![]() |
|
dIRE sTRAITS Live - Wersja do druku +- Forum polskich fanów Marka Knopflera i Dire Straits (https://knopfler.pl) +-- Dział: Markowe tematy (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=3) +--- Dział: Knopflerowo (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=6) +--- Wątek: dIRE sTRAITS Live (/showthread.php?tid=1797) |
dIRE sTRAITS Live - fakungio - 22.06.2011 hehehe wywody Stacha mnie rozczulają.. już nie bądź taki delikatniusi..ciągle się tłumaczysz i jak Ci kazali pisać "moim zdaniem" to dodajesz nawet jak stwierdzasz że jesz smaczną bułkę, Twoim zdaniem hehepozdro dIRE sTRAITS Live - BET - 23.06.2011 Stach napisał(a):Mówiąc starzy wyjadacze - mam na myśli tych, którzy mają większe obycie z muzyką DS/MK. Przecież jesteśmy prawie rówieśnikami. Nie miałem na myśli Ciebie ani nic związanego z wiekiem kogokowiek.pozdr dIRE sTRAITS Live - Stach - 23.06.2011 Posłuchaj, ja nie mam obmyślonego ścisłego zdania, definicji, którego się kurczowo trzymam, to nie matematyka, wtedy dyskusja staje się jałowa. "On Every Street" ma inny klimat niż pozostałe płyty, sam o tym wiesz. Najbliżej mu do "BIA" ("Heavy Fuel", "You And Your Friend") troszeczkę do "LOG" ("Planet Of The New Orleans", "On Every Street"), a reszta to zupełnie nowa jakość w ich twórczości. Ale ja nic nie pisałem o tym, że singlowe hity z "BIA" nie są ambitne. Ani słowa o tym nie napisałem, bo to oczywiste, że są, tzn. są to hity klasowe, na poziomie, bez grama sztampy lwiej większości współczesnych hitów. Tu mamy najlepszy przykład połączenia najwyższego poziomu artystycznego z osiągnięciem wielkiego sukcesu komercyjnego, co w dzisiejszych czasach już bardzo rzadko się zdarza. A dlaczego nierówna walka? Może dla Ciebie. Nie rozumiem Cię tutaj, w takim razie nie mógłbym trzymając się Twojego zdania w ogóle porównywać dwóch wskazanych wcześniej przeze mnie okresów w działalności DS. Nie róbmy z tego matematyki. Pisząc wirtuoz gitary mam na myśli biegłego technicznie wykonawcę umiejącego grać zarówno karkołomne solówki, ale też nie popisującego się techniką, lecz potrafiącego zagrać mniej efektownie technicznie, ale wolniej i bardziej emocjonalnie. Na pewno do takich zaliczam Knopflera, Johna Petrucciego, Andrew Latimera, Jana Akkermana, Steve'a Howe'a czy XVII/XVIII-wiecznych gitarzystów klasycznych. Gilmour - mieści w czołówce gitarzystów rockowych świata - uwielbiam go i wykorzystuję oryginalną technikę, ale biegłym, wszechstronnym gitarzystą niestety nie jest, gra raczej wolno, klimatycznie, podobnie The Edge - też ma oryginalne brzmienie, ale wirtuozem gitary nie jest, co nie znaczy, że nie mieście się w panteonie największych gitarzystów rockowych. Kunszt Marka jest widoczny na wszystkich płytach DS/MK, ale korzysta on z różnych środków wyrazu. dIRE sTRAITS Live - Stach - 23.06.2011 fakungio napisał(a):hehehe wywody Stacha mnie rozczulają.. już nie bądź taki delikatniusi..ciągle się tłumaczysz i jak Ci kazali pisać "moim zdaniem" to dodajesz nawet jak stwierdzasz że jesz smaczną bułkę, Twoim zdaniem Widzisz, ciągle mi coś zarzucają, wiesz to ciśnienie... trzeba się trochę skulić
dIRE sTRAITS Live - pablosan - 23.06.2011 Myślicie, że MK z premedytacją nagrał taką płytę jak "BiA"? Że to miała być przebojowa płyta? dIRE sTRAITS Live - BET - 23.06.2011 Stach napisał(a):Posłuchaj, ja nie mam obmyślonego ścisłego zdania, definicji, którego się kurczowo trzymam, to nie matematyka, wtedy dyskusja staje się jałowa. pablosan: ja uwazam ze nie. dIRE sTRAITS Live - fakungio - 24.06.2011 Może pracę doktorancką napiszemy.. Stacha wyślijmy rakietą na planetę "pofilozofujmy sobie na tematy filozoficzne" hehehe dIRE sTRAITS Live - Stach - 24.06.2011 Ty chyba faktycznie masz wybitnie umysł ścisły - ja Ci żadnego wzoru na moją "teorię muzyczną" nie wymyślę. Jak wiatr zawieje to raczej zamykam okna, żeby nie trzaskały .Z jednej strony pod biznes - mamy kupę utworów pod radio, z drugiej Knopfler chciał, żeby były one na poziomie - są. A przede wszystkim chciał wreszcie sukcesu i musiał się przypodobać trochę tej wiecznie głodnej radiowych hitów amerykańskiej publiczności. Niektóre z tych utworów są świetne, nawet genialne ("Brothers In Arms", "So Far Away", "Ride Across The River", "Why Worry", "The Man's Too Strong"), reszta dla mnie jest trochę gorsza, co nie znaczy, że zła. Ale tutaj schodzimy na rozmowę o gustach - co się komu podoba. Jak każde porównanie to matematyka? Ludzi też dzielisz matematycznie na lepszych i gorszych? Fakungio - zajebista podróż by to była, może kiedyś
dIRE sTRAITS Live - BET - 24.06.2011 Stach napisał(a):Jak każde porównanie to matematyka? Ludzi też dzielisz matematycznie na lepszych i gorszych? Chlopie. rozmawiamy o muzyce, w ktorej od poczatku wartosciujesz co jest lepsze a co gorsze, a potem robisz zdziwiona mine i kazesz nie uprawiac matematyki? Wez sie zastanow troche. Tak, z zalozenia jesli zestawiasz dwie lub wiecej rzeczy ze soba zeby je porownac to jest to swojego rodzaju matematyka. I daruj sobie prosze pytania ad personam jak dziele ludzi, bo, z calym szacunku, nie czuje potrzeby zeby z Toba sie dzielic moim swiatopogladem. edit: koncze studia humanistyczne, z matematyka u mnie kiepsko. dIRE sTRAITS Live - dziadek - 24.06.2011 Drogi Bet, skąd u Ciebie tak nieprzejednany stostunek do Twojego adwersarza, z czymś takim nigdy Ciebe nie kojarzyłem... dIRE sTRAITS Live - BET - 24.06.2011 Po prostu twardo dyskutuje, czy to cos zlego? Zreszta sam Stach pisal, ze nie chodzi o poklepywanie sie po pleckach Zatem dyskutujmy! merytorycznie, twardo, nawet burzliwie. Zapewniam, ze zadnych zlych emocji w stosunku do Stacha ani nikogo, kto ma inne zdanie niz moje, nie zywie Nie rozczulajmy sie zbytnio do cholery - forum to medium do dyskusji!
dIRE sTRAITS Live - dziadek - 24.06.2011 To się uspokoiłem... dIRE sTRAITS Live - Stach - 24.06.2011 Dobra, jest tu matematyka, ale niech będą jakieś granice zachowane. Dokładnie, przy merytorycznych dyskusjach też uważam, żeby mówić to, co się myśli. Ale nie znaczy to, żeby zawzięcie walczyć o złote gacie! Ja też do nikogo nie mam urazy, żeby było jasne. Łączy nas przecież piękna rzecz - muzyka. Gdybyśmy o innych rzeczach rozmawiali, bardziej subtelnych to też ton wypowiedzi by się zmienił. A przecież nie możemy przepraszać za każde złe zdanie .Fakungio zaraz zacznie o filozofii .
dIRE sTRAITS Live - BET - 24.06.2011
dIRE sTRAITS Live - Robson - 24.06.2011 Ale o co chodzi tutaj? Bo ja musze przyznać już się poubiłem ![]() Stach Mark bodajże tylko raz przejał się krytyką. To było dokladnie w 1982 roku kiedy ukazywała się płyta "Love Over Gold" Że niby melancholijna, mało rockowa dlatego w tydzień nagrał Epke ExtendedancEPLAY szybką rock'n' rollową. Jakoś kłuje mnie w oczy stwierdzenie że Brothers In Arms była z góry skrojona i nagrana na zysk. Nie wiem skąd Ty masz takie wiadomości i wszystko tu w ogóle jakieś zagmatwane jest w tej dyskusji
dIRE sTRAITS Live - Robson - 24.06.2011 SmokEustachy napisał(a):To kolejny wątek na zbliżony temat i kolejne wzburzone morze emocji. Ciekawy byłoby danie jakimś leszczom najpierw Brothers In Arms a potem Love Over Gold - czy zorientowaliby się że to ten sam zespół. Bez przesady. A co to są leszcze? Nie podobają mi się takie zwroty. dIRE sTRAITS Live - SmokEustachy - 24.06.2011 Robson napisał(a):Ale o co chodzi tutaj? Bo ja musze przyznać już się poubiłemI szkoda że longpleja z tego nie zrobił.... dIRE sTRAITS Live - Robson - 24.06.2011 A właśnie longplay z tego był i jest. Gorzej z CD
dIRE sTRAITS Live - SmokEustachy - 24.06.2011 Robson napisał(a):A właśnie longplay z tego był i jest. Gorzej z CD Play to może i jest ale long....? dIRE sTRAITS Live - filipk91 - 24.06.2011 Nośnik. LP to winyl. Ale rozumiem o co chodzi. Też chciałbym cały album w tym stylu |