Forum polskich fanów Marka Knopflera i Dire Straits
Clapton - 14.08.08 - Gdynia - Wersja do druku

+- Forum polskich fanów Marka Knopflera i Dire Straits (https://knopfler.pl)
+-- Dział: Pozostałe (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=4)
+--- Dział: Muzyka - ogólnie i niekoniecznie Markowo ;) (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=15)
+--- Wątek: Clapton - 14.08.08 - Gdynia (/showthread.php?tid=848)

Strony: 1 2 3


Clapton - 14.08.08 - Gdynia - koobaa - 18.03.2008

Każdy rozsšdny człowiek potępi totalitaryzm, bez dwóch zdań. Odnoszę jednak wrażenie, że potępiasz zwykłych przeciętnych ludzi za to co tam się dzieje i za to że majš dyktatora. To nie ich wina i dlatego każda inicjatywa, która zbliży ich do normalnoœci jest według mnie wskazana.
Koncert jest dla zwykłych ludzi i trzymam kciuki żeby się odbył.


Clapton - 14.08.08 - Gdynia - Robson - 18.03.2008

Z organizacjš olimpiad jest trochę inaczej. Tu już rzšdzi biznes, wielkie pienišdzie i sponsorzy którzy w ogóle nie patrzš co dzieje się w Pekinie i ile tam zostało popełnionych zbrodni. Powstaje pytanie czy sportowcy powinni takš olimpiadę zbojkotować czy też nie. Pół życia przygotowujš się aby na takiej olimpiadzie wystšpić więć każdy sportowiec powinien sam sobie odpowiedziec na takie pytanie. Jeœli już tam jadš mogš zawsze uczynić jakiœ gest sprzeciwu wobec totalitaryzmu czy solidarnoœci z tymi którzy nie majš nic do powiedzenia. Pamiętacie gest Kazakiewicza? Nie można odwracać się od ludzi którzy sš stłamszeni rękš totalitaryzmu. I artyœci rockowi również powinni się jakoœ solidaryzować z takimi krajami a jak jeœli nie poprzez koncerty rockowe? Tak jak pisze Kuba każdy objaw choćby najdrobniejszy normalnoœci przybliża do stanu rzeczy jaki powinien mieć miejsce.


Clapton - 14.08.08 - Gdynia - olaph72 - 19.03.2008

W takim razie EC powinien w trakcie koncertu jawnie przemycić treœci anty-totalitarne.


Clapton - 14.08.08 - Gdynia - numitor - 19.03.2008

Moim zdaniem tutaj nie ma powinnien/nie powinnien.

Nie bšdŸmy naiwni - ustrojów totalitarnych nie obala się za pomocš gestów czy słów - lecz wyłšcznie za pomocš czynów.
Artyœci mogli sobie nie przyjeżdżać do Polski w czasach komunizmu, jednak nie przez to komunizm upadł.


Patique, tak jak pisał Kuba, każdy rozsšdny człowiek nie popiera ustrojów totalitarnych, nie jesteœ wyjštkiem.


Clapton - 14.08.08 - Gdynia - Robson - 19.03.2008

Cytat:Originally posted by olaph72@Mar 19 2008, 01:32 AM
W takim razie EC powinien w trakcie koncertu jawnie przemycić treœci anty-totalitarne.
Nic nie powinien.

Nie napisałem przecież że ustroje totalitarne obala się za pomocš gestów czy jakiœ znaków. Ale sam koncert przecież też oznacza jakšœ więŸ z krajami gdzie łamane sš prawa człowieka.


Clapton - 14.08.08 - Gdynia - Patique - 20.03.2008

Wykładowca mojego znajomego opowiadał o swojej wizycie w Korei Północnej kilka lat temu.

Otóż nie tylko cały kraj, ale i sam Phenian egzystuje w skrajnej biedzie. Propaganda i inwigilacja jest tam tak rozwinięta, że mieszkajšcy w domu ze sklejki obywatel Korei Północnej jest œwięcie przekonany, że ma ogromne szczęœcie i że poza granicami KRL-D ludzie majš jeszcze gorzej. Każda wycieczka rzeczonego promotora na miasto była œledzona nie tylko przez "oficjalnego" "opiekuna" (czyt. szpiega) ale także przez kilku "nieoficjalnych" (nie wspomnę już o tym, że cudzoziemiec może "zwiedzić' tylko wskazane przez władze miejsca). Przechodniom nawet nie można było spojrzeć na cudzoziemca ponieważ jak się póŸniej dowiedział zamienienie nawet kilku słów z nim groziło wielodniowymi przesłuchaniami zarówno rozmówcy jak i całej jego rodziny.

Tutaj nasuwa się pytanie: czy ludzi żyjšcych w skrajnej biedzie stać będzie na kupno biletu na koncert Claptona? OdpowiedŸcie sobie na to pytanie sami. Obawiam się, że EC grać będzie dla dygnitarza, partyjniaków ich rodzin i znajomych.

To właœnie potępiam, a nie obywateli żyjšcych w represjonowanym kraju.


Clapton - 14.08.08 - Gdynia - jamm - 25.03.2008

http://www.tybet2008.pl/


Clapton - 14.08.08 - Gdynia - pablosan - 25.03.2008

Dopiero teraz przeczytałam kilka ostatnich postów i powiem szczerze, że dziwię się panu EC. Zgoda w 100% z Patykiem, to będzie koncert tylko i wyłšcznie dla partyjnej wierchuszki, a Korea Płn to kraj żywcem wzięty z Orwellowskiego roku "1984" Czytałem kiedyœ spory artykuł o KRLD i jest to kraj, w którym na własnych obywatelach przeprowadza się testy z broniš chemicznš w obozach koncentracyjnych. Dziwię się, że EC będzie to poniekšd sygnował własnym nazwiskiem.

Tak samo szlag mnie trafia na hipokryzję Zachodu/USA/EU i nie tylko w sprawie Tybetu. Te a fuj Chiny, które nie przestrzegajš praw człowieka, ...ale wszystko co kupujemy jest "made in China" bo ludzie pracujš tam za miskę ryżu... i można na tym na maksa zarobić-kasa, kasa, kasa i jeszcze raz kasa. Jest super, jest super, więc o co Ci chodzi...
Skoro wszyscy sš bohaterami, to natychmiast zerwać stosunki gospodarcze z Chinami, a nie pajacować.


Clapton - 14.08.08 - Gdynia - grisza - 09.05.2008

Zajrzałem tu, bo wybieram się na EC do Gdyni.

I tak na goršco odnoszšc się do ostatnich postów. JM Jarre pojechał onegdaj na koncert do Chin. I co - jeden z piękniejszych albumów Life powstał. A co powiecie o Jazz Jamboree? Do nas wtedy przyjeżdżali giganci muzyki i nie myœleli że kolaborujš ze zbrodniczym systemem zniewolenia. Nie mieszajmy polityki do muzyki, do koncertów.
Pamiętam koncert Paula Simon'a Graceland na rzecz walki z appartheidem w RPA. To jest właœciwy sposób mieszania się polityki do muzyki. Niech takim zostanie.

Z drugiej strony denerwuje mnie ikona Che wieszana na koncertach Santany. Nie ważne, że to bardzo rozpoznawalny symbol Kuby w pop kulturze. Sam Che był wyjštkowo niechlubnš postaciš.

Ciężko to komentować...


Clapton - 14.08.08 - Gdynia - ania - 09.05.2008

Cytat:Originally posted by grisza@May 9 2008, 05:30 PM
Nie mieszajmy polityki do muzyki, do koncertów.
podpisuję się pod tym, jak zwał tak zwał, apelem Uśmiech
do zobaczenia pod scenš Oczko Duży uśmiech


Clapton - 14.08.08 - Gdynia - jambore - 10.06.2008

Oczko
http://www2.ticketpro.pl/pl/akcja/szczegoly/774


Clapton - 14.08.08 - Gdynia - Ania_M - 11.06.2008

A teraz mi przyszło coœ do głowy.
Ciekawe czy Eric przywiezie Marka. B)
Support Dżem? Œwietnie. Uśmiech


Clapton - 14.08.08 - Gdynia - jambore - 11.06.2008

Cytat:Originally posted by Ania_M@Jun 11 2008, 05:09 PM
A teraz mi przyszło coœ do głowy.
Ciekawe czy Eric przywiezie Marka. B)
Support Dżem? Œwietnie. Uśmiech
Z tego co wiem - Marka ma nie byc :ph34r:
a Dżem - super
chociaż jeden Marek za sto dżemów- nawet jagodowych Uśmiech


Clapton - 14.08.08 - Gdynia - Ania_M - 12.06.2008

Szkoda że Marka nie będzie :ph34r: Oczko Byłam na dwóch koncertach Dżemu, jeden mi się œrednio podobał, ale drugi był œwietny, więc naprawdę dobry support Uśmiech Ale zgadzam się z tym, że "chociaż jeden Marek za sto dżemów- nawet jagodowych". Uśmiech


Clapton - 14.08.08 - Gdynia - ania - 03.07.2008

czy ktoœ z was słuchał przypadkiem bšdŸ z premedytacjš Oczko audycji Metza w Trójce???
ponoć jakoœ na dniach była poœwięcona caluœka Claptonowi Uśmiech

będę jš mieć najprawdopodobniej po weekendzie, ale byłam ciekawa waszych wrażeń jeœli wpadła wam w ucho Oczko


Clapton - 14.08.08 - Gdynia - macsa - 03.07.2008

Nie lubię Metza, nie słucham więc nie pomogę...


Clapton - 14.08.08 - Gdynia - ania - 12.07.2008

ale Macku to przeciez nie chodzi wcale o Metza tylko honey bunny'ego, o ktorym byla audycja Język a konkretnie to chodzi o wywiad, ktorego udzielil. czy gdyby Metz mial wywiad z Knopflerem tez bys go nie sluchal Język Oczko

a propos musze przyznac ze zachodze w glowe czemu nie bylo w nim ani slowa o Knopflerze... w koncu panowie troszke sobie razem po drodze pograli Uśmiech
zdziwilo mnie tez z jaka otwartoscia Clapton potrafi opowiadac o swoich uzaleznieniach... az mi lzy w oczach stanely... niesamowite jak czasem czlowiek potrafi wylizac sie ze wszystkich ran...


Clapton - 14.08.08 - Gdynia - Ania_M - 12.07.2008

Może jestem w błędzie, ale dla mnie to nic tylko sprzedawanie prywatności. W porządku, być może Eric chce w ten sposób ustrzec przed tym młodych ludzi, ale mnie nie uśmiechałoby się całemu światu opowiadać o swoich słabościach. Ja je mam i to tylko wyłącznie moja sprawa Uśmiech Ktoś mnie teraz może złapać za słowa i powiedzieć, że w takim razie po co piszę na Forum o swoich problemach? A no żeby się komuś wygadać, i tym również można usprawiedliwić Erica... Zawiłe to co piszę... Anula, człowiek razem z ranami dostaje siłe aby się z nich wylizać i odpowiednich Ludzi służących pomocą - wiem to po sobie - tylko nie każdy umiejętnie potrafi to wykorzystać i nie każdemu jej starczy Uśmiech
A tak wracając do tematu, chętnie usłłyszałabym jak brzmi na żywo moje ukochane "Tears in heaven"...


Clapton - 14.08.08 - Gdynia - ania - 12.07.2008

w rzeczy samej troszke zawile Duży uśmiech no w kazdym razie mi sie wydaje, ze to nie chodzilo o zwykle 'wygadanie sie' ... jestem pewna, ze do czasu wywiadu z nie jedna osoba mial okazje o tym co sie z jego zyciem porobilo pogadac Oczko mysle sobie, ze to chodzilo o forme przestrogi dla mlodych ludzi, ktorzy go sluchaja, nasladuja itp. itd. nie widze tez w tym nic ze sprzedawania prywatnosci... bedac rozpoznawalnym gitarzysta, za ktorym podazaja cale rzesze dziennikarzy trudno mowic o 'prywatnosci slabosci'. jesli wychodzisz na scene zamroczona alkoholem to wierz mi, ze raczej sie tego w tajemnicy nie utrzyma, a i o zadnym sprzedawaniu prywatnosci nie ma mowy skoro wszyscy wkolo widza co sie swieci- alkoholizm- skoro sytuacja powraca niczym bumerang.

co do lizania ran... anius masz racje... o tym wlasnie mowil Clapton w tej audycji, zreszta nie tylko w niej, w takich piosenkach jak Tears in heaven zreszta tez. napisal ja po tragicznej smieci swojego synka i bynajmniej jak dla mnie wcale nie sprzedal w niej prywaty tylko emocje, ktorymi na tamten czas zyl... to dzielenie sie doswiadczeniami nie zawsze wylacznie pozytywnymi jest dla mnie niezwykle...


Clapton - 14.08.08 - Gdynia - Robson - 12.07.2008

W tym samym cyklu audycji czyli "Historia Powszechna Rock'n' Rolla" bo chyba ten program mamy na myśli kiedyś był Bob Dylan i też czekalem na akcenty Markowe. Jednak ani słowaUśmiech