03.06.2009, 21:48
BET napisał(a):Tesknimy.
To byl najlepszy zlot. wiem, powtarzam sie.
No właśnie - szanowni nieobecni - tęsknimy...
|
I po zlocie...
|
|
03.06.2009, 21:48
BET napisał(a):Tesknimy. No właśnie - szanowni nieobecni - tęsknimy...
04.06.2009, 00:08
Nie wiem na ile to jest technicznie mozliwe do wykonania, ale moze rozwiazaniem byloby gdyby "glowna gwiazda" tego tematu, Robson mogl przeprowadzic audycje na zywo, z VII Ogolnopolskiego Zlotu Fanow Dire Straits i Marka Knopflera w Krakowie...?
![]() O ile mnie pamiec nie myli Niedzwiecki prowadzil kiedys Liste Przebojow z Australii, wiec dlaczego by nie sprobowac przeniesc tego na polskie realia? P.S. Mam dziwne uczucie, ze ten pomysl jest bardzo dobry, albo bardzo dobry ale szalony, albo co najgorsze moge dzieki niemu moge wyjsc na kompletnie stuknietego, nieznajacego sie na realiach i mozliwosciach technicznych radia. Tak czy inaczej postanowilem zaryzykowac i zaproponowac takie rozwiazanie. Pogodziloby z pewnoscia obowiazki Robsona jak rowniez oczekiwania Forumowiczow, ze Robson pojawi sie na zlocie. pozdrawiam W.
04.06.2009, 10:45
Genialny pomysł! Robson, do it!
05.06.2009, 09:32
Kilka słów od siebie.
W pierwszej kolejności chciałbym podziękować organizatorom za przygotowanie zlotu, za gadżety (koszulki, kubeczki-ktoś na to "coś" wydał),dzięki wszyskim grającym i za karaoke- ześmiałem się do łez.Dzięki wszystkim za spotkanie - fajnie było znowu pogadać , choć trochę krótko. Czuję trochę niedosytu, ktoś wcześniej już to zauważył, brakowało mi biegania o 4.00 nad ranem po sklepach w poszukiwaniu szampana, muzyki w kawiarence, dyskusji do rana.Brakowało ale to My sami (może ja sam)jesteśmy winni.Przecież tak naprawdę to My wszyscy jesteśmy tym zlotem.Impreza dla mnie skończyła się ok. 2.00- bo nie było z kim pić-he,he. Wielkie dzięki dla Agnieszki-Ptysia,-takiego szofera to jeszcze nie miałem. Jak chcemy super imprezy to musimy wszyscy się angażować.
05.06.2009, 09:46
wAcEk napisał(a):Nie wiem na ile to jest technicznie mozliwe do wykonania, ale moze rozwiazaniem byloby gdyby "glowna gwiazda" tego tematu, Robson mogl przeprowadzic audycje na zywo, z VII Ogolnopolskiego Zlotu Fanow Dire Straits i Marka Knopflera w Krakowie...? " Witam Państwa serdecznie z centrum kultu muzyki Marka Knopflera - z ulicy Brackiej w Krakowie. Przed mikrofonem redaktor Robert Paciorek - zapraszam na wyjątkowe, wyjazdowe wydanie Muzycznych Fascynacji..." Ach jak to brzmi !!
05.06.2009, 11:45
MARTINEZ napisał(a):Bart > "No i jak co roku: Maaartiiiin, a kieeeedyy będą fiiilmyyyy....?" Maaartiiiiin...
05.06.2009, 14:49
To byłoby wydarzenie bez precedensu. Doceniam pomysł bo jest nieziemski ale tego nie widzę
A w ogóle to dlaczego zlot nie może się odbyć podczas wakacji jakoś w okolicy 12 sierpnia? Są wakacje niech każdy z nas sobie zaklepie pewny termin i już. A wiecie czego mi trochę brakuje? Że po koncercie każdy z nas jedzie w swoja stronę a to byłaby szansa na zebranie sporej ilości osób wtedy kiedy jeszcze jesteśmy "rozgrzani" emocjami. Wiem to niesie ze sobą sporo utrudnień zwłaszcza kiedy np. dzień koncertu MK wypada w środku tygodnia. Ale wiem że tak właśnie fani się spotykają na "gorąco" po koncercie i to jest takie piękne przedłużenie wrażeń koncertowych. Rzucam pomysł i wierzę ze jest do zrealizowania nawet co dwa lata.
Something's going to happen
To make your whole life better Your whole life better one day
05.06.2009, 14:53
ano dlatego ze w wakacje to starsi uczestnicy wyjezdzaja z dziecmi a mlodsi z rodzicami/sami bo nie maja szkoly
05.06.2009, 14:59
A jeśli nie ma wakacji to niektorzy z nas pracują. W wakacje jest większa szansa na urlop.
Something's going to happen
To make your whole life better Your whole life better one day
05.06.2009, 16:27
Robson napisał(a):A wiecie czego mi trochę brakuje? Że po koncercie każdy z nas jedzie w swoja stronę a to byłaby szansa na zebranie sporej ilości osób wtedy kiedy jeszcze jesteśmy "rozgrzani" emocjami. Wiem to niesie ze sobą sporo utrudnień zwłaszcza kiedy np. dzień koncertu MK wypada w środku tygodnia. Ale wiem że tak właśnie fani się spotykają na "gorąco" po koncercie i to jest takie piękne przedłużenie wrażeń koncertowych. Rzucam pomysł i wierzę ze jest do zrealizowania nawet co dwa lata. No to ciekawe Robercie co piszesz bo o ile pamiętam to po ostatnim występie Knopflera w Polsce miało miejsce właśnie takie spotkanie. Zgromadziło całkiem sporą rzeszę fanów w jednej w warszawskich knajpek, atmosfera była gorąca, a wrażeniami dzieliliśmy się do późnych godzin nocnych. O ile mnie pamięć nie myli to kilkakrotnie próbowałem Cię nawet nakłonić do uczestnictwa - ale podróż powrotna pociągiem była dla Ciebie ważniejsza... Wniskując - pomysł świetny, szkoda tylko że nie wszyscy chcą w tym uczestniczyć.
05.06.2009, 16:35
Tak pamiętam tylko nie stawiajmy Maćku sprawy w ten sposób że ważniejsza czy nie ważniejsza była droga powrotna od spotkania bo w ten sposób przyjaznej atmosfery na pewno nie zbudujemy. Skoro to pamiętasz to powiedz mi czy tamto spotkanie było zaplanowane?
Something's going to happen
To make your whole life better Your whole life better one day
05.06.2009, 16:51
Oczywiście, że nie było zaplanowane - ale czy to coś zmienia ? Chodzi o chęć spotkania i podzielenia się tymi najważniejszymi dla nas chwilami !
Żałuje po porostu, że od pamiętnego urodzinowego zlotu w 2006 nie uczestniczysz już w spotkaniach "knopflerowskiej rodziny". Ale to przecież zupełnie nie jest moja sprawa wtrącać się w czyjeś życie.
Pewnie że zmienia bo gdyby ludzie o tym wiedzieli to na pewno by sobie tak zaplanowali czas aby się pojawić. Jednak większość nie rezerwuje sobie wcześniej hotelu tylko po prostu przyjedża na koncert a potem w drogę powrotną. Takie spotkania muszą być planowane wcześniej żeby potem nikomu nie było przykro że nie wiedział.
Something's going to happen
To make your whole life better Your whole life better one day
06.06.2009, 14:59
Drogi Robsonie ! Bardzo ucieszyszyly mnie Twoje slowa, ze pomysl przeprowadzenia audycji na zywo ze zlotu uwazasz za genialny, za to zupelnie odmienna reakcje wywolaly te, w ktorych stwierdzasz, ze tego nie widzisz...
Nie mam pojecia co moze stac na przeszkodzie realizacji tego pomyslu, a jednoczesnie jestem swiadomy, ze pewnie moze to byc wiele czynnikow, ktorych ja nie potrafie w tej chwili nazwac. Wydaje mi sie jednak ze w mysl "madrosci ludowej" - "dla chcacego nic trudnego", gdybys zechcial sie podzielic na Forum cala litania powodow, ktore nie pozwalaja na realizacje tego pomyslu, obiecuje ze swojej strony, na ile to tylko mozliwe, pelne zaangazowanie w szukaniu rozwiazan mogacych zaradzic wszelkim przeszkodom, jak rowniez z wielka przyjemnoscia i zapalem jestem sklonny uczestniczyc w tworzeniu projektu audycji na zywo. Pisze to wszystko nie dlatego, ze uwazam sie za czlowieka, ktory bezkrytycznie wierzy w realizacje projektow pt."mission impossible" i ktoremu wydaje sie, ze jak sie bardzo chce to malym wysilkiem wszystko zrobi sie samo. Pisze poniewaz wierze, ze takich osob jak ja, sklonnych zaoferowac pomoc w tym przedsiewzieciu jest na Forum duzo wiecej i dzieki naszej wspolpracy moze sie jednak okazac realne ze za rok na zlocie uslyszymy slowa, o ktorych pisal Maciek MACSA: "Witam Państwa serdecznie z centrum kultu muzyki Marka Knopflera - z ulicy Brackiej w Krakowie. Przed mikrofonem redaktor Robert Paciorek - zapraszam na wyjątkowe, wyjazdowe wydanie Muzycznych Fascynacji..." pozdrawiam serdecznie W.
07.06.2009, 00:22
To nie będzie litania powodów tylko raczej krótka sceptyczna odpowiedź. Po prostu wiem i znam realia w których się obracam i żyję i przy całym szacunku do tego pomysłu może jednak nie kontynuujmy tego tematu
Something's going to happen
To make your whole life better Your whole life better one day
07.06.2009, 10:52
Robson napisał(a):To nie będzie litania powodów tylko raczej krótka sceptyczna odpowiedź. Po prostu wiem i znam realia w których się obracam i żyję i przy całym szacunku do tego pomysłu może jednak nie kontynuujmy tego tematu Robert, po co się kłócisz? I tak znany specjalista w dziedzinie techniki radiowej (pamiętajmy, że również doskonały montażysta!) Macsa będzie wiedział lepiej.
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
07.06.2009, 12:07
A numitor to wszędzie musi wciskać złośliwości?... Ludzie się zajarali pomysłem, to i próbowali Robsona nakręcić. Nie powiedział "nie" wystarczająco przekonująco, ale teraz już pewnie nie będą nalegać.
I ludziska, przestańmy sobie wytykać, kto to się nie chce z kim spotkać, bo to do spotkań na pewno nie zachęca Każdy ma swoje powody, czasem nie ma chęci o nich mówić. A ja w niczyjej sytuacji prywatnej nie siedzę na tyle, by osądzać. BET w przeddzień zlotu napisał mi że nie przyjeżdża - uroniłem łzę ukradkiem, ale do głowy by mi nie przyszło snuć jakieś domysły.Jak Robson przyjedzie, to będzie. Wie, że go tam chcemy widzieć - i starczy. A co do terminu - wszyscy macie rację. Maj jest lepszy i sierpień też jest lepszy. Może głosowanko jakieś? Bo podejrzewam, że lwia część zlotowiczów dałaby radę przyjechać w dowolnym z tych terminów.
07.06.2009, 12:11
Bart napisał(a):BET w przeddzień zlotu napisał mi że nie przyjeżdża - uroniłem łzę ukradkiem, ale do głowy by mi nie przyszło snuć jakieś domysły. Bracie wzruszyles mnie. Tym bardziej sie ciesze ze jednak sie udalo dojechac.
You do what you want to
You go your own sweet way...
07.06.2009, 12:14
:*
:>
07.06.2009, 14:57
Robson napisał(a):To nie będzie litania powodów tylko raczej krótka sceptyczna odpowiedź. Po prostu wiem i znam realia w których się obracam i żyję i przy całym szacunku do tego pomysłu może jednak nie kontynuujmy tego tematu Sadze, ze w tym momencie nie pozostaje nic innego jak uszanowac powyzsze slowa Robsona i pogodzic sie z faktem, ze jesli nie wydarzy sie nagle nic niespodziewanego, audycji na zywo nie bedzie... Mam tez ogromna prosbe do numitora, zeby jesli bedzie uprzejmy wczytal sie dobrze w slowa rozsadku Barta, bo zaczyna byc wyczuwalny w powietrzu klimat "kolek wzajemnej adoracji", a to z pewnoscia nie sluzy dobrze Forum... pozdrawiam W.
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|