![]() |
|
Nowe Contributions - Wersja do druku +- Forum polskich fanów Marka Knopflera i Dire Straits (https://knopfler.pl) +-- Dział: Markowe tematy (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=3) +--- Dział: Płyty, single, DVD (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=9) +--- Wątek: Nowe Contributions (/showthread.php?tid=444) |
Nowe Contributions - retro13 - 04.04.2012 no, to premiera w MF 20 kwietnia..?
Nowe Contributions - Robson - 04.04.2012 Ja myślę
Nowe Contributions - numitor - 04.04.2012 retro13 napisał(a):to jest piękne.... No tak, jedyna "słuszna" wersja... Już układam drewno, żeby przygotować stos, na którym spalimy - my, fani "Marka" - Armstronga. A nie, on już nie żyje! To dobrze, przynajmniej nasz idol nie ma niepotrzebnej konkurencji! Nowe Contributions - numitor - 04.04.2012 (i dodam - bo już widzę oczyma wyobraźnie Waszą reakcję - że wersja bardzo mi się podoba, jest piękna, ale oryginał to jednak klasyk klasyków, przez co słowo "słuszna" wyjątkowo mi nie pasuje) Nowe Contributions - retro13 - 04.04.2012 o, numitor jak miło cię widzieć w dobrym zdrowiu i pełnej formie![]() jedyna słuszna wersja dla mnie osobiście, oczywiście uściślam skoro to wymagania uściślenia Nowe Contributions - Robson - 04.04.2012 Można się było spodziewać emocjonalnej postawy od numitora właśnie na ten tekst. Chłopie wyluzuj. Ja szanuje tradycję i korzenie ale bez przesady. Jak nie czujesz "pióra" retro to daj sobie spokój. Nowe Contributions - retro13 - 04.04.2012 no, numitor to tak ma... ![]() jak napiszę że Mark zaśpiewał świetnie, to się ciska że go wynoszę nie piedestał... jak w innym wątku piszę że zaśpiewał tak sobie, to rzuca się w obronie i twierdzi że to taka maniera i że to specjalnie.. ![]() zaczynam kumać o co chodzi
Nowe Contributions - numitor - 04.04.2012 Dobrze, "chłopie", wyluzuję. Cieszę się jednak, że Retro po przesłuchaniu 30 sekund utworu uznała, że jest ona bardziej wartościowa niż jeden z największych klasyków w historii muzyki. Knopfler chyba popukałby się w czoło, gdyby to usłyszał, zwłaszcza, że ten cover - jak można się domyślić - jest hołdem dla Armstronga. No, ale dobrze - chłopko (Retro) i chłopie (Robsonie) - teraz jestem wyluzowany. Mam tylko nadzieję, że nikt po wysłuchaniu "Your Latest Trick" w wykonaniu Ryszarda Rynkowskiego nie stwierdził "To jest jedyna słuszna wersja!". Nowe Contributions - Robson - 04.04.2012 Nawet nie chce mi sie tego komentować i denerwować bo Wielkanoc tuż
Nowe Contributions - retro13 - 04.04.2012 numitor napisał(a):Dobrze, "chłopie", wyluzuję. charming....
Nowe Contributions - numitor - 04.04.2012 I napiszę to jeszcze raz - też uważam, że ta wersja jest piękna. To w ogóle rodzaj utworu, który pasuje do głosu (moim zdaniem) MK. Ale od "piękna" do "jedyna słuszna" jest mniej więcej taka różnica, jak pomiędzy lubieniem jakiejś książki a paleniem innych na stosie .
Nowe Contributions - Robson - 04.04.2012 Ale jeśli komuś nie podoba się oryginał to nowa wersja utworu będzie jedyną słuszną. Nie widzę w tym żadnej profanacji. Jedyną sluszną że lubię tylko tę. Nie przekreślam oryginału i szanuję pierwsze wykonanie ale akurat zupelnie inna interpretacja przekonuje mnie bardziej. W tym sensie. I ja tak odebrałem słowa retro. Nowe Contributions - retro13 - 04.04.2012 Robson napisał(a):Ale jeśli komuś nie podoba się oryginał to nowa wersja utworu będzie jedyną słuszną. Nie widzę w tym żadnej profanacji. dokładnie wersja A. nigdy specjalnie mi się nie podobała zawsze czułam że jego głos jest zbyt chropowaty na anielskość tego utworu... teraz z wokalem MK wszystko się będzie zgadzać więcej już mi się nie chce tłumaczyć tak bardzo że już chyba nie mozna bardziej. Nowe Contributions - Robson - 04.04.2012 To nie dotyczy tylko "What A Wonderful World" (chociaż ja uwielbiam tę Louisa Armstronga) Wiele jest takich utworów które jako covery wypadają lepiej niż oryginały i stwierdzenie "jedyna słuszna" nie jest jakimś nadużyciem. Nowe Contributions - retro13 - 04.04.2012 wyszło na to że ja tłumacze Robsonowi coś, co on doskonale rozumie, a Robson tłumaczy mi, że rozumie coś, co ja wiem, że on doskonale rozumie ![]() fajnie tu jest
Nowe Contributions - Robson - 04.04.2012 Tak to zabawne
Nowe Contributions - numitor - 04.04.2012 "A jeśli komuś nie podoba się oryginał" - oczywiście, że tak Robson. Ale spójrz - piosenka to nie tylko wykonanie, ale także tekst i kompozycja. A oryginał tej piosenki wykonywał (chociaż wiem, że tekstu nie napisał) Louis Armstrong. I oczywiście ktoś może napisać, że wykonanie "Your Latest Trick" Ryszarda Rynkowskiego to "jedyne słuszne wykonanie", ale tak samo bym protestował. Bo piosenka to także jej twórca. A nawet przede wszystkim jej twórca. Nowe Contributions - Tomek Zaborowski - 04.04.2012 Mam przeczucie i nadzieję, że klimat utworu będzie podobny do "feel like going home" w wersji z Tomem Jonesem Nowe Contributions - koobaa - 05.04.2012 numitor napisał(a):...Bo piosenka to także jej twórca. A nawet przede wszystkim jej twórca... I tak i nie. Bo zgadza sie, ze "piosenki sa zwierciadlem duszy" a wiec poniekad mowia wiele o autorze, ale sam MK mowi, ze "song is the king" i kazdy kto ja odbiera (a takze sam odtwarza jako cover) czyni z niej cos swojego. Bo wlasnie tak nalezy chyba rozumiec dobry cover, nie idealne odtworzenie oryginalu ale wlasna interpretacja w ktorej dajemy czastke siebie. Istnieje wiele przypadkow gdzie cover jest lepszy od oryginalu i pierwszym z takich przykladow ktory przychodzi mi na mysl jest "With A Little Help From My Friends" wykonane przez Joe Cockera. Jak po latach uslyszalem oryginal to sie usmialem i tutaj mysle, ze mowiac o "jedynie slusznej wersji" mamy wlasnie to na mysli. NIe potrzeba do tego od razu dorabiac ideologii. Jesli chodzi o ten maly fragmencik "What A Wonderful World" w wykonaniu MK to musze powiedziec ze mnie mile zaskoczyl bo nie wyobrazalem sobie Marka spiewajacego ten numer a tymczasem, na szczescie, udalo sie zaspiewac w swoim stylu bez pulapek wokalnych. Czekam na calosc, choc wersja Louisa nadal bedzie moja "jedyna sluszna" .
Nowe Contributions - Robson - 05.04.2012 "With A Little Help From My Friends" to dobry przykład. Dla mnie np. "Song To The Siren" Tima Buckleya jest skromniutkie i tak nie porusza jak w wykonaniu This Mortal Coil. Tak jak pisze Kuba nie ma co dorabiać ideologii i wielkich slów, wielkości Louisa Armstronga nikt mu nie odbierze ale potrafię zrozumieć że może komuś nie pasować jego styl. |