
na dodatek w jakiejs zwyklej wiejskiej przyspiewce a to juz jest okrutne
zapomnial, ze jest gitarzysta, ze dzieki temu zostal zauwazony a teraz pisze pelno tych piosenek na jedno kopyto, w stalym tempie, bez pauz, bez zmian
"papapapapappapa" i tyle

ps w angielskim slowo przyspiewka ( folk song ) nie oddaje tego co myslimy w jezyku polskim
troche tak jak z volkswagenem
I've got a right to go to work but there's no work here to be found
------------------------
szefu Uśmiech
Odpowiedz
MARTINEZ napisał(a):pisze takim angielskim jaki znam i nie wspomagam sie niczym bo nie mam takiej potrzeby
w kazdym razie sens jest zrozumialy i widac, ze tez go zrozumiales
a uwierz, ze o nic innego mi nie chodzilo - moglem oczywiscie napisac go to hell
i nie bede w pieknej formie pisal, ze uwielbiam wszystko co wyjdzie spod palca guya z markiem jak niewatpliwie ty to czynisz
( tylek tez wycieraja tymi palcami )

a pisze dlatego, ze sie zdenerwowalem na kolejny gniot bo czuje sie oszukany i tyle
przypuszczam, ze jeszcze gorszym angielskim pisane sa niektore pochwaly i lizanie dupy
guya i marka ale na to oczywiscie nikt nie zwroci uwagi

a przy okazji ty tez strzeliles komentarz zawiedziony moim jak ja zawiedziony piosenkami
czyli ty wyraziles swoje zdanie a ja swoje tam gdzie mamy ochote ja wyrazic
mark sie nie przejmuje piszac swoje kiepskie piosenki, a ja sie tym bardziej nie przejmuje, dlatego ze nie zarabiam na tym co pisze

pozdrawiam chlopakow z brazylii

Rozumiem ze mozesz byc zawiedziony, ale czy musiales uzywac takiego jezyka i rzucac takie obrazliwe uwagi na forum jednego z najblizszych wsplpracownikow MK? No chlopie, troche kultury. Mozna powiedziec ze cos sie nie podoba w znacznie przystepniejszy sposob i tez dosadny.

Jak masz taki problem z obecnym muzycznym trendem Knopflera to po jakiego grzyba go w ogole sluchasz? Zapodaj sobie bootlega z 1985r albo wybierz sie na koncert The Straits, ponoc chlopaki graja to tak jak chca tego wiecznie niezadowoleni fani starego DS.
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
Odpowiedz
moze faktycznie twardo i niepotrzebnie ale nie umiem delikatniej - moze to odwrotnie do tych co pisza WOW ! Genious, fantastic song etc. - do nich sie nikt nie przyczepia
zreszta widze w komentarzach na gf, ze ludzie tez zauwazaja te rzeczy

ale tak sobie mysle, ze Guy moze miec to gdzies ale moze to zauwazy, przemysli
i podsunie co nieco Markowi. Bo faktycznie jest tak ze mi sie bardziej rzeczy Guya podobaja aktualnie

masz racje koobaa, moze za mocno

a jak napisalem w odpowiedzi Robsonowi - slucham bo ... musze... jak ze stara, chora zona tyle ze przykro mi cholernie
zgadza sie kupuje te nowe plyty ale ich w ogole nie slucham
czasem 1, 2 piosenki... ale co to jest w porownaniu z cala plyta dawniej ?

Ja nawet nie mowie o starym Dire Straits... tylko, zeby te piosenki byly ciut ciekawsze,
zeby w nich sie cokolwiek dzialo a nie, ze po pierwszych 10 sekudach znasz srodek i zakonczenie. A zycia, wigoru mu nie brakuje skoro tak wyspiewuje, a raczej probuje...
tylko litosci - nie w takich kompozycjach. Przeciez nie kupuje tej plyty, zeby puscic ja przy ognisku na obozie dla szkockich czy irlandzkich dziadkow...

ps Guy usunal zdaje sie post i mnie z uzytkownikow wiec chyba bylo warto napisac
I've got a right to go to work but there's no work here to be found
------------------------
szefu Uśmiech
Odpowiedz
ech.... a cóż to za burza się zerwała...?Smutny
Martinez wyznał na innym wątku że uwielbia Les Boys, które jednakowoż nie jest bajką z czasów DS... Zadziwionam terazUśmiech
a coś mi się wydaje że to właśnie tęsknota za DS przes Martineza przemówiła..
cóż.. DS i Mark Knopfler to jakby nie było, dwie różne bajki... Odkąd zaczął sobie tworzyć po swojemu, -a ileż to już lat temu - było chyba jasne że kontynuacji DS w starym stylu nie będzie..
I nie ma.
Nie wiem Martinez czego się spodziewałeś po tylu płytach utrzymanych w okreslonym klimacie. Ze Mark w 2011 w końcu sie opamięta, przywdzieje opaske na czoło i wyskoczy z jakimś ostrym riffem...? Nie ma i nie będzie tego, było wystarczająco dużo czasu żeby się z tym pogodzić.

A to co Marek sobie komponuje jest całkowcie spójne, logiczne, nie ma w tym przekłamania, jest adekwatne i do jego wieku, i do etapu twórczosci na którym sie znajduje, i kawałki są niezwykłej urody, co tu dużo mówić...

Frustracja wynikła z zawiedzionych oczekiwań..
zatem sprobuj Martinez sprecyzować czego oczekiwałeś,skoro czujesz sie tak bardzo zdradzony...
co i kiedy ci Mark obiecywał..? Uśmiech przyznaj sięUśmiech
Odpowiedz
..ale najbardziej mi się spodobało stwierdzenie że Mark uwierzył w swoje zdolności wokalne...UśmiechUśmiechUśmiech

no, doprawdy, bezczelny jestUśmiechUśmiech
Odpowiedz
No wiec droga retro13 - tak jak juz koobie i Robsonowi odpisalem po czesci sprobuje zawrzec w jakichs punktach ale najpierw ( a kto to podglada inne watki Duży uśmiech )

Les Boys

-swietny tekst ( no ale ok teraz tez sa niezle chociaz ich tak nie znam )
-niesamowita gra na gitarze, te wszystkie smaczki, sztuczki
-urozmaicone brzmienie przez kabaretowe pianino, stopy, pauzy
-luz, dowcip, zart, opis pewnych sytuacji i ludzi

Nie czytalas przypuszczam tego na forum Guya Fletchera ale tak :
- co do starego wieku to nie przyjmuje dyskusji > ci goscie wywoluja usmiech
i pokazuja, ze zycie jest bardzo fajne

Chuby Checker - 70 lat: polecam wytrwac pol minuty a najlepiej 1:15 Uśmiech
http://www.youtube.com/watch?v=BUWhpvfV7hg

Chuck Berry - 85 lat:
http://www.youtube.com/watch?v=vjleO1evd...re=related
http://www.youtube.com/watch?v=BWbw3b90GkQ
http://www.youtube.com/watch?v=13ZIHXZYi...re=related
http://www.youtube.com/watch?v=fK534VWXq...re=related

Mick Jagger 68
http://www.youtube.com/watch?v=FnM5v6YFu...re=related

pytanie: ile lat ma mark knopfler i jego smutna mina http://www.youtube.com/watch?v=oSqv-Exedt8 - nie wspominajac koncertu Night in London ( ale umowmy sie - dyspozycja dnia )

Obecnie brakuje mi radosci z grania - mysle ze jest to widoczne wyrazne,
brakuje urozmaicenia piosenek - od poczatku do konca sa takie same w tempie, instrumentarium, wokalu
Denerwuje mnie udawanie wokalisty i proba spiewania cudow jak sie nie jest dobrym wokalista - zupelnie jak u Boba Dylana a na dodatek jest to proba w kiepskich piosenkach jak ta najnowsza Privateering. Zwykla muzakowa, ludowa przyspiewka dla starego dziada z Irlandii siedzacego przy ognisku i grzejacego schorowane kosci ( jesli kosci oczywiscie bywaja chore ) a mlodzi w koleczku tancza łoj dana dana . ALe skoro w to wierzy to niech probuje.
Denerwuje mnie robienie takich piosenek http://www.youtube.com/watch?v=ZeApzFil56g / http://www.youtube.com/watch?v=J8qeacBZGA4 / http://www.youtube.com/watch?v=qgHb1KjWJ8M w ktorych nie ani polotu, ani grania, ani spiewania - papapapapapappa i w dodatku falszuje - chociaz jeszcze Gravy Train da sie mimo zbolalej miny przezyc - generalnie jedna, wielka męka w stylu " jak dotrwac bezbolesnie do konca piosenki, ktora wlasnie spiewam"
denerwuja mnie identyczne flaki z olejem - kilka jeszcze znajde podobnych
http://www.youtube.com/watch?v=Qk2VR901aa8
http://www.youtube.com/watch?v=QkZ-0mQ_otI
owszem sa ladne i moge sie przytulic do misia a nawet z nim poplakac tylko
ze ja juz placze zanim kupie plyte

Gdzie sa takie piosenki ? > i nie chodzi mi o mocny riff o dire straits bo moglby to sam zagrac tylko o to ze sie cos dzieje w tych piosenkach i sa w nich emocje - w kazdej warstwie - o gitarzyscie tego zespolu juz nie wspominam , a to przeciez i gitara podobna i chwyty proste cztery
http://www.youtube.com/watch?v=1ZXui-dcTt0

jest i rytm i pauza i wzmocnienie i szal i przyspieszenie i zwolnienie i co tam jeszcze chcecie
http://www.youtube.com/watch?v=LG9RQS76z...re=related
http://www.youtube.com/watch?v=_ZsyEy1uJ...re=related
http://www.youtube.com/watch?v=ript5JqSWb8
nawet zlamany paznokiec jest
http://www.youtube.com/watch?v=ERDvl2Xu6Bg

Czy poza Speedway Nazareth ( w okrojonym zakresie tez Darling Pretty i What it is, Imelda )
jest jakas piosenka, ktora od poczatku do konca nie leci ? leci leci i przeleci

Howgh Uśmiech

ps w zyciu tyle na forum nie napisalem heh
I've got a right to go to work but there's no work here to be found
------------------------
szefu Uśmiech
Odpowiedz
ps 2 retro13 a Mark mowil ze to to samo czy by bylo dire straits czy nie Uśmiech
I've got a right to go to work but there's no work here to be found
------------------------
szefu Uśmiech
Odpowiedz
Już zdecydowanie spokojniesza wypowiedź i poniekąd muszą przyznać rację Martinezowi. Mark coraz bardziej rezygnuje z gitarowego grania na rzecz utworów, które są po prostu ładne(chociaż on zawsze wskazuje, że dla niego zawsze ważne były piosenki). I rzeczywiście trudno jest znaleźć utwory z tzw. pazurem, ale z tym musimy się po prostu pogodzić. Jest to jego kolejny etap twórczośc, który rozpoczął, a do poprzedniego już nie wróci(brak reaktywacji DS). Ja uwielbiam muzykę Marka w każdej postaci, jedne utwory są mi bliższe, innych nie słucham zbyt często. Powtarzam jednak zawsze, że podobają mi się te utwory Marka, które są bliższe twórczości DS i mogłyby spokojnie widnieć na krążkach DS.

Wracając do wieku Marka i zawsze przychodzi mi myśl Adam Mickiewicz (nie traktujcie tego proszę zbyt infantylnie). Spójrzcie na dwa wiersze:

1) Oda do młodości-http://literat.ug.edu.pl/amwiersz/0004.htm
Mickiewicz-lat 22
2) Liryki lozańskie(Nad wodą wielką i czystą)-http://literat.ug.edu.pl/amwiersz/0081.htm
Mickiewicz-lat 42

Zobaczcie na różnice w środkach stylistycznych. Pierwszy wiersz pisany z polotem, młodzieńczą wręcz naiwnością, a drugi już wyważony i spokojny. Pokazuje to naturalną drogę artysty, może i tak również jest z Markiem.
Odpowiedz
jestem całkowicie spokojna Martinez po tym co powklejałeś
tobie się wydaje że wyznacznikiem tego czy ktoś jest cool czy nie jest cool - jest kicanie po scenie, względnie udawanie że sie ma caly czas 20 lat...
gwiazdy w stylu Jaggera nie są dla mnie, nie wspominając o tym że poza I can't get no satisfaction- nie jestem w stanie wymienić żadnego sensownego utworu w/w pana. Radość którą zatem wykazuje na scenie w postaci spazmatycznych ruchów ciałem niespecjalnie mnie interesuje ani nie pobudza do życia, jest mi calkowicie obojętne co on robi i czy jest to faktycznie autentyczna radość życia czy zwykłe sceniczne bufoniarstwo.

Poza tym dziwne jest oskarżać Marka o brak ekspresji ruchowej na scenie, skoro tak naprawdę nigdy sie nią specjalnie nie wykazywał, nie licząc oszczędnego podrygiwania w takt muzyki...

Tobie się, Martinez, mylą stylistyki...

Knopfler jest absolutnie poza standardami, wykazuje się pewnym typem wrażliwości którego nie znajdziesz u nikogo innego
czy ma smutną minę? może i ma
czy wydaje się czasem smutny i refleksyjny? może i się wydaje
może czasem jest zmęczony albo się źle czuje, ma, kurde, prawo
ja się pytam: so what?


cały dorobek tego pana, Markusa Knopflerua Rex - bo z wszystkich dinozaurów jest dla mnie i tak naj - mimo wszystko wymagałby szacunku , i sto razy bym się zastanowiła przed rzuceniem hasła "go to village and sleep"Uśmiech - przecudnie komicznego zresztą...UśmiechUśmiech


i nie liczyłabym na to że ktokolwiek się tym wpisem przejmie
skoro Guy go usunął, widocznie uznal że jakaś łajza która się nie zna na muzyce,albo jest sfrustrowana życiem -przyszła sobie poużywać na forumUśmiech - sorry, Martinez, nie bierz tego do siebieUśmiech

Mark nigdy nie ulegał presjom i zawsze był sobą
myślę że z niechęcią wspomina czasy DS własnie ze względu na to, że pewnie za bardzo chcieli ich zmanipulować....

a grzanie kości przy ognisku Martinez to nic zlego...
ciekawe przy jakiej muzie będziesz grzał swoje za 30 lat... Uśmiech
Odpowiedz
Podoba mi sie Twoj tok rozumowania, retro Uśmiech
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
Odpowiedz
A ja niestety w określonym zakresie zgadzam się z Martinezem, te trzy piosenki są średnie i pewnie 70% zespołów wzięłoby je sobie i se je pograło, ale od MK oczekiwałem jednak więcej. Jasne że najłatwiej krytykować, ale te trzy kawałki są nieco zbyt proste melodycznie, zbyt podobne do kilku poprzednich. Można by powiedzieć: "Mark, folku Ci już dostatek". A na Hulk... i Priv... to rzeczywiście lekko mi się oczy zaczęły zamykać. Rzecz jasna się nie poddałem, wstyd mi się zrobiło i zacząłem słuchać po ileś razy w kółko ale to chyba nie w tym rzecz. Mimo wszystko jestem optymistą i ufam, że dołoży na płycie coś bardziej oryginalnego. Mi wystarczy jak będą 2, 3 kawałki naprawdę przednie. Dotąd na każdej płycie to było minimium.
Odpowiedz
Jeśli ktoś komponuje muzykę przez całe życie i robi w tym progres to z czasem smaczki takie jak techniczne zagrywki, spektakularne akcenty i inne fajerwerki aranzacyjne ustępują miejsca prostocie i kompozycji na tyle czystej i odkrytej, że nie potrzebuje ona zbyt wielu dodatków. Ciężko to wytłumaczyć, ale myślę, że Mark po prostu tak bardzo dojrzał jako kompozytor i autor tekstów, że przearanżowanie jego muzyki chyba by jej zaszkodziło. Oczywiście każdży z nas ucieszyłby się na kolejną płytę w klimacie making movies, ale to już nie ten etap. Znakomicie słucha się DS, wiedząc co jest dalej czyli znając solowe dokonania Marka, odczuwa się prawie namacalnie jego muzyczną drogę. Od zabawy muzyką po kompozytorskie mistrzostwo i dojrzałość. Nie wiem, czemu krytykują go za wokal, dla mnie to jeden z najlepszych wokalistów, bo prawie w ogóle nie wykorzystuje techniki śpiewania, zamiast tego koncentruje się na uczuciach. Sam nie śpiewam, ale znam wielu wokalistów i każdy z nich uważa, że taki rodzaj śpiewania jest najtrudniejszy, bo zupełnie nie da się go wyćwiczyć tylko trzeba mieć TO w sobie. Zresztą moi ulubieni wykonawcy mają całe zafałszowane dyskografie i nikt nie zwraca na to uwagi. Knopfler, Waters, Gilmour, Lennon to fałsz na fałszu, czasem dochodzący do ćwierćtonów, nie mówiąc już o chórkach, ale podczas słuchania w ogóle nie zwraca się na to uwagi, bo całość jest śpiewana z takim przekonaniem, że wydaje się, iż inaczej tego nie można zaśpiewać. Podobnie jest z jego kompozycjami i aranżacją, po prostu feeling kompozycyjny zamiast błyskotliwego aranżu. Nie da się tego połączyć, bo mocny aranż „zakrywa” kompozycję.
Odpowiedz
dobra, marudźcie sobie

i tak wiem że najpierw będzie kupa narzekania że Mark znowu dał d.., a potem i tak większość będzie sikać za każdym, absolutnie każdym kawałkiem
albo za większością
i odkrywać niespodziewanie że te kawałki są zwyczajnie piękne i wzruszające, i w każdym jest coś, a ich prostota nie jest ich wadą, a wręcz przeciwnie - ogromną zaletą...


wkurzam sie trochę bo płyta jeszcze w powijakach, trzy utwory zaśpiewane ( i naprawdę nie są słabe, nie rozumiem skąd te dziwne opinie), a już są glosy że się facet nie sprawdza..


ja nie wiem co z wami... dostaliśmy trzy fajne kawałki, , i zamiast z apetytem czekać na więcej, każdy się krzywi i sarka że mu podano nie to co chciał..
czy to kolejna odsłona cechy narodowej..?

Jak Mark przestanie nagrywać, to wtedy NAPRAWDĘ będzie na co narzekać...
Odpowiedz
musiałam poprawić posta bo był zbyt emocjonalny...Uśmiech

stoicki spokój Jeżozwierza mnie powaliłUśmiech
Odpowiedz
Właściwie chciałem się rozpisać ale retro13 uczyniła to już za mnie i Jej komentarz jest wystarczający i niezwykle trafny w moim odczuciu. Martinez daruj sobie porównania do innych artystów których wymieniasz. Po jednej stronie są własnie tacy a po drugiej wykonawcy którzy odgrzewają kotlety, wydają płyty składankowe albo z orkiestrą symfoniczną i to są wielkie nazwiska. Mark Knopfler cały prze do przodu i jest w swojej szczytowej formie. I ja się bardzo cieszę że nie poszedł na łatwizne tylko cały czas nagrywa i tworzy, przecież to największa radość dla fanów ale Ty chyba nim już nie jesteśSmutny Nie warto się zatrzymywać na pierwszych plytach DS. Co z tego że gra oszczędniej ale ile tu smaczków. W DS Mark nie był tak wszechstronny jak jest teraz. Myślę że płyta on every street zasygnalizowała taki zwrot. Ale Ty tego nie słyszysz bo jak sam napisałeś nie wiesz o czym te utwory są (wycofałeś się z tej myśli ale ja zdązyłem ją przeczytaćUśmiech)
Ale dlaczego tak bardzo Cię denerwuje że ktoś chwali twórczość solową MK? Przecież nie robi tego dla pokazu czy dlatego że wypadałoby żeby się podobało. Jasne i tak jestem na forum postrzegany jako bezkrytyczny- przyzwyczaiłem się a ten wpis będzie tylko kolejnym tego przykłademUśmiech Sposób w jaki Mark zachowuje się na scenie bardzo mi odpowiada. Jego miny, jego styl, powaga. Smutna mina? Nawet jesli pasuje mi. Dla mnie pełna klasa. Przyzwyczaiłem sie już do dystansu jaki wytwarza. To nie jest ten typ artysty który będzie podawał każdemu dłoń i uśmiechał się na każde zawołanie. I kurcze się rozpisałemUśmiech
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
Ho ho ho ! Ho ho ho ! a z kogo frustracja wylazla ? Duży uśmiech Duży uśmiech z emocji to mi komputer padl i musze od nowa pisac caly komentarz ale zanim padl to widzialem przed poprawka

zaczynal sie mniej wiecej tak:
Ozez ty ! Ale sie teraz podwojnie zdenerwowalem !
a dalej cos na ksztalt :
- wcale nie napisalem, ze kicanie jest wyznacznikiem cool tylko co najwyzej energii, wiary w to co sie robi i robilo, radosci z zycia i wg mnie to jest autentyczne a nie zdziadzienie bo jestem stary to musze grac smetnie a wlasciwie nie grac, przeciez mam zespol a ja sobie od czasu do czasu brzdekne w gitare i tak ktos kupi ta cholerna plyte...
- chuby checker wymyslil ruchy do twista wiec trudno zeby stal jak slup, chuck wymyslil prawdziwego rock n rolla wiec tez nie stoi - widac w nich radosc, w tym co robili i robia
mark byl znany z gitary a z gitara obecnie ma niewiele wspolnego - powiem tak - gdyby nie gral kiedys na pewno by nikt o nim nie wiedzial dzisiaj i to jest niezaprzeczalny fakt
a czym teraz sie wyroznia ?
prosze bardzo z ostatniej plyty:
border reiver 2009 > http://www.youtube.com/watch?v=dzqNSAbE7Fo
this is a life 2008 > http://www.youtube.com/watch?v=c6MRYLWJb1o
smutne prawda ? i to wydane przez marka na singlu, zeby zaistniec w radiu
ale zeby bylo ze mark knopfler to wystarczy dodac panow z kobzami czy innymi dudami Uśmiech
a czym sie rozni to łoj dana z privateering ? Przykre jest to ze border reiver to jedna z niewielu piosenek, ktora trawie z nowych albumow
Ktorys z kolegow powiedzial, ze mark sie skonczyl na Rackpickers Dream... moze bo gwozdziem do trumny bylo All the Roadrunning

pytasz so what ? taka mam opinie i ja napisalem bo chcialem Uśmiech and what ?

piszesz ze mark ma prawo byc zmeczony ? a i owszem ! wiec dobra rada zawsze w cenie: niech odpocznie od muzyki bo czymzez jest zmeczony ?

A co do wypowiedzi Jezozwierza to raczej kompletny brak postępu - wg mnie jest duzo gorzej, to przykrywanie swoich obecnych braków spowodowanych ową 'starościa' - brak tworczego podejscia, brak dawnej wprawy w palcach > czyli wiecej pospiewam, doloze smyczki i kobzy
Mi sie tez z poczatku Privateering podobalo ale tak naprawde jak sie przemysli to to juz wszystko bylo. Czy nie taniej byloby wydac ta sama plyte pod inna nazwa jeszcze raz ? Skoro i tak sie kupi...
Oczywiscie mam nadzieje, ze pojawia sie dwa, trzy fajne utwory - dawniej po prostu wiedzialem, ze cala plyta bedzie dobra
a teraz 2 zwrotki, 2 refreny i wszyscy sie ciesza
retro13 > dostalismy 3 fajne gnioty Uśmiech

A do Robsona:
"Ale dlaczego tak bardzo Cię denerwuje że ktoś chwali twórczość solową MK? "
ale dlaczego tak bardzo denerwuje Was, ze ktoś nie chwali ? Uśmiech
"Co z tego że gra oszczędniej ale ile tu smaczków"
Dawniej smaczki byly w gitarze, teraz smaczki robia smyczki i nie mark na nich gra
"Mark Knopfler cały prze do przodu i jest w swojej szczytowej formie"
Oj co ty palisz ?Uśmiech ale powaznie tos dosunal - ciezko napisac, ze prze do tylu - niech bedzie ze do przodu bo jakbym napisal ze do tylu to w koncu dojdzie do dawnej klasy Uśmiech tak czy siak ze szczytem to przesadziles

a na pocieszenie powiem, ze przy ostatniej plycie bylo podobnie
ale pare kawalkow pozniej zaczelo mi sie podobac Uśmiech zeby nie bylo

ale zupelnie nie dam sie omamic i kosci bede grzal przy rocknrollu, boogie woogie, twiscie i grzanym piwie lub winie - ewentualnie zimnym
I've got a right to go to work but there's no work here to be found
------------------------
szefu Uśmiech
Odpowiedz
Teraz to ja sie podwójnie zdenerwowałem choć tego nie będzie widaćOczko
Dostaliśmy Marti dwa kapitalne utwory "Haul Away" jeszcze przede mną zostwilem sobie na Berlin. A jak on śpiewa. Ale widzę że Ty znasz strategię MK lepiej "czyli wiecej pospiewam, doloze smyczki i kobzy..." Taki jest Mark Knopfler. Słyszałeś jak śpiewa "Priveteering" rzecz o korsarzach i morskich wojażach. Tematyka idealnie współgra ze sposobem śpiewania. To musi ocierać się o delikatną nutkę szanty. Podobnie jak wcześniej choćby "The Trawlerman's Song" A słyszysz jak i o czym śpiewa "Before Gas&TV"? Opowieść o starych dobrych czasach którą właśnie tak kiedyś śpiewano. Przy ognisku? Jak najbardziej! Trzeba się wsłuchać. Warto się wsłuchać a nie tylko w nieskończoność powtarzać jedno i to samo że gra mniej i nie tak jak za czasów DS.
A cóż to za herezje Marti głosisz? Że niby "energia jest wyznacznikiem wiary w to co sie robi i robilo, radosci z zycia i wg mnie to jest autentyczne" a inna postawa już jest nieautentyczna? No zlituj sie. Widzisz, Mark Knopfler uważa się za sczęściarza co często podkresla w wywiadach a jego twórczość opowiada często smutne ale bardzo przez to prawdziwe historie. I to jest też niesamowite że pozostał wrazliwy na zwykłe codzinne sprawy zwykłych ludzi. Dobra konczę bo ten temat i tak już był wałkowany nie raz.

O widzę że jeszcze coś do mnieUśmiech Uważam że jest w szczytowej formie. Dobrze przyczytałeś. Udowodnij że nie jestUśmiech A zresztą nie musisz i tak jesteśmy zupełnie gdzieś indziejUśmiech
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
Robson, przypominaja mi sie nasze batalie slowne przy KTGC. Z tym ze pozniej bylo pelne pogodzenie przy GL Uśmiech I przy kufelku we Wroclawiu oczywiscie Oczko
and it's your face I'm looking for on every street...
Odpowiedz
tyle, ze przy ognisku to sobie moge sam pospiewac Uśmiech juz nawet wole jasona donovana sealed with the kiss http://www.youtube.com/watch?v=FrKPvjdxGEw no dosc na dzis
ta piosenka mowie goodbye do jutra Duży uśmiech Long Highway

ps irlandia miala raczej cienkich korsarzy porwali patryka, szkoci pod bandera anglii juz tak natomiast nikt nie odniosl sie do border reiver i amy mcdonald

ps Robson a tak cichutko zapytam kto rozpoczal ten jakze milo brzmiacy watek ? Duży uśmiech http://www.knopfler.pl/vb/showthread.php?t=2107 Oczko
I've got a right to go to work but there's no work here to be found
------------------------
szefu Uśmiech
Odpowiedz
Tak pamiętam RaingodUśmiech Nic na to nie poradzę i nie chceUśmiech Ja okres tzw. "transformacji"Uśmiech Marka Knopflera z DS do twórczości solowej przeszedłem bardzo łagodnie ale też rozumiem że jest sporo osób które nie mogą się pogodzić z tym co jest teraz.

ps. że też ja zawsze muszę się wciągnąć w takie dyskusjeUśmiech
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Mark wraca do studia. Będzie nowa płyta!!! Jeżozwierz 2 6,909 02.04.2020, 11:52
Ostatni post: darco
  Nowa płyta Marka!!! Jeżozwierz 148 266,389 28.01.2019, 11:29
Ostatni post: maslaw
  Nowa Płyta GF? Ania_M 9 22,697 17.10.2009, 13:52
Ostatni post: Ania_M
  Jaka Nowa Plyta?? Ania_M 98 138,099 24.01.2009, 17:49
Ostatni post: Ania_M
  Potrzebna Płyta DVD bartek240 20 34,182 05.05.2006, 15:57
Ostatni post: grzegorz
  Nowa Płyta W Kwietniu! Robson 331 360,234 01.05.2006, 12:12
Ostatni post: ania
  Mk + Eh - Nowa Piosenka MARTINEZ 3 13,255 19.03.2006, 13:43
Ostatni post: dziadek
  Nowa Płytka? nikodem 20 38,886 07.07.2005, 14:13
Ostatni post: Robson
  Nowa Płyta:) Robson 19 35,863 21.06.2005, 08:08
Ostatni post: Hermes
  Nowa Ep-ka Marka Knopflera Eowyn 4 15,941 01.06.2005, 18:51
Ostatni post: Robson

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: