Liczba postów: 114
Liczba wątków: 2
Dołączył: 05.2005
Cześć. Transparent faktycznie pomógł. Stałem dwa metry za. Duzo napisaliście, ale tez się dorzucę. Będzie ciezko opisać coś tak zajebistego nie przeklinając, ale postaram się nie uzywać tych najbardziej rzeźniczych :-) . Samo wejście na płytę sprawiło, ze przeszły mnie dreszcze jak zobaczyłem cztery wypucowane i błyszczące gitarki Maestra stojące na scenie. Biało-czerwony Fender AAAAAAAA!!! - poezja. Zgasły światła i w tle słychać narastający dźwięk organów Hamonda. Widać zarys sylwetki głównej postaci wychodząej przed mikrofon. Zapaliły się światła i...nic juz nie było takie jak wcześniej. Zaczęły się dwie i pół goziny muzycznej uczty dla serca i ducha. Atmosfera pod sceną podchodząca pod genialną - mokro w gaciach. Ludzie klaczszą i krzyczą - buty mi spadły. Jak to się u nas w górach mówi - ogień z d..y.
Sam Marek jak zwykle wyluzowany i naturalny. Ja spięty i ze łzami w oczach, których nie dało się powstrzymać. Ciary po plecach i na głowie włoski sie postawiły. Chyba za duzo gadam  . Perełki koncertu? Wszystko!!!. Telegraph, Speedway at Nazareth i Sułtani to był cios. Motyw z herbatką tez dobry. Świetnie zmienił atmosferę na bardziej kameralną i domową, jak równiez występ trio. Miało to luz i urok.
Wiosło pod tytułem National Steel raziło odbitym światłem i dźwiękiem. Całość fenomenalna.Brakło mi tylko odrobiny saksofonu.To mój czwarty koncert w spodku i chyba najbardziej będę go pamietał. Pozdrawiam
Liczba postów: 101
Liczba wątków: 1
Dołączył: 05.2005
Cytat:Originally posted by KLIMAT@May 8 2005, 10:19 PM
Sam Marek jak zwykle wyluzowany i naturalny.
No właśnie - ta jego lekkość zrobiła na mnie ogromnie wrażenie. Wszystko było po prostu doskonałe. Kiedy zagrał Philadelphie pomyślałam, że gdyby to miał być już koniec, to warto było przyjechać!!!  A później jeszcze Romeo & Juliet - ten kawałek rozbroił mnie już zupełnie i tak zostało do samego końca  Mam nadzieję, że będzie mi dane zobaczyć koncert Marka przynajmniej raz jeszcze. Dostaję zapewnienia, że tak się stanie i tego się trzymam
Witam forumowiczów, też byłem i też jestem razem z żoną pod wrażeniem, pozdrawiam wszystkich ,
Liczba postów: 786
Liczba wątków: 22
Dołączył: 11.2004
Cytat:Originally posted by KLIMAT@May 8 2005, 09:19 PM
Cześć. Transparent faktycznie pomógł. Stałem dwa metry za. Duzo napisaliście, ale tez się dorzucę. Będzie ciezko opisać coś tak zajebistego nie przeklinając, ale postaram się nie uzywać tych najbardziej rzeźniczych :-) . Samo wejście na płytę sprawiło, ze przeszły mnie dreszcze jak zobaczyłem cztery wypucowane i błyszczące gitarki Maestra stojące na scenie. Biało-czerwony Fender AAAAAAAA!!! - poezja. Zgasły światła i w tle słychać narastający dźwięk organów Hamonda. Widać zarys sylwetki głównej postaci wychodząej przed mikrofon. Zapaliły się światła i...nic juz nie było takie jak wcześniej. Zaczęły się dwie i pół goziny muzycznej uczty dla serca i ducha. Atmosfera pod sceną podchodząca pod genialną - mokro w gaciach. Ludzie klaczszą i krzyczą - buty mi spadły. Jak to się u nas w górach mówi - ogień z d..y.
Sam Marek jak zwykle wyluzowany i naturalny. Ja spięty i ze łzami w oczach, których nie dało się powstrzymać. Ciary po plecach i na głowie włoski sie postawiły. Chyba za duzo gadam . Perełki koncertu? Wszystko!!!. Telegraph, Speedway at Nazareth i Sułtani to był cios. Motyw z herbatką tez dobry. Świetnie zmienił atmosferę na bardziej kameralną i domową, jak równiez występ trio. Miało to luz i urok.
Wiosło pod tytułem National Steel raziło odbitym światłem i dźwiękiem. Całość fenomenalna.Brakło mi tylko odrobiny saksofonu.To mój czwarty koncert w spodku i chyba najbardziej będę go pamietał. Pozdrawiam
mimo ze bylem na Torwrze to podobne odczucia i ja mnialem (pozdroweineia z bialegostoku  )
Liczba postów: 1,537
Liczba wątków: 210
Dołączył: 05.2004
do emilki  zmienilismy juz napis w czołówce
I've got a right to go to work but there's no work here to be found
------------------------
szefu
Witam! zarejestrowałam się przed chwilą, by napisać pod jakim wielkim wrażeniem koncertu w spodku jestem!! na początku było dla mnie trochę za cicho, ale potem, przy Boom like that gitarka przeszyła mnie na wskroś. było zdecydowanie za krótko i zabrakło mi mojego ukochanego Golden heart albo Nbdy's got the gun...i jeszcze w drodze powrotnej do domu doładowywałam mój niedosyt MK słuchając go w aucie. i ciągle myślę jak udany był piatkowy wieczór...pozdrawiam, B)
Witam
Na mojej stronie www.nowakowski.art.pl umiescilem zdjecia z koncertu Marka Knopflera na Torwarze
A dokladniej tu: ZDJECIA
Milego Ogladania
Pozdrawiam
Rafal
Liczba postów: 324
Liczba wątków: 14
Dołączył: 01.2005
Liczba postów: 1,354
Liczba wątków: 57
Dołączył: 05.2004
Good work!
Razem ze zdjęciami Pablosana
...jest, i będzie co wspominać...
(a, i czekamy na następne zdjęcia  )
Liczba postów: 24
Liczba wątków: 0
Dołączył: 07.2004
Witam wszystkich! Ja tez razem z Forumumowiczami bylem w Spodku. Co tu napisac? Powiem tak, ze wszystko co moglbym w tej chcwili napisac bedzie bardzo, bardzo malutkie w stosunku do tego przezycia i TEGO co sie w piatkowy wieczor zdarzylo w Spodku. Mialem, juz po powrocie do domu, takie wrazenie, ze najlepiej byloby zeby to byl ostatni koncert, juz nic wiecej (prosze mnie dobrze zrozumiec!!!  zeby TO co bylo w piatek zostalo juz na zawsze, utrwalilo sie we mnie no i w kazdym z Was, ktorzy TEGO doswiadczyliscie... Zeby pozostalo tylko wspomnienie i to przezycie, ktorego tak naprawde to nie da sie slowami opisac...
P.S.
Pozdrowionka dla Marcina, Howarda i Grzesia, z ktorymi jechalem i wracalem z koncertu
rafalmk
Liczba postów: 24
Liczba wątków: 0
Dołączył: 07.2004
"Dire Straits przypomni "Brothers In Arms"
Płyta "Brothers In Arms" grupy Dire Straits będzie 3000. wy-dawnictwem w technologii SACD.
Z okazji 20. rocznicy premiery legendarnego albumu, kapela Marka Knopflera zdecydowała się przypomnieć go w nowym formacie. Longplay z maja 1985 roku rozszedł się dotychczas w liczbie 20 mi-lionów egzemplarzy. Krążek, z którego pochodzą choćby takie przebo-je, jak "Brothers In Arms", "Money For Nothing", "So Far Away" czy "Walk Of Life", trafił na pierwsze miejsce list sprzedaży w 22 kra-jach. Wznowiona wersja zawierać będzie kilka niepublikowanych do-tąd remiksów. Tymczasem lider Dire Straits gościł w Polsce, promu-jąc na żywo swoją ostatnią jak dotąd płytę "Shangri-La". Koncerty Marka Knopflera odbyły się 6 maja w katowickim "Spodku" oraz dzień później na warszawskim "Torwarze"."
to przed chwila wyczytalem na Onet.pl
rafalmk
Chciałam dołączyć się do tych wspomnień ze Spodka, bo rzeczywiście jest co wspominać. Dla mnie to było wielkie przeżycie. Czekałam na koncert Marka ponad 10 lat! Najpierw, w latach 90-tych byłam w Londynie ale nie udało mi się dostać biletu na koncert studyjny (zabrakło miejsc), potem nie dojechałam do Warszawy, potem Mark nie dojechał (  ) do Katowic, no i wreszcie UDAŁO SIĘ!  Po wszystkich negatywnych doświadczeniach z przeszłości do ostatniej chwili bałam się, że coś nie wypali i Mark nie wyjdzie na scenę. A jednak! Było super, ciągle grają mi w głowie utwory z koncertu.
Mam nadzieję, że na kolejny koncert nie będę czekac tak długo.
p.s. Obrazek z koncertu: na widowni siedzi nobliwa siwa pani, przegryza "pierniczki alpejskie w czekoladzie" i przytupuje rytmicznie w takt So far away.  [FONT=Arial] Super, nie?
Liczba postów: 875
Liczba wątków: 3
Dołączył: 09.2004
Ten koncert to chyba najszybsze 130 minut jakie przeżyłem w swoim życiu. Niezapomniane wrażenia.
Liczba postów: 265
Liczba wątków: 4
Dołączył: 05.2005
Hej!
Mam bootleg koncert z Madrytu 2005. Prawdziwy boot z reki, jakby sie bylo na koncercie. Pare utoworow pominionych np. Rudiger. Jakosc w porzadku..
Ktos zainteresowany?
Najchetniej umiescilabym w sieci, ale nie posiadam servera.. chyba, ze ktos z Was ma to bym wrzucila..
Nagrywarki na razie nie posiadam, ewentualnie za jakies 2 tygodnie cos udaloby mi sie wymyslic jesli chodzi o nagranie i wyslanie plytki.
Magda
Liczba postów: 324
Liczba wątków: 14
Dołączył: 01.2005
a jakies pomysl ze sciagnieciem z maila ?
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 3,395
Liczba wątków: 219
Dołączył: 07.2006
Rozmarzylam sie jak to przeczytalam, Robson. Napiecie przedkoncertowe wzrasta 
PS: Heh chyba zle zrozumialam wczesniej tego posta.
Ale kule i tak moge pozyczyc, bedziemy sie bronic
We talked of looking just out of town
Now it's looking like a dream shot down
I still believe that there's somewhere for us
But now it's something that we don't discuss
And you're the best thing I ever knew
Stay with me, baby, and we'll make it to
We'll make it to
Tu można kupić moją książkę
Księgarnia Wydawnictwa Radwan - Aparatka
Liczba postów: 2,816
Liczba wątków: 59
Dołączył: 09.2004
Po prostu nic nie mogło mi bardziej pasować do obecnego wizerunku Knopflera, który w żadnym razie nie jest już gwiazdš rocka - on przecież nawet nie chce nikim takim być! Dlatego zawiesił działalnoć Dire Straits!
więte słowa - na pohybel tych, którym nie leży KTGC i chcieli by Knopflera gdy miał 30 lat...
Liczba postów: 3,395
Liczba wątków: 219
Dołączył: 07.2006
Niestety sa ludzie ktorzy nie maja ochoty na sluchanie Marka, z racji tego ze jest.... stary i nie ma nic ciekawego do powiedzenia. (Hę?) Takich Maćku nie przegadasz. (pozwolę sobie po imieniu, czasem tak mi wygodniej  ). Ale np. dzis byla u mnie moja ciocia, i poprosila mnie abym wlaczyla KTGC bo bardzo jej sie podoba muzyka Marka.  A ciocia jest 2 razy mlodsza od MK.
Cos jednak Ta Muzyka magicznego w sobie ma - udaje mi sie do niej przekonac coraz wiecej osob, co jeszcze fajniejsze - coraz wiecej moich rowiesnikow - zazwyczaj za pomoca KTGC albo "Going Home".
We talked of looking just out of town
Now it's looking like a dream shot down
I still believe that there's somewhere for us
But now it's something that we don't discuss
And you're the best thing I ever knew
Stay with me, baby, and we'll make it to
We'll make it to
Tu można kupić moją książkę
Księgarnia Wydawnictwa Radwan - Aparatka
Liczba postów: 2,816
Liczba wątków: 59
Dołączył: 09.2004
Cytat:(pozwolę sobie po imieniu, czasem tak mi wygodniej smile.gif )
Nie ma sprawy Aniu
|