Ocena wątku:
  • 3 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nowy album MK - Get Lucky :)
mirek napisał(a):"Przebija go moim zdaniem tylko Remembrance Day, który ma potęgę Brothers In Arms"
Kooba tez tak uwazam , zreszta gdzies juz pislaem ze Remembrance... jak Brothers dla mnie, widze sporo wspolnych watkow, cech obu utworow

nie moge sie uwolnic od "Home boy" a wy?

Z tymi porównaniami do Brothers In Arms to radziłbym poczekać tak z 10 lat... ciekawe czy wtedy też ten utwór będzie miał taką potęgę jak po 10-20 przesłuchaniach.

To prawda Home Boy ma bardzo duży potencjał i strasznie wpada w uchoUśmiech
z tej "3" to zdecydowanie najlepszy kawałek...
Dzięki piękne Mirku!

czekamy jeszcze na Early Bird - też się dobrze zapowiada.
Lord, I'm just a rolling stone
Rock my soul I wanna go home
Odpowiedz
Hillbilly chodzi mi o charakter utworu nie o popularnosc, moze masz racje , co bedzie za 10 20 lat, ale teraz chodzi mi o jakis zwoazek tych dwoch perelek
Odpowiedz
Oczywiście, że chodzi o charakter i wymowę utworu a nie jego potencjał popularności. To nie te czasy i pewnie już żaden utwór nie powtórzy potęgi jaką zyskiwały kawałki w latach 70-90tych. Jednak emocje podczas słuchania są ogromne, tak jak przy BIA i porównanie jest moim zdaniem jak najbardziej na miejscu.

Co do trzech bonusów: nie dziwię się, że nie znalazły się na albumie. Traktuję je jako ciekawostki i zgadzam się z Robsonem, że pasowałyby pięknie na drugi album TNH. Powiedziałbym, że są dancingowe Oczko z wyjątkiem Early Bird, który jest zupełnie inną parą kaloszy.
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
Odpowiedz
Na razie napiszę krótko: Mark Knopfler nagrał zjawiskową i poruszającą w wielu miejscach płytę. Cdn.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
I Robson podsumował wszystko celnie jednym zdaniem Oczko
Love, Peace & Dire Straits
Odpowiedz
Early Bird jest świetny ale Time In The Sun zapowiada się naprawdę rewelacyjnie! Można podsłuchać fragmentu tutaj:
http://www.mark-knopfler.info/news/2009/...n-the-sun/

Dostępny na Amazon za 0.99$ na Amazon.com od 15 września.
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
Odpowiedz
"Time In The Sun" a to do tego utworu chlopaki tak mruczeli na DVD Uśmiech
Odpowiedz
Zaczyna się wstępem w Border Reiver, ktore nazwalbym "zaproszeniem" do wysłuchania. Rozchyla sie magiczna kurtyna, a za nią juz pierwsze dzwięki przestawiają góry,góry naszej wyobrażni i horyzontow myślowych.No wreszcie.......to piękna płyta.
Cleaning My Gun - szeroko,pełnobrzmiąco gitarowo.
The Car Was The One - tu, to już w ogóle brak słów na wyrażenie własnych odczuć.
Remembrance Day - wspomnienie dziecięcych przyjaciół. Za nimi chyba wszyscy tęsknimy, szczególnie w terażniejszych czasach, gdzie o przyjaciół co raz trudniej.Tym bardziej, że poznajemy ich , nie tylko w biedzie, ale rownież "jak przyjmują Twój sukces"
REWELACJA - wszystko jest dla mnie takie dojrzałe,przemyślane.
To jest cudowna płyta. Nie mogę się od niej oderwać.
A WY ?????????
We are the sultans of swing...
Odpowiedz
Mnie także zaskoczyła ilośc dodatków na DVD jest ich nawet sporo Uśmiech A tak mówiąc szczerze wczoraj odsłuchiwałem po raz wtóry płytkę i do pokoju az wszedł mój 70 letni ojciec i zapytał co to za wykonawca bo świetna muzyka Uśmiech.
Odpowiedz
Filip wez Tatke na koncert Uśmiech
Odpowiedz
Filip napisał(a):wszedł mój 70 letni ojciec i zapytał co to za wykonawca bo świetna muzyka Uśmiech.
fajnego masz Tate Uśmiech)
Odpowiedz
Ależ to jest płyta.

Niesamowite ile matariału Mark nagrał tym razem. Bo w sumie otrzymujemy 5 bonusów!!!
Pytam dlaczego "Time In The Sun" jest taki krótki? 30 sek. a już sprawia niesamowite wrażenie. Czekam do jutra.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
A gdzie macie te wszystkie bonusiki?
Love, Peace & Dire Straits
Odpowiedz
Nie pogniewałbym się gdyby tak wyglądał cały zestaw

http://www.amazon.com/exec/obidos/ASIN/B...ciamark-20
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
No time in th sun też wymiata Uśmiech fajna nuta szkoda że nie weszło to do albumu
Odpowiedz
Czy ktoś już ma Early Bird'a?
Lord, I'm just a rolling stone
Rock my soul I wanna go home
Odpowiedz
Hillbilly trochę cierpliwościOczko

Album "Get Lucky" jest wspaniały. Chwyta i porusza od pierwszego przesluchania a z każdym kolejnym tylko zyskuje.
"Border Reiver" O tym nagraniu powiedzieliśmy chyba już wszystko. Bardzo dobry i dynamiczny początek. Utwór idealny jako opener nie tylko plyty ale i koncertów MK A.D. 2010. Bardzo bym chciał.
"Hard Shoulder" napięcie troszeczkę siada. Bardzo dobrze się zapowiada a potem jakby blednie w moim odczuciu. Bardzo jesienny kawałek, refleksyjny smutnawy tekst i nie opuszcza mnie wrażenie że bez orkiestry byłby lepszy, ciekawszy. Za malo wyrazisty
"You Cant't Beat The House" Z tym nagraniem mam problem. To nie jest wymarzony Mark Knopfler. I jak dla mnie ten utwór nie mieści się na płycie. W moim odczuciu lepiej by się nadawał do strefy bisajdów. Mam takie wrażenie jakby został nagrany za pierwszym podejściem. Na luzie i leciutko. Knajpiane chórki gdzieś w oddali wprowadzają trochę zamieszania i pokazują że ten numer jest trochę zblazowanyUśmiech Gdybym ustawiał GL pod kątem zaskoczeń. Punkt dla Marka.
"Before Gas&TV" Absolutna perła. Mark Knopfler jakiego uwielbiam najbardziej. Wyalienowany tekst kapitalnie zaśpiewany i zagrany. No właśnie. Sposób w jaki zespół kończy ten temat mógłby tak trwać i trwać. Melodia od pierwszego przesłuchania wrywa się w pamieć. To już jeden z najważniejszych Knopflerów świata i pierwszy z tych największych na całej płycie.
"Monteleone" Perełka. Urocza perełka. Kolejny punkt dla Marka. Bo znów mnie zaskoczył ale tym razem tylko i wyłącznie w dobrym tego słowa znaczeniu. Ktoś kiedyś powiedział że tworczość Marka Knopflera ciąży ku muzyce filmowej. Pełna zgoda. I przy "Monteleone" nie trzeba nadstawiać ucha bo to wyraźnie słychać. Oczywiście orkiestra smyczkowa zrobiła swoje. Na początku spodziewałem się bardziej gitarowego utworu wszak bohaterem głównym jest John Monteleone ale jestem bardzo mile zaskoczony. Echa "Heart Full Of Holes"? Wcale mi to nie przeszkadza.
"Cleaning My Gun" No to mamy prawdziwego rockera. Wylądował u mnie w tej samej szufladzie co "Millionaire Blues" czy "Kingdom Come" to moje pierwsze skojarzenia. Czasy DS? Owszem. Ta sama technika MK to samo podejście do gitary i ta sama artykulacja. Stylistycznie najbliżej mu do "You Can't Beat The House" ale zdecydowanie jest lepszy.
A zaraz po nim i dobrzr że zaraz po nim bo świetnie sie komponuje "The Car Was The One"
Zdaje się że najbardziej niedoceniony z tego co zdążyłem się zorientować. Zupełnie nie wiem dlaczego. Wszystko w tym nagraniu mi się podoba i nie wiem czy zwróciliście uwagę ale to własnie tu i tylko tu przeleciał przez płytę duch Hanka Marvina. Tak mniej jest na GL akcentów The Shadows. Ale Mark śpiewa uroczo i ten fragment jest w czołówce jak dla mnie i cały czas jak go słucham to chętniej iczesciej spoglądam na okladkęUśmiech
Do końca płyty same wielkie chwile. Właściwie brak słów.
"Remembrance Day" Pozostanie z nami na zawsze. Mnie poruszył do łez i nie wstydze się o tym mówić. Na poprzedniej płycie chyba by nie pasował. Nie podarowałbym tego MK gdyby z tego tematu zrezygnował na GL. Jego wymowa przywołuje "Brothers In Arms" Jakże niezwykły pomysł miał Mark Knopfler aby w studiu znalazły się dzieci. Tak, ich głosy też mnie rozczuliły. A może przede wszystki one. Tutaj na płycie Mark porusza moją czułą strune. Mistrzostwo świata. trudno mówić o emocjach...
Utwór tytułowy "Get Lucky" o którym też powiedzieliśmy chyba wszystko. Może na początku trochę brakowało gitary ale jest ok i wspaniały tekst dopełnia całości. Najwidoczniej Mark Knopfler nie odczuwa najmniejszej potrzeby aby przypominać o wirtuozerii. Z nikim się nie ściga i inaczej rozkłada akenty. Piękna opowieść.
"So Far From The Clyde" I znów brak słów. To najpiekniesza pieśń Knopflerowa. Nie boje się tego słowa. Pieśń. Dla mnie to jakby rodzaj jakiegoś hymnu ze starych odległych czasów. To właśnie tutaj gitara Marka Knopflera załkała najbardziej. Absolutna Knopflerowa klasyka i tutaj znów emocje biorą górę. Uwielbiam sposób w jaki Mark Knopfler śpiewa w tym nagraniu. I to stopniowanie dramaturgii które nie pozwala przewidzieć następnej frazy czy nuty. Słyszę echa "Harbour Of Tears" Camel to już po raz drugi bo coś podobego towarzyszy mi podczas "Before Gas& TV" Tak Mark Knopfler wspiął się tutaj na wyżyny i udowodnił że stać go na wiele. Mistrzostwo świata po raz kolejny.
"Piper To The End" Najpierw wyobrażałem sobie tę opowieść zupełnie inaczej. Teraz już nie wiem jakUśmiech bo wszystkie karty zostaly odkryte. Cały czas myslę jakby to bylo gdyby płytę zamykal smutny i trochę mroczny "So Far From The Clyde" A jednak "Piper To The End" dobrze że mamy jako finał. Z poczatku nie ukrywam tego wydał mi się troszeczke przydługi, może nawet przez to ciut nudny. Piper pasuje i do KTGC bo wtedy powstał, pasuje i do nowej płyty i ostatecznie wyzbylem się wątpliwości. Wymowa tego nagrania jest jednoznaczna ale odnalazłem w nim nutę jakiegoś pogodzenia się. Po raz kolejny Mark Knopfler pokazuje nam że jest muzykiem niezwykle wrażliwym.
Spodziewałem się kontynuacji pomysłów z KTGC a GL jest jednak trochę inna. Nie spodziwalem się płyty aż tak udanej i poruszającej
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
Robson dzieki za recenzje, Uśmiech
Odpowiedz
Nie będę cytował, bo musiałbym przytoczyć większość, ale zgadzam się z Tobą Robert w 90%.
„ten sławny koncert DS z Bazylei” … „zdarlem te tasme do czarno-bialosci....”
Odpowiedz
Jesli mozna pare slow.


... w **** mam zapis nutowy, ilosc tego albo tamtego instrumentu, nawet spojnosc albumu (tez mi YCBTH nie pasuje), ale do cholery jesli...

przez cala plyte nieprzerwanie przebiegaja mnie ciary
co troche kapnie lza ze wzruszenia
po paru dniach teksty same zamieszkaly w glowie a melodie nie opuszczaja

... to czy to o czyms swiadczy? Moze o niczym, moze o tym ze jestem szurniety.

A moze o tym ze Knopfler dla mnie to nie tylko muzyk, ale zyciowy mentor, ktory zupelnym przypadkiem tworzy muzyke UCZACA jak czuc. Get Lucky zas jego kolejnym wielkim tworem.
You do what you want to
You go your own sweet way...
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Nowy soundtrack Marka? Dawid 7 24,835 27.08.2011, 15:50
Ostatni post: Robson
  Get Lucky - utwór tytułowy Robson 62 85,231 10.08.2009, 14:21
Ostatni post: Robson
  Get Lucky- tracklista Robson 25 43,432 08.07.2009, 18:21
Ostatni post: Robson
  "Get Lucky" Robson 8 19,448 22.02.2009, 18:56
Ostatni post: Ania_M
  Strona Graficzna Twórczoœci Ds/mk Stach 4 13,124 19.11.2007, 22:22
Ostatni post: Stach
  Fani Recenzujš Płyty Ds I Mk Andrzej 117 150,938 18.11.2007, 22:13
Ostatni post: pogdan
  2007 Mark Knopfler Album Recording Diary macsa 338 352,555 26.06.2007, 17:50
Ostatni post: Robson
  Nowy Album Johna Illsley'a koobaa 11 23,843 03.06.2007, 14:26
Ostatni post: grzegorz
  DVD MK&EH Na Jesieni! pablosan 9 18,636 26.06.2006, 16:27
Ostatni post: Robson
  Mk + Eh - Nowa Piosenka MARTINEZ 3 13,255 19.03.2006, 13:43
Ostatni post: dziadek

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości