![]() |
|
Song for Sonny Liston - Wersja do druku +- Forum polskich fanów Marka Knopflera i Dire Straits (https://knopfler.pl) +-- Dział: Markowe tematy (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=3) +--- Dział: Tłumaczenia tekstów (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=8) +---- Dział: MK - Shangri-la (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=54) +---- Wątek: Song for Sonny Liston (/showthread.php?tid=1657) Strony:
1
2
|
Song for Sonny Liston - Blood - 15.09.2010 Czy ktoś mógłby przetłumaczyć tę piosenkę? A zwłaszcza fragmenty, których nie jestem pewny (zaznaczę je) so many mouths to feed on the farm sonny was the second to the last one born his mamma ran away and his daddy beat him bad and he grew up wild good love he never had he had a left like henry’s hammer a right like betty bamalam rode with the muggers in the dark and dread and all them sluggers went down like lead well he hung with the hoods he wouldn’t stroke the fans (nie bratał się z fanami?) but he had dynamite in both his hands boom bam like the slammer door the bell and the can and the bodies on the floor beware the bear’s in town somebody’s money says the bear’s going down yeah, the bear never smiles sonny’s going down for miles and miles sonny’s going down for miles and miles the writers didn’t like him the fight game jocks with his lowlife backers and his hands like rocks they didn’t want to have a bogey man they didn’t like him and he didn’t like them black cadillac alligator boots money in the pockets of his sharkskin suits some say the bear took a flop they couldn’t believe it when they saw him drop he had a left like henry’s hammer a right like betty bamalam rode with the muggers in the dark and dread and all them sluggers went down like lead joe louis was his hero he tried to be the same but a criminal child wears a ball and chain so the civil rights people didn’t want him on the throne and the hacks and the cops wouldn’t leave him alone beware the bear’s in town somebody’s money says the bear’s going down yeah, the bear never smiles sonny’s going down for miles and miles sonny’s going down for miles and miles at the foot of his bed with his feet on the floor there was dope in his veins and a pistol on the drawer there was no investigation as such he hated needles but he knew too much criss-crossed on his back scars from his daddy like slavery tracks the second-last child was the second-last king never again was it the same in the ring he had a left like henry’s hammer a right like betty bamalam rode with the muggers in the dark and dread and all them sluggers went down like lead they never could be sure about the day he was born a motherless child set to working on the farm and they never could be sure about the day he died the bear was the king they cast aside beware the bear’s in town somebody’s money says the bear’s going down yeah, the bear never smiles sonny’s going down for miles and miles sonny’s going down for miles and miles Tak wiele gęb do wykarmienia na farmie Sonny był urodzony jako drugi od końca Jego matula uciekła, a ojciec go bił Wyrósł dziko i nigdy nie zaznał miłości Miał lewą jak młot Johna Henry'ego Prawą jak bicz Bujał się z bandziorami o zmroku budząc strach A wszyscy cwaniacy padali jak ołów Trzymał z oprychami Nie bratał się z fanami Lecz miał dynamit w obu łapach boom bam Tak jak drzwi mamra the bell and the can and the bodies on the floor Strzeżcie się, bo niedżwiedź jest w mieście Czyjaś forsa mówi, że niedźwiedź padnie O tak, niedźwiedź nigdy się nie uśmiecha Sonny leci w dół i w dół Sonny leci w dół i w dół Nie lubiły go pismaki i żurnaliści Z jego typami spod ciemnej gwiazdy I pięśćmi z kamienia Nie chcieli czarnego luda Oni nie lubili go, a on nie lubił ich Czarny cadillac Buty z aligatora forsa w kieszeni i jaskrawy garnitur Na mieście mówią, że niedźwiedź zrobił wałek Ale nie mogli uwierzyć gdy zobaczyli go na deskach Miał lewą jak młot Johna Henry'ego Prawą jak bicz Bujał się z bandziorami o zmroku budząc strach A wszyscy cwaniacy padali jak ołów Joe Louis był jego bohaterem On chciał być taki sam Ale notowany od małolata Nosił tylko łańcuch i kulę u nóg Prawi ludzie nie chcieli go na tronie A gliny i pismaki nigdy nie dali mu spokoju Strzeżcie się, bo niedżwiedź jest w mieście Czyjaś forsa mówi, że niedźwiedź padnie O tak, niedźwiedź nigdy się nie uśmiecha Sonny leci w dół i w dół Sonny leci w dół i w dół Na końcu łóżka Ze stopami na podłodze W jego żyłach był towar A gnat na komodzie Nie było dochodzenia Nie cierpiał igieł, ale wiedział zbyt dużo Naznaczony na grzbiecie Jako pamiątka po tatusiu Blizny jak niewolnicze korzenie Drugie od końca dziecko, było drugim od końca królem Nic później w ringu nie było takie samo Miał lewą jak młot Johna Henry'ego Prawą jak bicz Bujał się z bandziorami o zmroku budząc strach A wszyscy cwaniacy padali jak ołów Nikt nie jest pewny kiedy się urodził Dziecko bez matki tyrające na farmie Nikt nie jest pewny kiedy umarł Niedźwiedź był królem, którego odstawili na bok Strzeżcie się, bo niedżwiedź jest w mieście Czyjaś forsa mówi, że niedźwiedź padnie O tak, niedźwiedź nigdy się nie uśmiecha Sonny leci w dół i w dół Sonny leci w dół i w dół To bardzo luźna interpretacja, może ktoś mi pomoże aby tłumaczenie to uzyskało przyjemniejszą formę dla czytającego. Pozdrawiam i czekam na sugestie
Song for Sonny Liston - Robson - 16.09.2010 A ja bym lepiej tego nie zrobił ![]() Kawał historii kryje się w tym utworze. Mark opowiadał że sporo czytał o Sonny Liston i zawsze zastanawiały go okoliczności jego śmierci. Facet nie znosił igieł, strzykawek a w takim właśnie stanie go znaleziono. Zresztą jest o tym w tekście. To konkretny przykład gdzie słowa odgrywają kluczową rolę, muzyka jest na drugim planie. Song for Sonny Liston - Blood - 20.09.2010 Dziękuję ![]() Masz rację Robson. Pracuję nad tekstem o Listonie i chciałbym wykorzystać fragmenty tego utworu, gdyż jako miłośnik boksu byłem zaskoczony jak dużą wiedzę Knopfler posiadał o Sonny'm. W tej piosence są fakty, które często nie są znane nawet dużym fanom pięściarstwa, a w dodatku Mark wykorzystał je w mistrzowskim stylu. Samo porównanie z Johnem Henry'm i jego młotem - symbolem niewolnictwa i niezłomnej walki z tragicznym finałem, jest genialne. Liston urodził się w rodzinie niewolników i zmarł też jako niewolnik - świata przestępczego. Nie jestem do końca zadowolony z efektu swojego tłumaczenia i liczę na pomoc fanów Marka Pozdrawiam!
Song for Sonny Liston - Robson - 20.09.2010 I to mi sie zawsze bardzo podobalo u Marka Knopflera że te jego teksty bardzo często powstają po przeczytaniu jakiejś książki. Że pojawia sie refleksja która skłania go do napisania kolejnej opowieści. Ciekawe co czyta teraz. Song for Sonny Liston - Blood - 21.09.2010 "Bujał się z bandziorami o zmroku budząc strach A wszyscy cwaniacy padali jak ołów" może lepiej: "W mroku wzbudzał strach wraz z bandziorami A wszyscy cwaniacy jak ołów padali" i "Jego matula uciekła, a ojciec go bił do kości Wyrósł dziko i nigdy nie zaznał miłości" Song for Sonny Liston - Blood - 21.09.2010 "Na mieście mówią, że niedźwiedź zrobił wałek Ale nie mogli uwierzyć gdy zobaczyli go na deskach" może "Na mieście mówią, że niedźwiedź się podłożył Ale nie mogli uwierzyć gdy na deskach się wyłożył" Song for Sonny Liston - Robson - 22.09.2010 Blood trudny tekst w przekładzie prawda? Myślę że ma podobny kaliber trudności co 5.15A.M ale kibicuję Ci. Song for Sonny Liston - Blood - 22.09.2010 Dosyć trudny, bo ciężko przełożyć to co napisał Mark tak aby zachować ten klimat utworu. Mrok, bieda, samotność, półświatek przestępczy, więzienie, bokserski ring... Pod względem samego tekstu w oryginale, jest to jeden z najlepszych jakie w życiu czytałem. Natrafiłem na niego szukając materiałów do artykułu. Mam nadzieję, że gdy ukończę tekst o Listonie, kilku fanów Marka go przeczyta i poznają jaka moc jest w tej piosence i dowiedzą się więcej o Sonny'm i jego życiu. Song for Sonny Liston - Robson - 22.09.2010 Dokladnie. Tak samo jak w 5.15A.M (uczepiłem się tego utworu) trzeba było znać terminy górnicze tak tutaj znajomość boksu jest nieodzowna. Song for Sonny Liston - dziadek - 22.09.2010 Z niecierpliwością czekam na Twój zapowiedziany tekst, Blood. Ciekawi mnie, jak Mark "wykorzystał" biografię Listona do tekstu na piosenkę. Song for Sonny Liston - Blood - 15.11.2010 Przesyłam fragment obiecanego tekstu: Huk uderzeń w worek treningowy miesza się z graną na saksofonie melodią. Ta kombinacja dźwięków, to jazzowy standard Jimmy’ego Forresta i pięści Sonny’ego Listona. „Night Train” to prosty i chwytliwy numer. Nieskomplikowana nuta bardzo odpowiadała Sonny’emu i wprawiała go w treningowy rytm. W 1952 r. „Nocny pociąg” był nr 1 na rhythm & bluesowych listach przebojów. W tym samym roku Liston wyszedł z więzienia stanowego w Jefferson City, w którym nauczył się dwóch rzeczy – boksować i pisać swoje imię. Tak jak wielu młodych czarnych z południa z tego czasu, nie miał on szansy na chociaż podstawową edukację. Tak wiele gęb do wykarmienia na farmie, Sonny był urodzony jako drugi od końca, Jego matula uciekła, a ojciec bił go do kości, Wyrósł dziko i nigdy nie zaznał miłości. Charles L. Liston przyszedł na świat 8 maja 1932 roku. Prawdopodobnie 8 maja 1932 roku, gdyż data jego prawdziwych urodzin nie jest dokładnie znana. Był 24. z 25 dzieci Tobe’a Listona – biednego farmera dzierżawiącego 50 akrów w Sand Slough w stanie Arkansas. Matką Listona była Helen Baskin – druga żona Tobe’a, dla której Charles był 12. dzieckiem. Dzień jego narodzenia – jak tłumaczył sam Liston, został wyryty przez jego ojca na drzewie nieopodal ich rodzinnego domu. Tym domem była drewniana chata przy polu bawełny. Pewnego dnia drzewo z datą urodzin ścięto, a informacja o dniu narodzin Charlesa L. Listona przepadła bezpowrotnie. Nie wiadomo również jakie imię stoi za inicjałem „L.”. Przed ostatniemu dziecku Listonów imiona nadała akuszerka. Drugie z nich zostało zapomniane. Charles pracował razem z całym rodzeństwem na owym polu bawełny i nie wspominał dobrze tych wczesnych lat i twardej ręki ojca Tobe’a. Liston wychowywał się w domu, w którym uważano, że jeżeli jesteś wystarczająco silny aby wziąć jedzenie ze stołu, to jesteś też wystarczająco silny aby pracować. Jedyną odskocznią dla Charlesa było pływanie w pobliskim jeziorze oraz jazda na rodzinnym mule. Gdy zwierzę padło, do ciągnięcia pługu wykorzystywany był właśnie on - na polecenie ojca. Sonny nie wspominał dobrze również i samego seniora rodu. - Jedyną rzeczą jaką kiedykolwiek dostałem od ojca, były baty - wspominał. W 1946 r. Helen uciekła z Arkansas na północ do St. Louis, gdzie znalazła pracę w fabryce. Niedługo później pole bawełny opuścił również Sonny, który wyruszył za matką. Na bilet w jedną stronę do St.Louis zarobił sprzedając worek pekanów. Angielskie słowo pecan pochodzi z języka Indian i oznacza "orzech zbyt twardy do zgniecenia dłonią". Miał lewą jak młot Johna Henry'ego,* Prawą jak bicz, W mroku wzbudzał strach wraz z bandziorami, A wszyscy cwaniacy jak ołów padali. *John Henry – amerykański bohater ludowy. Czarny niewolnik, który stanął do rywalizacji z maszyną parową przy budowie trasy kolejowej, aby uratować swoje miejsce pracy oraz innych robotników. Henry wygrał wyścig, jednak zmarł z wycieńczenia po jego zakończeniu. Po śmierci został zastąpiony przez maszynę. Song for Sonny Liston - mirek - 15.11.2010 Ciekawa historia a mark swietnie sobie z nia poradzil
Song for Sonny Liston - Robson - 15.11.2010 Przeczytałem z dużą uwagą i ciekawością. Song for Sonny Liston - Blood - 15.11.2010 Tekst ma 14 stron, to była pierwsza z nich
Song for Sonny Liston - Robson - 15.11.2010 Tym bardziej czekam. To co jest zapowiada sie bardzo ciekawie. Song for Sonny Liston - Blood - 02.12.2010 Życie w dużym mieście nie było łatwiejsze dla Listona, zdanego tylko na siebie. Myślał, że tak samo w jego rodzinnych stronach każdy będzie znał jego matkę i wskaże mu drogę do niej. Gdy w końcu dowiedział się gdzie przebywa jego rodzicielka, na wskazany adres zawieźli go policjanci. Był to prawdopodobnie pierwszy i ostatni przyjazny kontakt Listona ze stróżami prawa. Tak jak w Arkansas otaczała go bieda, głód i beznadzieja. Aby przeżyć, muskularny chłopak z Arkansas wstąpił na drogę przestępstwa. Wraz z trzema młodocianymi wspólnikami tworzył gang dokonujący rozbojów na terenie St. Louis. Imponujący siłą Liston nazywany był wśród nich Czarnuchem nr 1. Życie na krawędzi doprowadziło go wkrótce za kraty. Nie było trudno zidentyfikować go jako jednego ze sprawców napadu na stację benzynową. Podczas szeregu przestępstw na początku 1950 r. Liston nosił zawsze ten sam żółty t-shirt. Zatrzymano go kilka ulic dalej od miejsca ostatniej roboty. Bandyta w żółtej koszulce znany z wcześniejszych rozbojów został ujęty. Liston został uznany winnym dwóm zarzutom kradzieży oraz dwóm zarzutom rozboju pierwszego stopnia. Wartość jednego z łupów szacowana była na 5 centów. 1 czerwca 1950 r. gdy Liston przekraczał mury zakładu karnego w Jefferson City, bochenek chleba kosztował 3 razy więcej. Za popełnione przestępstwa Charles L. Liston otrzymał dwa wyroki po 5 lat pozbawienia wolności, przy czym obie kary miały przebiegać równocześnie. Więzienie było dla Listona zbawieniem. Pewien skazaniec, były pięściarz o imieniu Joseph Gonzalez zachęcił Listona do udziału w więziennym turnieju bokserskim. To właśnie Gonzalez nadał mu ksywkę „Sonny”. Potężnego murzyna dostrzegli więzienny kapelan Alois Stevens oraz ojciec Edward Schlatmann – kierownik więziennej sekcji sportowej, który jako pierwszy założył Sonny’emu na pięści bokserskie rękawice. – Nie mogłem uwierzyć w to, jak duże są jego ręce. Zawsze mieliśmy problem z nałożeniem mu rękawic gdy miał już owinięte dłonie – wspominał Alois Stevens. Na więziennym ringu Liston nie miał sobie równych. Powalał każdego kto stanął na jego drodze. W tym osadzonych na dożywocie i za morderstwa. Liston był najtwardszym człowiekiem w miejscu, o którym mówiono jako „najkrwawszych 47 akrach w Ameryce” gdzie dochodziło do brutalnych zabójstw i buntów. Tam właśnie, pomiędzy linami więziennego ringu, mógł wreszcie uwolnić swój gniew. Kapelan Stevens polubił niezwykle silnego ale i małomównego Listona. Nie widział w nim więźnia numer 63723, lecz zagubioną duszę, której nikt nigdy nie dał szansy. Sam Sonny nigdy nie narzekał na swoją odsiadkę. - Przynajmniej dostawałem 3 posiłki dziennie – wspominał po latach bokser. Ojciec Schlatmann zapamiętał go jako „delikatnego giganta, który nigdy nie używał brzydkich słów”. Stevens poinformował swojego przyjaciela Roberta Burnsa o utalentowanym pięściarzu przebywającym w zakładzie karnym. Burns był redaktorem działu sportowego gazety „St. Louis Democrate-Globe”, która była sponsorem amatorskiego turnieju bokserskiego Golden Gloves. Dziennikarz zainteresował się młodym zawodnikiem, a o pomoc w jego prowadzeniu poprosił Monroe Harrisona – byłego sparingpartnera Joe Louisa. O przyszłości Listona miała zadecydować walka z doświadczonym ciężkim z St. Louis. Wybór padł na Thurlowa Wilsona. Test miał odbyć się za murami więzienia. Walkę obserwowali Alois Stevens, Monroe Harrison, a także doświadczony trener Tony Anderson oraz Frank Mitchell – bokserski promotor powiązany z gangsterem Johnem Vitale, który miał zainwestować w Listona pieniądze. - Ile rund? – spytano przed pojedynkiem Listona. - To nie ma znaczenia – odparł Sonny. – Niech będzie 5 lub 6 – zaproponował pewny siebie Wilson. - Chłopak i tak długo nie wytrzyma. – dorzucił z uśmiechem. Po drugiej rundzie było już po wszystkim, gdy Wilson odmówił wejścia na ring. - Bierz go – szepnął Anderson do Mitchella. Mogę zrobić z niego mistrza świata – dodał trener. Dzięki osobistemu zaangażowaniu kapelana Stevensa, po 2 latach i 4 miesiącach Sonny Liston opuścił więzienne mury. W Halloween. Jego pierwszym posiłkiem na wolności był pieczony kurczak, którego zafundował mu Frank Mitchell. Liston długo patrzył posępnie na podane danie i sztućce. – Dlaczego nie jesz? – spytał Mitchell. - Nie wiem jak – odpowiedział Liston. Song for Sonny Liston - Blood - 02.12.2010 Kolejne części wkrótce, wszystkie komentarze mile widziane
Song for Sonny Liston - Robson - 02.12.2010 Jestem pod wrażeniem. W końcu muszę to sobie wydrukować. Czy inaczej może teraz zabrzmieć "Song For Sonny Liston"? Myślę że tak. Dzięki czekam co będzie się działo dalej. Song for Sonny Liston - Blood - 15.12.2010 Witam po przerwie, "Piosenka" jest" ukończona, jednak z racji obszerności podzieliłem go na 3 części. Oto link do artykułu, bardzo mile widziane komentarze (rejestracja jest szybka i darmowa ![]() http://www.ringpolska.pl/component/content/article/105-historia-boksu/5985-piosenka-dla-sonny-ego-listona-cz-1 Kolejne części ukażą się 22 i 29 grudnia. pozdrawiam, Artur Gorczyca Song for Sonny Liston - mirek - 15.12.2010 Swietny tekst Arturze dzieki |