![]() |
|
Bob Dylan i Mark Knopfler na trasie - Wersja do druku +- Forum polskich fanów Marka Knopflera i Dire Straits (https://knopfler.pl) +-- Dział: Markowe tematy (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=3) +--- Dział: Koncerty (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=10) +--- Wątek: Bob Dylan i Mark Knopfler na trasie (/showthread.php?tid=1828) |
Bob Dylan i Mark Knopfler na trasie - anrom - 22.11.2011 numitor napisał(a):Rozumiem, że codziennie pijesz z Dylanem kawę, że potrafisz tak dokładnie ocenić jego osobowość? Na ogół nie biorę udziału w tego typu dyskusjach, ale przeczytaj numitor jeszcze raz post pablosana i swoją odpowiedź. Bob Dylan i Mark Knopfler na trasie - chris - 22.11.2011 Numitor zamieścił dziś swoją wersję "Don't Crash the Ambulance". Chciałem coś sprawdzić na temat tej piosenki i trafiłem na wywiad z MK w NPR (National Public Radio) z 2005 (po nagraniu ShangriLa), w którym dziennikarka pyta MK, czy ta piosenka nawiązuje do jego wypadku motocyklowego (!!!???). Oczywiście, idiotyczne pytanie, ale pozwoliło mi skojarzyć ciekawy fakt, który jakos wcześniej mi umknął, a który jest jeszcze jednym elementem łączącym MK i Dylana. Prawie 40 lat wcześniej Dylan też miał wypadek motocyklowy... Bob Dylan i Mark Knopfler na trasie - Dawid - 22.11.2011 http://www.youtube.com/watch?v=yRUAFrAfK9A Mnie bardzo wzruszyło to wykonanie. Legenda pożegnała legendę. Bob Dylan i Mark Knopfler na trasie - numitor - 22.11.2011 chris napisał(a):Numitor zamieścił dziś swoją wersję "Don't Crash the Ambulance". Chciałem coś sprawdzić na temat tej piosenki i trafiłem na wywiad z MK w NPR (National Public Radio) z 2005 (po nagraniu ShangriLa), w którym dziennikarka pyta MK, czy ta piosenka nawiązuje do jego wypadku motocyklowego (!!!???). Oczywiście, idiotyczne pytanie, ale pozwoliło mi skojarzyć ciekawy fakt, który jakos wcześniej mi umknął, a który jest jeszcze jednym elementem łączącym MK i Dylana. Prawie 40 lat wcześniej Dylan też miał wypadek motocyklowy... Mógłbyś podać linka? ![]() Moja wersja to zdecydowanie zbyt duże słowo - tłumaczenie tylko ma być pomocą dla interpretacji utworów MK. Bob Dylan i Mark Knopfler na trasie - faf123 - 23.11.2011 BET napisał(a):Powiedzialem, ze nie uzywalem kolka wzajemnej adoracji jako argumentu. I nie gadaj mi Robson o 2-3 osobach majace podobne zdanie. Ja i numitor mozemy miec podobne zdanie (choc nieraz sie tez zarlismy) to Maciek napisze, ze to jest spolka. Ty i retro macie podobne to jest co? Po prostu dwoje ludzi majacych podobne zdanie? Daruj, prosze Cie. Slepiec by zauwazyl te szufladki, w ktore nie chcesz wchodzic. Przypomnij sobie takich userow jak Olaph, kszaq, ot niedawny przyklad - numitor, i jeszcze pewnie paru by sie znalazlo, i zastanow sie czemu ich juz nie ma na forum. Oczywiscie, wszyscy dokonali wlasnego wyboru i to oni byli tymi, ktorym sie nie podobala forma jaka forum przybiera. Tylko ze to jest FORUM a nie prywatny folwark kilku osob, na ktorym panuja jasno okreslone przez wlodarzy zasady. Sami niszczycie to co wartosciowe na tym forum. zgadzam się Bob Dylan i Mark Knopfler na trasie - chris - 23.11.2011 numitor napisał(a):Mógłbyś podać linka? Jeśli chodzi o ten wywiad w NPR to proszę bardzo: http://www.npr.org/templates/story/story.php?storyId=4765621 Bob Dylan i Mark Knopfler na trasie - faf123 - 23.11.2011 Raingod napisał(a):Powiem wam jedno, WAM wszystkim. Kiedys prowadzielm tutaj wojne z jednym pacjentem, dzis ciesze sie ze to juz za mna. Chyba uodpornilem sie na durne zaczepki (a juz kilka od tego czasu bylo!). ciekawe o jakim pacjencie mowa... Bob Dylan i Mark Knopfler na trasie - Dawid - 23.11.2011 Wielki powrót. Będzie gorąco. Bob Dylan i Mark Knopfler na trasie - Raingod - 23.11.2011 Dawid napisał(a):Wielki powrót. Będzie gorąco. I sprawdza sie slowa Andrzeja, ze wroca I zajadlosc bedzie wielka )))
Bob Dylan i Mark Knopfler na trasie - numitor - 23.11.2011 Raingod napisał(a):I sprawdza sie slowa Andrzeja, ze wroca Raingod, jak to "wrócą"? Ja tu już jestem z powrotem kilka tygodni. Powiedz mi, czy widzisz jakąś zajadłość z mojej strony? Bob Dylan i Mark Knopfler na trasie - CiketT - 23.11.2011 Przeczytałem sporo forumowego archiwum. Sympatie i antypatie, wazelinę i starcia. Moge powiedzieć, że znam Użytkowników w takim stopniu, jak to jest tylko możliwe bez znajomości poszczególnych osób, szczególnie w realu. Nie chcąc się wdawać w takie ekscesy (gdyż jestem z zamiłowania pacyfistą i wszelkie formy agresji są dla mnie raczej śmieszne), chciałbym powiedzieć jedno... Znam retro bardzo osobiście. Od dawna. To bardzo wrażliwa i pełna rezerwy kobieta, która czasem daje się ponieść na fali ekscytującej wymiany zdań. I również przez to jest bardzo interesująca. A każde zamieszanie bardzo ją osobiście dotyka. Równocześnie bardzo nie lubi, jak mężczyzna jej nadepnie na odcisk. Wniosek? Liczę na inteligencję czytających: - No widzisz, dziecko, jak Ty nic nie wiesz... - Jak to! Mam trzy fakultety! - Eeee tam, wasze fakultety... Pozdrawiam. Niech Mark będzie z nami, nie przeciwko nam. Bob Dylan i Mark Knopfler na trasie - Raingod - 23.11.2011 numitor napisał(a):Raingod, jak to "wrócą"? Ja tu już jestem z powrotem kilka tygodni. Powiedz mi, czy widzisz jakąś zajadłość z mojej strony? A nie widzisz ze sie smieje? Poza tym ja juz kiedys kiedys napisalem, ze mozemy sie klocic i sprzeczac, natomiast wycieczek pod prywatnym adresem oraz kpiny publicznej nie toleruje. I auwaz ze dyskutuje z Toba merytorycznie na forum.
Bob Dylan i Mark Knopfler na trasie - koobaa - 23.11.2011 CiketT napisał(a):Przeczytałem sporo forumowego archiwum. Nobody's got the gun Nobody's trying to get the drop on anyone Nobody's standing out on main street With the sun blazing down Saying "There's only room for one of us in this here town" Nobody's got to be the number one Nobody's got the gun Bob Dylan i Mark Knopfler na trasie - BET - 23.11.2011 CiketT napisał(a):Znam retro bardzo osobiście. Od dawna. No i? Nikt tego nie neguje. Czy jednak to, że retro to "równa babka" oznacza, że wolno jej wszystko i jest poza krytyką? A konkretnie sposób w jaki prowadzi dyskusję? A może właśnie, wbrew tej głoszonej przez niektórych równości na forum, niektórym pozwala się na więcej? To pytanie retoryczne, liczę na inteligencję czytających. Retro - życzę Ci, żebyś nigdy nie zmieniła swojego podejścia do MK i żebyś nigdy nie napisała, nie daj Boże jeszcze w swoim stylu, posta który nie spodoba się forumowemu mainstreamowi. Ja też nieraz słyszałem jaki to jestem "fajny" - wystarczyła jedna sytuacja konfliktowa między nami i już wzbudzam obrzydzenie. Jak widzisz, uznanie forumowiczów to rzecz bardzo niepewna. PS: "każdy ma prawo do wyrażania swojej opinii" - szmery, bajery, bzdura na resorach. pozdrawiam Bob Dylan i Mark Knopfler na trasie - Raingod - 23.11.2011 BET napisał(a):Ja też nieraz słyszałem jaki to jestem "fajny" - wystarczyła jedna sytuacja konfliktowa między nami i już wzbudzam obrzydzenie. Jak widzisz, uznanie forumowiczów to rzecz bardzo niepewna. BET, ja osobiście napisałem po całym zamieszaniu że jestes fajny gość I nie sądzę, abo osoby, które Cię znają zmieniły zdanie. Na pewno nei Robson, Ja czy np. Anrom.Stary, kazdy oberwal po plecak na forum. Oberwalem ja, Robson, Ty, Numitor, Jamboree i Kooba. Oberwał Smok i Andrzej tez dostał. Nie ma co sie denerwować. Emocje mina, forum będzie istnialo a następna trasa lub plyta znów polączą nas w całość ))
Bob Dylan i Mark Knopfler na trasie - retro13 - 23.11.2011 Błagam cie, BET, niech to się juz w końcu jakoś skończy... ![]() ten konflikt jest kuriozalny, na dodatek ja i ty stajemy się w nich stronami, a chodziło o dyskusję na temat Dylana i MK, o nic więcej przepraszałam już za tą dyskusję to nie jest konflikt personalny, ja do ciebie nic nie mam, nie moge miec, nie znam cię pozwole sobie jednakowoż na diagnozę żródła tego konfliktu: osobiście uważam że to wszystko dlatego troche ze brak ci dystansu do samego siebie- to tyle co zauważam na forum, pokreslam głupi zart z dinozaurem uznałes za osobista zniewagę, nie wydaje ci się ze to jednak przesada...? Może to wynika z tego że jesteś jeszcze bardzo młody... :p jak będziesz w moim wieku nie będzie ci sie już chciało tak spinać na własnym punkcie.... serio, uwierz. na samokrytykę tez mnie stać: moja egzaltacja może być irytująca, na pewno moze ta markowa miłość przyszła do mnie za pózno...? może wam otrzaskanym z tematem na wszystkie strony - dziwnie patrzeć jak ktoś tak lata i się ekscytuje, w dodatku nie mając tych przysłowiowych 13 lat... ? wszystkim dziekuję za ciepłe słowa, wcale nie do końca mam poczucie że na nie zasłużyłam bylabym wdzięczna za zakonczenie tego tematu, a Maćkowi za powrót tutaj tęsknię za forum i za atmosferą z Berlina Mark z Wami! Pozdr. Bob Dylan i Mark Knopfler na trasie - Robson - 23.11.2011 Dokładnie! To a pro po wpisu Raingoda. A widzę że BET dalej chce ciągnąć te złośliwości. Dlaczego Ty się tak unosisz? Wiesz pamietam taki moment Waszej dyskusji kiedy retro chciała Cię przeprosić na co Ty skwitowałeś "za co Ty chcesz mnie przepraszać dziewczyno' Poczytaj sobie siebie. Nie zamierzam siedzieć cicho i pisze to co myślę a postawa BETA mi się nie podoba i nie tylko mnie jak widzę. A już jak Smok pisze "ciszej nad tą trumną" to Cię nie razi? Po raz kolejny rzucasz wielkimi słowami "wzbudzam obrzydzenie" Zastanowiłeś się nad tym wcześniej co napisałeś? Forumowy mainstream. Coraz lepiej Ci wychodzą złośliwości. Bob Dylan i Mark Knopfler na trasie - Andrzej - 23.11.2011 BET - u mnie, i nie tylko u mnie, zawsze będziesz wielkim autorytetem tego Forum. Za mądrość, inteligencję, i wielkie zaangażowanie w sprawy naszej maleńkiej społeczności. "Obrzydzenie " , o którym piszesz brzmi jednak wybitnie absurdalnie. Koncert w Berlinie wprowadził na Forum wiele zamieszania. Ludzie mieli pisać relacje z wielkich doznań, a boją się cokolwiek pisać w obawie jak to zostanie przyjęte przez innych. Ja tez mialem fajny pomysl na felieton, ale emocje opadły. Z całych tych polemik to właśnie Ty i Retro przeprowadziliście konstruktywną dyskusję. Większość pozostała w roli granatników zaczepnych wzbudzających tylko agresję. To właśnie WY uczestnicy tej polemiki doszliście w końcu do konsensusu , że ta dyskusja , do niczego nie doprowadziła. Ubolewam , że nie byłeś z nami w Berlinie i nie miałeś okazji poznać Retro, nie miałeś też okazji zobaczyć Boba (wiadomo jakiego) w akcji, a właściwie w spadku notowań tych akcji. Człowiek z takim bagażem i wkładem w historii muzyki - po prostu się skompromitował, i możesz mówić o wielkim szczęściu , że nie byłeś tego świadkiem. Wiesz mi , to było naprawdę żenujące i przykre.Zasadniczo było mi go szkoda, tym bardziej, że jechałem z wielką radością , że zobaczę w swym życiu kolejną gwiazdę. Wracając jeszcze do wspólnego koncertu MK i BD, nie możemy wpadać w polemikę kto był kogo suportem i ile ludzi wyszło z koncertu.... do toalety, pomijając fakt, że jeszcze trochę a doszło by do retoryki , czy osoby wychodzące wychodziły do toalety na chwilę, czy raczej za większą potrzebą. Takie dyskusje na Forum (a jest ich sporo) przypominają mi polską scenę polityczną. Proszę Was wszystkich, i tych z koła i tych poza sektą , miłośników, i przeciwników o rzeczowe i konstruktywne dysputy. Raingod wspomniał ,że był to bardzo udany rok dla Forum , choć zapewne na podsumowania przyjdzie jeszcze czas. Ja bym dodał , że kolejnym sukcesem , było w ogóle odzyskanie wszystkich danych forum, które zniknęły w wyniku niefrasobliwości poprzedniego Admina, no i Numitor wrócił, co może tylko oznaczać, że forum , a być może i my, nie jesteśmy jemu obojętni. Bob Dylan i Mark Knopfler na trasie - retro13 - 23.11.2011 ja jeszcze pozwole sobie słowo do Kooby: owszem, poczułam się dziwnie kiedy odesłałeś mnie do archiwum, troche jak jakąś przybłedę która chyba nie wie z kim ma do czynienia głownie dlatego ze ja nie mam cię gdzie odesłać żebyś poczytał kim ja jestem i jak należy się ze mną obchodzić, o czym i jak ze mną pisać jedyna sensowną opcja było dla mnie pisanie z wami na równych prawach, chociaż wam wydaje się to obraźliwe i niesprawiedliwe na szczęście są i tacy którzy nie mają z tym problemu dlatego nie będe, i nie chcę grzebać w archiwum. właśnie po to żeby sie do nikogo nie uprzedzać i nie oceniać na podstawie czegoś co kiedys ktos napisal a dziś się tego wstydzi albo sie do tego nie przyznaje albo oceniać was na podstawie kiedyś prowadzonych wojen o których dziś nikt nawet nie chce pamietać z tego punktu widzenia twoja porada była bez sensu, przyznasz doceniam Twoja refleksję, i twojego posta, wierze że był szczery, i nie służył tylko do złagodzenia forumowego wizerunku buca ![]() pozdrawiam. Bob Dylan i Mark Knopfler na trasie - BET - 23.11.2011 macsa napisał(a):To jeszcze ja się narażę i napiszę, że brzydzę się postępowaniem spółki Bet/Numitor w sprawie personalnego ataku na Retro... a propos mojego czytania samego siebie i wysysania z palca slow o obrzydzeniu... |