Forum polskich fanów Marka Knopflera i Dire Straits
Bob Dylan i Mark Knopfler na trasie - Wersja do druku

+- Forum polskich fanów Marka Knopflera i Dire Straits (https://knopfler.pl)
+-- Dział: Markowe tematy (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Koncerty (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=10)
+--- Wątek: Bob Dylan i Mark Knopfler na trasie (/showthread.php?tid=1828)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46


Bob Dylan i Mark Knopfler na trasie - Robson - 22.11.2011

Ostatnie zdanie jest prawdziwe i w pewnym sensie b)

Natomiast Twoja wcześniejsza wypowiedź jest ironiczna. Nie mylę się prawda?


Bob Dylan i Mark Knopfler na trasie - pablosan - 22.11.2011

Numitor

Czy czytasz od czu do czasu forum GF? Tak, MK ma jednak klase, czego nie można powiedzieć o bucu Bobie Dylanie (poszukaj na forum Guya-chyba pisał kilka dni temu).
trzeba być jednak niezłym burakiem, żeby zaprosić ludzi na trasę i nawet nie potrafić się z nimi przywitać czy wymienić słowa podczas kilkudziesięciu koncertów... Czy bycie artystą zwalnia od buractwa?


Bob Dylan i Mark Knopfler na trasie - numitor - 22.11.2011

Robson napisał(a):Ostatnie zdanie jest prawdziwe i w pewnym sensie b)

Natomiast Twoja wcześniejsza wypowiedź jest ironiczna. Nie mylę się prawda?

Która wypowiedź?


Bob Dylan i Mark Knopfler na trasie - Robson - 22.11.2011

numitor napisał(a):Aż dziwne, że to nie Dylan wykonał taki gest w stosunku do Knopflera Oczko.

Ano ta.


Bob Dylan i Mark Knopfler na trasie - numitor - 22.11.2011

Robson napisał(a):Ano ta.

No tak, oczywiście, że jest. Wiesz, po prostu status Dylana jako legendy muzyki jest dla mnie niepodważalny - myślę, że dla Knopflera także. I wiem - pewnie zaraz napiszesz, że nikt tutaj tego nie podważał. Ale bardzo wiele jakichś uszczypliwych i gorzkich słów zostało tutaj napisanych o Dylanie, co mnie nawet nie śmieszy, tylko po prostu dziwi. Bo chyba trudno być fanem Knopflera mając taki stosunek do Dylana.


Bob Dylan i Mark Knopfler na trasie - koobaa - 22.11.2011

Dla nas, fanow, zachowanie Dylana jest uznawane za burackie, ale zauwazcie, ze ani Guy, ani Richard nie robia z tego powodu zadnego problemu. To zastanawiajace.

PS. Mozart tez byl nieokrzesanym burakiem Oczko.


Bob Dylan i Mark Knopfler na trasie - Robson - 22.11.2011

Dylan nie jest bogiem i można go krytykować tak samo jak MK. Zawsze to powtarzam i nie znajdziesz ani jednej mojej wypowiedzi na forum która by umniejszała rangę Boba Dylana w historii muzyki. Musisz też zrozumieć że wiele osób zawiodło sie na Dylanie po ostatnim koncercie w Berlinie i tutaj pojawiły się odważne komentarze. Przecież nie wszyscy muszą go lubić.


Bob Dylan i Mark Knopfler na trasie - numitor - 22.11.2011

Robson napisał(a):Dylan nie jest bogiem i można go krytykować tak samo jak MK. Zawsze to powtarzam i nie znajdziesz ani jednej mojej wypowiedzi na forum która by umniejszała rangę Boba Dylana w historii muzyki. Musisz też zrozumieć że wiele osób zawiodło sie na Dylanie po ostatnim koncercie w Berlinie i tutaj pojawiły się odważne komentarze. Przecież nie wszyscy muszą go lubić.

Ale sam spójrz na naszą poprzednią dyskusję w tym wątku - na temat wokalu. Musisz być trochę uprzedony do Dylana, skoro nie chciałeś zrozumieć, o czym piszę.


Bob Dylan i Mark Knopfler na trasie - Robson - 22.11.2011

Po koncercie w Berlinie owszem jestem uprzedzony. Nic na to nie poradze. Nie rzutuje on na moje całościowe postrzeganie Boba Dylana bo to byłoby niesprawiedliwe zresztą o tym też pisałem już nie raz, ale też nie boję się go krytykować i oceniać po tym co widziałem w O2 World. Wiele byś zrozumiał gdybyś był na jakimkolwiek koncercie podczas tego tourne.


Bob Dylan i Mark Knopfler na trasie - numitor - 22.11.2011

Robson napisał(a):Po koncercie w Berlinie owszem jestem uprzedzony. Nic na to nie poradze. Nie rzutuje on na moje całościowe postrzeganie Boba Dylana bo to byłoby niesprawiedliwe zresztą o tym też pisałem już nie raz, ale też nie boję się go krytykować i oceniać po tym co widziałem w O2 World. Wiele byś zrozumiał gdybyś był na jakimkolwiek koncercie podczas tego tourne.

Robson, ale to jest jakiś absurd - i Knopfler, i Dylan nie potrafią śpiewać, raz idzie im to lepiej (jak w tym roku MK), raz gorzej (jak w tym roku BD lub MK podczas "BiA", które zalinkowałem). Przecież to nie ma znaczenia - nie oceniamy ich na podstawie tego. Knopfler jest wybitnym muzykiem, a Dylan tekściarzem - to są ich atuty.


Bob Dylan i Mark Knopfler na trasie - Robson - 22.11.2011

Nie to nie jest absurd. Skoro ich zestawiasz obok siebie. To wygląda to tak: Mark Knopfler jest świetnym wokalistą przy Bobie Dylanie. To bardzo łagodna forma mojej wypowiedziUśmiech
Oceniać można na wiele sposobów i różne kryteria można brać pod uwagę.


Bob Dylan i Mark Knopfler na trasie - numitor - 22.11.2011

Robson, to zależy - Knopfler na pewno stara się śpiewać bardziej poprawnie - wie, że nie jest w tym dobry, więc gdzie może, tam zastępuje wokal deklamacją.

Dylan ma swój styl śpiewania od lat 60. - część osób irytuje, część za to Dylana uwielbia. Pewnie technicznie śpiewa gorzej niż Knopfler, ale na pewno jego wokal jest bardziej charakterystyczny.

Ale to i tak nie ma znaczenia, bo oni nie są śpiewakami operowymi. Wokal powinien być drobnym elementem oceny ich całokształtów.


Bob Dylan i Mark Knopfler na trasie - Robson - 22.11.2011

I tu pełna zgoda. Mark ma tę świadomość że nie jest jakimś wyjątkowym wokalistą. Sam przecież kiedyś powiedzial że 'jesli nie potrafisz śpiewać pozwol aby tę funkcję zastąpiła w pewnym sensie twoja gitara' Tutaj moga się odezwać głosy że na jego plytach obecnie mniej gitary a więcej wokalu. Ale chyba każdy się zgodzi że Mark śpiewa lepiej niż na początku swojej kariery. Mniej jest melodeklamacji choć zawsze ją bardzo lubiłem ale aktualnie barwa jego glosu fantastycznie się sprawdza w stylistyce i piosenkach jakie proponuje. Potrafi to świetnie wyczuć i "sprzedać"


Bob Dylan i Mark Knopfler na trasie - SmokEustachy - 22.11.2011

Robson napisał(a):Dylan nie jest bogiem i można go krytykować tak samo jak MK. Zawsze to powtarzam i nie znajdziesz ani jednej mojej wypowiedzi na forum która by umniejszała rangę Boba Dylana w historii muzyki. Musisz też zrozumieć że wiele osób zawiodło sie na Dylanie po ostatnim koncercie w Berlinie i tutaj pojawiły się odważne komentarze. Przecież nie wszyscy muszą go lubić.

Znajdziesz i to słuszną.
Anrom:
http://www.knopfler.pl/vb/showpost.php?p=47260&postcount=394

Mi tam też się wydaje że to dużo dymu i historia zrobi korektę na korzyść MK.
I Mark nie rzęzi.


Bob Dylan i Mark Knopfler na trasie - Robson - 22.11.2011

Ale o co Ci chodzi. Odpowiadam tylko za swoje słowa.


Bob Dylan i Mark Knopfler na trasie - SmokEustachy - 22.11.2011

Robson napisał(a):Ale o co Ci chodzi. Odpowiadam tylko za swoje słowa.

A omskło mi się "mojej". W sumie szkoda. Sprowadzenie Dylana do właściwych rozmiarów jest procesem bolesnym ale nieuchronnym. Dla usprawiedliwiania dodam, że właśnie wróciłem z tyranka i jem obiadek.


Bob Dylan i Mark Knopfler na trasie - chris - 22.11.2011

Robson napisał(a):Nie to nie jest absurd. Skoro ich zestawiasz obok siebie. To wygląda to tak: Mark Knopfler jest świetnym wokalistą przy Bobie Dylanie. To bardzo łagodna forma mojej wypowiedziUśmiech
Oceniać można na wiele sposobów i różne kryteria można brać pod uwagę.
Robson, tak dla przeciwwagi - cytat z recenzji wczorajszego koncertu w Londynie: "Like Dylan, Knopfler can’t claim to be a classically brilliant vocalist – but when you can play guitar like this, who’s complaining?". Tak mi się wydaje, że Numitor stara się to powiedzieć. Ja tak też zresztą uważam.


Bob Dylan i Mark Knopfler na trasie - numitor - 22.11.2011

Robson napisał(a):I tu pełna zgoda. Mark ma tę świadomość że nie jest jakimś wyjątkowym wokalistą. Sam przecież kiedyś powiedzial że 'jesli nie potrafisz śpiewać pozwol aby tę funkcję zastąpiła w pewnym sensie twoja gitara' Tutaj moga się odezwać głosy że na jego plytach obecnie mniej gitary a więcej wokalu. Ale chyba każdy się zgodzi że Mark śpiewa lepiej niż na początku swojej kariery. Mniej jest melodeklamacji choć zawsze ją bardzo lubiłem ale aktualnie barwa jego glosu fantastycznie się sprawdza w stylistyce i piosenkach jakie proponuje. Potrafi to świetnie wyczuć i "sprzedać"

A tutaj za to pełna zgoda z Tobą. Dla mnie w ogóle Dire Straits mogłoby nie istnieć (oczywiście, trochę przesadzam) - uwielbiam Knopflera solowego, jego teksty, kompozycje, gitarę, etc., więc mnie do tego przekonywać nie musisz Oczko.


Bob Dylan i Mark Knopfler na trasie - filipk91 - 22.11.2011

koobaa napisał(a):Dla nas, fanow, zachowanie Dylana jest uznawane za burackie, ale zauwazcie, ze ani Guy, ani Richard nie robia z tego powodu zadnego problemu. To zastanawiajace.

PS. Mozart tez byl nieokrzesanym burakiem Oczko.

Myślę że to kwestia profesjonalizmu. Po co pisać takie rzeczy? Po co 'wywlekać brudy'? Kto widział na koncercie ten widział, a MK i cały jego zespół to dojrzali ludzie i nie widzą żadnej potrzeby rozpisywania się na ten temat.


Bob Dylan i Mark Knopfler na trasie - koobaa - 22.11.2011

To jedno. Ale z drugiej strony istnieje tez cos takiego jak poblazanie ekstrawagancji. Dylan znany jest z tego typu zachowan nie od dzis i raczej byloby to oderbane jako dziwne, gdyby nagle stal sie uprzejmy i wylewny w okazywaniu sympatii.
"Bob is Bob" to najczestsze slowa Guya i innych muzykow opisujace zachowanie Dylana.
Richard Bennett tak to opisuje w podsumowaniu trasy:

"He keeps very tightly to himself and I suppose after 50 years in the spotlight he's earned that right. 2011 finds Dylan still a man of mystery, an ever-touring charismatic performer and role model of what 70 years old can be."

A wiec to nie tylko kwestia nie wywlekania brudow, bo moze sie okazac ze tych brudow po prostu nie ma.