![]() |
|
Berlin Zdobyty! - Wersja do druku +- Forum polskich fanów Marka Knopflera i Dire Straits (https://knopfler.pl) +-- Dział: Markowe tematy (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=3) +--- Dział: Koncerty (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=10) +--- Wątek: Berlin Zdobyty! (/showthread.php?tid=79) |
Berlin Zdobyty! - pogdan - 09.06.2005 Cytat:Originally posted by StonyRoadRider+Jun 8 2005, 11:13 PM--></div><table border='0' align='center' width='95%' cellpadding='3' cellspacing='1'><tr><td>QUOTE (StonyRoadRider @ Jun 8 2005, 11:13 PM)</td></tr><tr><td id='QUOTE'> <!--QuoteBegin-pogdan@Jun 9 2005, 12:11 AMMoże Andrzej rzuci kostką [/b][/quote]I inni jej nie obstawią : ). Bo inaczej, to cieżko będzie w ten sposób. Berlin Zdobyty! - Andrzej - 09.06.2005 Niestety nie mogę rzucić kostką.Nie gram kostką - podobnie jak MK Berlin Zdobyty! - StonyRoadRider - 09.06.2005 Cytat:Originally posted by ptyś@Jun 8 2005, 07:42 PMŁadne te fotki A Mark gra na jakimś zapasowym Les Paulu. Ten oryginalny, '58, nieco spłowiał i tak ładnie nie błyszczy. Berlin Zdobyty! - Andrzej - 09.06.2005 Cytat:Originally posted by StonyRoadRider+Jun 8 2005, 11:26 PM--></div><table border='0' align='center' width='95%' cellpadding='3' cellspacing='1'><tr><td>QUOTE (StonyRoadRider @ Jun 8 2005, 11:26 PM)</td></tr><tr><td id='QUOTE'> <!--QuoteBegin-ptyś@Jun 8 2005, 07:42 PMŁadne te fotki A Mark gra na jakimś zapasowym Les Paulu. Ten oryginalny, '58, nieco spłowiał i tak ładnie nie błyszczy. [/b][/quote] Ja niestety nie dowidzam.Mam dwa i pół z przodu prze oczami, ale co najważniejsz w plusie Berlin Zdobyty! - Andrzej - 09.06.2005 Cytat:Originally posted by MARTINEZ@Jun 8 2005, 09:49 PMNiestety nie znam, choć nazwisko jest mi znajome.Jutro pociągnę mały wywiadzić środowiskowy Berlin Zdobyty! - pogdan - 09.06.2005 Cytat:Rozumiem go i podzielam jego ból. Człowiek jest zadowolny że zdobył tak niezwykłą rzecz, dzieli się z każdym swoją zdobyczą i musi spadać w dół, bo jakiś celnik twierdzi że ma władzę. Zgłoście to amensty lub innej organizacji dbającej o prawa czowieka przecież zostały naruszone Wasze prawa. Ten człowiek przywłaszczył nie swoją rzecz. Nie jest sprawa przegrana. Szkoda że fotki nie zrobiliście. Pomyślcie Struna Marka w Waszych dłoniach na fotce. Berlin Zdobyty! - pablosan - 09.06.2005 Cytat:Originally posted by ptyś@Jun 8 2005, 07:42 PMhej, rewelacja, ciarki i czuje sie jakbym tam byl... Zdjecia super!!!!!!!!! az korci zeby opisac nasz (Dominiki i moj) koncert w Pradze
Berlin Zdobyty! - pogdan - 09.06.2005 Cytat:Originally posted by pablosanNiech twoje korcenie przerodzi się w dopełnienie tego o czym piszesz. Dawaj. Berlin Zdobyty! - Andrzej - 09.06.2005 Do Pablosana!!!!!!!!!!! Widzisz warto było poczeKać na relację Ptysia i Jambore.Wiedziałem,że bedzie fajna.Nie chcialem robić falstartu, tym bardziej jak widziałem ich zaangażowanie i oddanie.Przepraszam,że naraziłem Ciebie na malutki stres tym czekaniem. Za to jak długo Ty mnie stresujesz czekaniem na relację z Pragi. Moja ciekawość jest tak wielka,że naprawdę bedę Ciebie cisnął Nie zapomnij że jestem w wieku przedzawałowym. A tak na serio napiszcie coś z Dominiką Berlin Zdobyty! - margolcia - 09.06.2005 ciarki na plecach, ścisk w brzuchu - to mam po przeczytaniu na śniadanie Waszych relacji. coś niesamowitego, a zdjęcia jakościowo super!!! gratulacje i bardzo się cieszę że Wam się udało. zdenerwowałam się z tą struną. stary niemiecki celnik pierdziel po prostu. już poeta Nocznicki pisał, że Niemce to tego świata odmieńce....wrrr dzięki za super relacje i zdjęcia! ^_^ Berlin Zdobyty! - pablosan - 09.06.2005 Cytat:Originally posted by Andrzej@Jun 9 2005, 10:32 AMAndrzej, Twoje relacja tez jest bardzo fajna, duzo smiechu, a to w tych czasach bezcenne . Mam taki pomysl,zeby na Zlot Ci wszyscy co mieli mozliwosc zrobienia zdjec przywiezli je np. na CD jesli byly cyfrowe, moze bedzie szansa rzucenia je na "sciane/ekran"?
Berlin Zdobyty! - tawnuk - 09.06.2005 Najfajniejsze zdjęcie z momentu jak Mark siedzi i gra Song for Sonny LIston... Już jest u mnie na tapecie
Berlin Zdobyty! - Robson - 09.06.2005 Pablo to Ty jeszcze nic nie napisałes??? WSTYD kiedy była Praga? Do dzieła
Berlin Zdobyty! - seba - 09.06.2005 Cytat:Originally posted by Andrzej Może D-4??
Berlin Zdobyty! - seba - 09.06.2005 Coś mi się pochrzaniło z tymi postami i napisało mi się dwa :blink: :wacko: . Sorry za to i nie jest to wcale nabijanie postów. Berlin Zdobyty! - HOWARD - 09.06.2005 Zdobywcy Berlina! Dzięki, że tam byliście, że to tam przeżyliście, że jesteście na Forum i że nam to wszystko tutaj opisaliście ![]() Świetna sprawa!!!! Do zobaczenia na Zlocie! Berlin Zdobyty! - ptysia - 09.06.2005 Ach… ciąg dalszy to była BAJKA. :wub: Wiecie ta z tych, co oczywiście kończy się szczęśliwie, ale i zaczyna się szczęśliwie i trwa szczęśliwie przez cały czas ze swoim wzlotami i … kolejnymi wzlotami… Wpierw to otrząsnęłam się z odrętwienia fizycznego (i w ruch poszedł aparat ), ale natychmiast przeszłam w stan upojenia… Oto tu przede mną stał MK… to dla mnie grał… do mnie się uśmiechał i na mnie patrzył (Accchhhh… :wub Tego po prostu nie da się opisać… W pamięci cały czas mam obraz, jak MK przymyka oczy i gra, gra, gra… Tak jak na Torwarze MK zagrał te same piosenki, ale i tak były inne… Po prostu cudo! Przy Song for Sonny Liston (jednej z moich prywatnie ulubionych piosenek :wub po raz kolejny poddałam się transowi. MK rytmicznie wybijał rytm, a ja rytmicznie pogrążałam się w muzyce… W Speedway At Nazareth ściana dźwięku (słowa Andrzeja ) otoczyła nas, a ja nie mogłam się napatrzyć na Danny’ego, który z nami po prostu rozmawiał! Ten utwór całościowo należał do niego! Przepływając od piosenki do piosenki od samego początku moje ja wewnętrzne domagało się coraz więcej… Ja poproszę, aby MK grał całą noc… ja nalegam… ja muszę… ja nie mogę… i tak MK wszedł w pierwsze dźwięki Telegraph Road… :o Jak to? Już? Tak szybko? Przecież koncert dopiero się zaczął? Ale MK nie słuchał i grał dalej, a ja… poddałam się… Kiedy utwór się skończył, tak jak na innych koncertach, chłopcy wyszli, a publiczność oszalała (to nie byli ci sami Niemcy, którzy trochę z dystansem podeszli do pierwszych utworów, to był inny naród! … a ja wiedziałam swoje... Zaraz ich zobaczę! :wub: I weszli… i zagrali… Brothers In Arms… Po raz kolejny łezka zakręciła się w oku, a las rąk z wyciągniętymi zapalniczkami (dobrze, że ochrona pozwoliła je wnieść! pozostanie w mojej pamięci… Było pięknie… Następnie MK zaśpiewał Money For Nothing. Gdy utwór dobiegł końca, przyszedł czas na znaną już wszystkim naradę. Jambore krzyknął Local Hero, ja też chciałam (nawet nie wiem dlaczego nie krzyknęłam), ale i tak nic to nie dało (o czym przekonaliśmy się później)… Przyszedł czas na So Far Away. W tym momencie oddaje honor sobie (sic! ) i innym uczestnikom koncertu na Torwarze, którzy nie zorientowali się, że MK zaśpiewał już znamienne słowa „Here I am again In this Warsaw Town”… W Berlinie chyba nikt nie zorientował się, że padło Berlin Town… oczywiście poza naszą trójką pod sceną . Krzyknęłam, zaklaskałam, ale chyba MK nic nie słyszał, a jak nawet, to mógł pomyśleć, że po prostu po raz kolejny wyrażam swoje zadowolenie . Shangri-La to miał być ostatni utwór… W tym momencie ogarnął mnie smutek. To już naprawdę koniec… Czy ja go kiedyś zobaczę, tak jak teraz stoi przede mną? Czy usłyszę jego gitarę na żywo? … nie wiem... Utwór się skończył, MK pomachał ręką, wreszcie z bliska mogłam zobaczyć Guya (którego zasłaniał MK ), Danny też podszedł wreszcie na wyciągnięcie ręki… postali chwilkę, pomachali i wyszli, a ja niestety wiedziałam swoje… już dzisiaj na pewno ich nie zobaczę.Skończyło się. ![]() Staliśmy w odrętwieniu i upojeniu tak jeszcze przez chwilkę. Podszedł do nas Andrzej z resztą i obowiązkowo musieliśmy zrobić sobie wspólne zdjęcie pod sceną. Tylko jakoś nie chciało nam to wyjść, bo jak znalazłam osobę do zrobienia zdjęcia, to ochrona podeszła i poprosiła nas o odsunięcie się od barierki. Gdy się odsunęliśmy tak o 4 metry i ustawiliśmy się do zdjęcia, znowu podeszli! Ale za trzecim razem już nam się udało! … powoli zaczęliśmy się zbierać… weszliśmy tymi samymi schodami, co zlatywaliśmy (dosłownie i w przenośni) na dół na samym początku. Ostatni raz obejrzeliśmy się za siebie na samej górze. Co to był za widok (zdjęcie pojawi się w ostatniej partii)!Z takich ciekawostek, to dodam, że kropelka wody mi na głowę nie zleciała podczas koncertu (pogoda też poddała się muzyce MK! ), a MK był taki zadowolony i rozgadany… chyba ilość ludzi tak na niego wpłynęła .Pozostałą część historii, jak spędziliśmy resztę nocy, co działo się na granicy itp. znacie już z opowiadań moich poprzedników, więc to chyba koniec mojej krótkiej relacji! Dziś kolejny rzut zdjęć http://republika.pl/mk_berlin_070605/partia2.html Pablosan, ten sam pomysł zaświtał mi z rana (nie ma jak więcej niż 2 godziny snu! . Oczywiście, że przywiozę na płytce zdjęcia na zlot. Jak ktoś będzie chciał je przegrać, to proszę bardzo. One nadają się jak najbardziej do wywołania. Dam nawet te nieostre, aby każdy mógł przeprowadzić swoją własną selekcję!A propos jutro, pojutrze, popojutrze … będę puszczać kolejne zdjęcia (tak po 10). Trochę tych zdjęć jednak jest! Ze smutnych wiadomości to niestety mp3 do niczego się nie nadają, choć jeszcze nad nimi spróbuję popracować. Pablosan, czekam na relację z Pragi!!!! Koniecznie, bo moje ja wewnętrzne przejdzie do czynów !
Berlin Zdobyty! - Robson - 09.06.2005 Ptyś i po raz kolejny przeczytałem Twoją relację z otwartą gębą Prawie, prawie jakbym tam był. No i te zdjęcia przepiękne. 20 tys. osób, obok sceny i wokół amfiteatru zielone drzewa to wszystko sprawia niesamowite wrażenie. Dziękuję
Berlin Zdobyty! - tawnuk - 09.06.2005 A zwłaszcza to zdjęcie Richarda. Respekt -_- Berlin Zdobyty! - Vidocq - 09.06.2005 Jedno pytanie... dlaczego tak porcujesz te zdjęcia ?!?!
|