Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Hamburg
ja patrze i patrze...i jeszcze tylko parszywa dwunastka Oczko Uśmiech
siedze jak na szpilkach!!! zwlaszcza tych solowek Marka jestem ciekawa!!!
no i to oswietlenie pewnie zatyka dech w piersiach Oczko
Oh girl it looks so pretty to me just like it always did
Like the Spanish city to me when we were kids
Odpowiedz
Richard Bennet prowadzi swoje notatki z trasy i oto co dziœ przeczytałem:

"...po koncercie w Hamburgu wróciłem do hotelu i spedzimy wolny dzień (29 V) w tym pieknym mieœcie... przed nastepnym wystepem..."

Czyli oni zostali w Hamburgu!!! Czyli jest opcja, że po koncercie wcale nie wybiegli z hali i na lotnisko, a może zrobili sobię mała imprezkę z podziemiach Color Line Arena Język ? To już na zawsze pozostanie chyba tajemnicš?

Nię bedę udawał, ale nie jestem do końca zadowolony z naszego "wystepu" w Hamburgu. Mieliœmy wielkš, niewiarygodnš, niesamowitš, ogromnš szansę spotkać Mistrza i daliœmy ciała, tak daliœmy ciała po całoœci i jeszcze długo po nocach ta okazja mi się będzie œniła... Sieroty z nas. Oby następnym razem było wszystko po naszej myœli, miejmy nadzieję Uśmiech
A long time ago came a man on a track...
Odpowiedz
'i to oswietlenie'
No włšœnie te oœwietlenie też za nimi najwyrażniej jeŸdzi http://www.guyfletcher.co.uk/2006td/2006td2.html
Na każdym koncercie widać dwie przeplatajšce się obręcze, tak jak bychcieli pokazać ze ich koncert ma łšczyć. Kojarzy to się także z nowożeństwem, symbol dla człowieka napewno mile zapadajšcy w pamięci.
http://www.m4n.pl/ds/foto/2006/images/IMG_3289.jpg
Odpowiedz
Na goršco powiem, że najcudowniejsze momenty koncertu przeżyłem podczas:

-Right Now
-Done With Bonaparte
-Spedway At Nazareth: zdecydowanie najlepszy kawałek, wzbogacony wporównaniu z poprzedniš trasš o wokal i gitarę akustycznš EH i skrzypce SD !!!
-Song For Sonny Liston
-Our Shangri-La
-Why Worry

Mark dał pograć Richardowi tym razem i to bardzo Uśmiech
A long time ago came a man on a track...
Odpowiedz
Spedway At Nazareth zaskoczył mnie. Wszyskiemu dawałem pewnš wiarę ale o ten utór nie podejrzewałem Marka na tej trasie, a jednak.
'wzbogacony wporównaniu z poprzedniš trasš o wokal i gitarę akustycznš EH i skrzypce SD !!!' to do pełnego wykonania brakowało tylko drugiego prekusisty.
Chciało by się posłuchać.
'Mark dał pograć Richardowi tym razem i to bardzo'. Czy coœ nowego spotaniczego może. Naprawdę zaciekawiacie tym wszystkim.
Odpowiedz
Cytat:Originally posted by pablosan@May 29 2006, 10:15 PM
Mark dał pograć Richardowi tym razem i to bardzo Uśmiech
zabrzmialo jak ... 'nawet tyrani moga stac sie zrodlem szczescia' :ph34r:
Oh girl it looks so pretty to me just like it always did
Like the Spanish city to me when we were kids
Odpowiedz
'Czy coœ nowego spotaniczego może'
Szczerze mówišc to chciałbym pojechać tak na minimum trzy kncerty żeby zobaczyć jak jest w rzeczywistoœci. Oczewiœcie sš jeszcze botllegi które widzę warto sledzić i zbierać. Jak jest w rzeczywistaoœci czy grał partie Marka czy coœ od siebie. Na zdjęciach da się zobaczyć że gra
na poziomo położonej gitarze chciało by się zobaczyć go przynajminj w jednej częœci numeru, gdzie umiał by się na tyle wznieœć żeby zawsze zagrać coœ z danym obecnie tchem.
Stałoœć koncertów Marka pewnie to przekreœla. Ale ... . Zciewkaiło mnie to o tyle że muszę się postarać o minimum dwa/trzy bootlegi.
Odpowiedz
Jak już pisałem wczeœniej - koncert bajka.
I jeszcze jedno o czym nikt z nas nie napisał.
Po tym koncercie bardzo polubiłem Tš szczupłš blondynkę , która grała i œpiewała razem z Naszym Markiem, czyli E H.
Koncert instrumentalnie i vokalnie przygotowany i wykonany perfekcyjnie.Kryształ.
Czy na ftp jest cały koncert z Brukseli?
Jeżeli tak to koniecznie posłuchajcie ostatniego nagrania.Why Worry
Odpowiedz
Jaka byla TRACKLIST?
Do tej pry nikt nie napisal...... :unsure:
Nawiasem konzert byl krotki(90min?,tak slyszalem).


thx
Odpowiedz
Extra fotka z hamburga

[Obrazek: meetngreethamburg2.jpg]

wszystkie które Guy wrzuca sš w
http://www.guyfletcher.co.uk/2006td/2006tdimages/

warto tam czasami poszperać
Odpowiedz
Set listę podawał już Grzegorz, 100% prawda tylko była jedna zamiana kolejnoœci- o ile się nie mylę.

Córka powiedziała przed chwilš (bo znowu znalazłem słuchaczy na swoje opowieœci o wrażeniach przed i po koncertowych)taki oto tekst:
"tata twoje emocje wyrażajš więcej treœci niż tekst"
a wydaje mi się ,że potrafię opowiadać.
Odpowiedz
Jeszcze nie mogę jeœć, nie mogę spać, nie mogę skupić myœli, żeby coœ dla Was napisać o koncercie. Sam się tylko zastanawiam:

Czy Mark to wysłannik Boga, czy człowiek , który jako pierwszy powinien przed Bogiem zagrać.
We are the sultans of swing...
Odpowiedz
tom1234, temat Setlista Na Tour 2006
Odpowiedz
Wiesz Andrzej, mam to samo myslałem, że już dochodzę do siebie ale dalej jestem w szoku( może amoku).Chyba zapodam sobie koncercik jeszcze raz, a może dwa, a co mi tam TRZY.
Odpowiedz
Cytat:Originally posted by tom1234@May 30 2006, 12:10 PM
Jaka byla TRACKLIST?
Do tej pry nikt nie napisal...... :unsure:
Nawiasem konzert byl krotki(90min?,tak slyszalem).


thx
Koncert trwał 2 godziny i kilka minut Uśmiech
A long time ago came a man on a track...
Odpowiedz
A jak to było z tymi autografami na bannerku? Napiszcie, proszę... Uśmiech
Odpowiedz
Wierzyliœmy do końca, że uda Nam się "złapać" Marka po koncercie. Wzrok przykuwał czarny samochód bo przed koncertem widzieliœmy podobny wóz a w nim Mark i Emmy. A kiedy zobaczyliœmy Paula Crockforda nasze serca zabiły mocniej. On kiedy dowiedział się, że jesteœmy z Polski powiedział że jestesmy 'crazy' Duży uśmiech Niestety poprosil abyœmy przepuœclili samochód z Emmy i ustawili się w kolejnoœci po autografy Emmy. Kiedy ja nachylałem się do samochodu dziękujšc Emmy za wieczór i wspaniałš muzyke- chłopaki już rozpracowywali Paula C. proszšc o autograf na naszym bennerku. Paul Crockford właœnie wtedy wypowiedział niezbyt optymistyczne wieœci na temat przyszłoœci ale i tak mu nie wierzę. Oczko
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
Dobra, trzeba powiedziec jak było Oczko

Byłem strasznie wkurzony tym, że nie udało nam się dorwać Marka ( o tym innym razem), a tuż po koncercie byliœmy zrezygnowani i jeszcze sporo czasu spedzieliœmy w Color Line Arena, sšdzšc, ze Mark tuż po koncercie się ulotnił. Wyszliœmy z hali (i tu muszę się pochwalić) zszedłem kratownicš w dół i moje serce mocniej zabiło. Przed wejœciem do którego weszli Mark i Emmy na próbę dŸwięku stał ten sam granatowy mercedes klasy S!!! O Boże, czyżby Mistrz jeszcze tam był???!!! Krzyknšłem do "forumowej ekipy" i w cišgu chwili byliœmy wszyscy na dole bardzo podekscytowani... Kierowca "Mesia"-powiedział, że Mark pojechał, ale stwierdziliœmy, że nie ma co za bardzo mu wierzyć..., bo po co by tu był ten pojazd klasy S... Czekaliœmy i czekaliœmy i mercedes podjechał pod inne wejœcie a my razem z nim tam poszliœmy. Wjechał prze bramę dokładnie z tyłu sceny (widzieliœmy jak rozbierajš scene), a za chwilę pojawił sie Paul Crockford. O kurcze, pomyœlałem, Mark jest tu jeszcze!!! Nogi zrobiły mi się z waty, zresztš nie tylko mi... Po jakimœ czasie otworzyły się drzwi do merca i wsiadła EH. Paul widzšc okupujšcych fanów, idšc w naszym kierunku powiedział: "each one item only and pls slowly" Mercedes wyjechał z bramy i sie zatrzymał. Udało mi sie podbiec pierwszy i powiedziałem Emmy, że koncert był super i że jesteœmy z Polski i że przyjechaliœmy 1000 km, żeby tu być, dostałem autograf na programie. Zaraz utworzyła się kolejka, a wszystko koordynował stojšc tuż za "mesiem" Paul Crockford. Wtedy Andrzej wpadł na pomysł, żeby banerek który trzymał uœwietnił swoim podpisem Paul. Jako, że troszkę gadam po angielsku podszedłem do Paula i zapytałem go czy go podpisze. Paul był wyraŸnie zakłopotany, że ktoœ go prosi o autograf, ale wtedy powiedziałm mu, to co Emmy, że z Polski i tyle kilosów zrobiliœmy żeby zobaczyć naszego Mareczka. Mówię do niego, że z Polski,a on: "skšd?", a ja: z Polski, z Gdanska, Warszawy, Krakowa i że zrobiliœmy 1000 km, zeby tu być i dodalem nieœmiało: "Jesteœmy szaleni?" Usmiechnšł sie i odrzekł: "o tak, jesteœcie szaleni"... Ja mu na to: przyjedzcie w takim razie do Polski. On rzekł i tu cytuje: "We'll not come to Poland in 2008", czyli, że nie bedzie ich w Polsce w roku 2008, ale dobra wiadomoœć to taka, że chyba będzie trasa!!! Uśmiech Zrobiło mi sie głupio pamiętajšc o smierdzšcej garderobie, rozwalonych krzesłach i Torwarze, nie sprzedanym do ostatniego miejsca...

Niestety zapytalem go również, czy Mark już pojechał i niestety potwierdził to Smutny

Ot i cała nasza przygoda z Paulem. A oto, co napisał na banerze:

"Thanks for coming. It is very appreciated. Paul Crockford"
czyli w luŸnym tłumaczeniu: "dzieki ze przyjechaliœcie, bardzo to doceniamy"
A long time ago came a man on a track...
Odpowiedz
To pewnie nowa płyta Marka ukaże się na jesieni 2007r, skoro trasę planujš dopiero na 2008 rok. To jeszcze kawał czasu, może dołożš jeszcze Polskę do tej trasy. Może w końcu wybudujš w naszym kraju do tego czasu obiekt, który stricte nadawałby się idealnie na tego typu koncerty.
Odpowiedz
Próbuję ochłonšć po tym wydarzeniu, po przeżytych emocjach i coœ napisać. Dla tych, którzy byli w Hamburgu, i tych którzy tam być nie mogli.
Zgodnie z umowš na pustym prawie parkingu przed Arenš stawiliœmy się razem z żonš około godz.15.00. Z stojšcego obok samochodu wysiadł młody człowiek. Moja koszulka klubowa z logo Shangri la chyba oœmieliła go nieco, zaczęła się rozmowa, i okazało się że Sascha przejechał prawie 400 km by dotrzeć na koncert Marka... Wjeżdżajšc na parking nieomal zderzył się z samochodem, którym zwykle w czasie trasy po Europie jeŸdzi artysta. Wóz prowadzony przez stałego kierowcę Marka właœnie opuszczał okolicę Areny, jednak bez głównego pasażera. W swojej naiwnoœci wytłumaczyliœmy to sobie, że oto dowiózł Maestro na próbę przed koncertem; inni twierdzili, że Mark zjawi się tu dopiero na krótko przed 20.00. Oba zdania okazały się niebawem dużš pomyłkš, przeżytš chyba najboleœniej przez Pablosana....
Już wkrótce po spotkaniu z ekipš z kraju, po paru minutach rozmowy zaczšłem coraz bardziej żałować, że nie będę mógł być obecny na zlocie w Krakowie.... I kiedy stałem już przyodziany w najnowszš koszulkę, a u Saschy zaœwieciły się oczy, na wiadomoœć co jest na DVD, które przed chwilš trafiły do mojego samochodu, wrócił czarny Mercedes.
Chyba nie muszę dopowiadać, kto z niego wysiadł, a może i nie uwierzycie też, że mogliœmy być tam bardzo, bardzo blisko...
W tym momencie Sascha- „Rudiger” zdobył moje niekłamane uznanie.
Czas do rozpoczęcia koncertu upłynšł na krótkich rozmowach, ciekawych i zwykle niedokończonych, niebawem miałem wrażenie że spotkałem po latach starych kumpli....
Były też wesołe pomysły: zabrać na pamištkę koło z autokaru ekipy Marka, zajšć miejsce obstawy przy scenie (w końcu mieliœmy zdecydowanie ładniejsze koszulki!Oczko, i t.p.
Aż w końcu – pierwszy chyba raz – tuż po ósmej rozpoczšł się koncert.
Potwierdzam wszystkie do tej pory wymiemione wyrazy zachwytu.
To był i dla mnie jeden z najlepszych koncertów... (może też za sprawš rewelacyjnej akustyki nowej Hali)
Wstęp do Romeo i Julii – poczštkowo nierozpoznawalny, pierwszy raz koncertowe wykonanie Why Worry to niektóre - jeszcze chyba nie wymienione tu nowoœci.
Tuż po koncercie oczywiœcie chcieliœmy jeszcze dostać się do Marka. Ten odjechał już (???)
Natomiast pojawiła się możliwoœć zdobycia autografu jego muzycznej partnerki. I myœlę sobie, że był to z jej strony ogromnie miły gest. Po dwu godzinach produkowania się w œwietle i cieple halogenów, zmęczona, pani w œrednim wieku jest gotowa dać parę podpisów
nie całkiem może jej fanom...
Niobecnoœć Marka spróbował „nadrobić” dla nas jego Manager i zrekompensować jš paroma informacjami. Te wydajš się być nie całkiem pomyœlne: Przyszła trasa koncertowa MK w 2008 roku ma również ominišć Polskę ... (no może ze względu na pamięć o paru „crazy” z tej częœci Europy w Hamburgu zmieni jeszcze tę decyzję?)
A do tego czasu pozostanš wspomnienia: wydarzenia muzycznego przeżytego wespół z grupš ludzi. Wspomnienia koncertu i fanów - obojgu na najwyższym poziomie.
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Hamburg Zdobyty Robson 77 105,085 19.07.2006, 14:38
Ostatni post: Robson

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości