Forum polskich fanów Marka Knopflera i Dire Straits
Londyńczycy na start - Wersja do druku

+- Forum polskich fanów Marka Knopflera i Dire Straits (https://knopfler.pl)
+-- Dział: Markowe tematy (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Koncerty (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=10)
+--- Wątek: Londyńczycy na start (/showthread.php?tid=1488)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12


Londyńczycy na start - grzegorz - 09.05.2010

I jeszcze wracając do bagażu, czy tanie linie lotnicze ostro przestrzegają norm wymiaru tego bagażu, czy może być trochę większy? A może nie ryzykować?


Londyńczycy na start - mirek - 09.05.2010

nie ryzykuj bo przestrzegaja


Londyńczycy na start - HOWARD - 09.05.2010

Ostatnio jak odprowadzałem kogoś na lotnisko, to dopuszczalna waga w liniach LOT była 20 kg, a mieliśmy 24 kg (!), i Pani się tylko uśmiechnęła i puściła nas dalej ;-)

A co do Ryanairów, czy easy jetów, to nie wiem, ale może ni ejest aż tak źle..??


Londyńczycy na start - koobaa - 09.05.2010

Przestrzegają i to bardzo. To właśnie na tym "tanie linie" najbardziej zarabiają. Dużo zależy od osoby, która będzie przeprowadzać odprawę, ale generalnie nie liczyłbym na ukłony. Każdy kilogram się liczy i słono kosztuje. Moja rada: bierzcie tylko tyle ile faktycznie można wziąć bez dopłacania. Jedna szt. bagażu wam chyba przysługuje? Kilka lat temu Wizz Air miał limit 17kg plus 10 kg podręcznego. Teraz nie wiem jak to wygląda w tanich liniach.

LOT ma limit 1x 23kg plus 6 kg podręcznego - to się zmieniło dość drastycznie w stosunku do ostatnich lat, gdzie na trasach transoceanicznych mieli limit 2 x 23kg plus 10 kg podręcznego. Opłaty lotniskowe (w tym obsługa bagażowa) potrafią być tak samo drogie jak sama taryfa za przelot z tego względu linie typu Wizz Air, Ryan Air etc. są dość skrupulatne jeśli chodzi o limity bagażowe.


Londyńczycy na start - Andrzej - 09.05.2010

A jak wygląda sprawa żywności (myślę tu o jakiś kanapeczkach), napojach, słodyczach ??????


Londyńczycy na start - jambore - 09.05.2010

Andrzej napisał(a):A jak wygląda sprawa żywności (myślę tu o jakiś kanapeczkach), napojach, słodyczach ??????

No i trzeba IM zawieźć jakąś porządną ŁYSKI


Londyńczycy na start - filipk91 - 09.05.2010

Można wnieść chyba góra 100 ml pojemnik na płyn. Słodycze i kanapki to nie problem Duży uśmiech W Wizzair jako podręczny bagaż wziąłem gitarę i nikt nie robił problemów, ale w Ryan Air nie ma tak fajnie


Londyńczycy na start - Andrzej - 10.05.2010

Mam pytanie do Grzegorza.
Grzesiu , o ktorej godzinie Ty masz powrót z lotniska. Z tego co udało sie ustalic pierwszy z nas wylatuje Jambore o 6 rano , ekipa wroclawska dopiero wieczorem ok 21, ja natomiast mam wylot o 12,25 i szukam kompana, ażeby z centrum z kimś dostac się na lotnisko.

P.S. Dzięki za udzielone porady i wskazówki dla Filipa,Cooby i Howarda.


Londyńczycy na start - BET - 10.05.2010

Ja tez rano mam wylot, jakos 6.05 z katowic (w poniedzialek 31go). Modlmy sie zeby akurat wulkanowi nie zachcialo sie pokrzyzowac nam planow...


Londyńczycy na start - Igor23 - 10.05.2010

no własnie, znowu się skurczybyk uaktywnił...


Londyńczycy na start - macsa - 10.05.2010

Trzeba być dobrych myśli ! Uspokoi się bestia !

Grzegorz przylatuje do godzinę po naszej ekipie - będziemy go witać z transparentem ! Co do powrotu to się nie chwalił jeszcze...

PANOWIE CO ZWIEDZAMY ??


Londyńczycy na start - Andrzej - 10.05.2010

BET napisał(a):Ja tez rano mam wylot, jakos 6.05 z katowic (w poniedzialek 31go). Modlmy sie zeby akurat wulkanowi nie zachcialo sie pokrzyzowac nam planow...

Troszeczkę się żle wyrazilem, określilem. Chodzi mi o powrot z Londynu. O ktorej kazdy z Was mniej więcej startuje do Polski.

Macsiu - odnosnie zwiedzania rozmawialem dzisiaj z Jambore , w pierwszej kolejności studio Marka oraz dom, gdzie to sie wszystko zaczeło. Jambore ma już to wszystko zlokalizowane . Ponoć nawet nie daleko od miejsca naszego zamieszkania. Kurde, ale sie szykuje.


Londyńczycy na start - BET - 10.05.2010

Mieszkalem obok Farrer House wiec moge wskazac droge jakby co Oczko Poza tym to zalezy co Was Panowie interesuje ale moje must-see londynskie to oczywiscie caly westminster, lacznie z opactwem wewnatrz i houses of parliament, national gallery, tate gallery, ogolnie southwark (szekspirowski globe, london bridge, tower bridge, the tower, cudowne, ciemne kamiennice rodem z Doyle'a), british museum, greenwhich (cutty sark, prime meridiam itp), brixton (dla odwaznych Oczko), camden town (alternatywne pod-miasto zamieszkane przez muzyczna brac punkowo-rockowa z przefajnym klimatem i wystrojem), oczywiscie west end i soho, warto tez polazic po oxford street i zrobic zakupy (sic, w primarku fajowe ciuszki po funciaka Duży uśmiech). miejsca historyczne typu piccadilly, trafalgar, jakis park krolewski, buckingham palace itp same sie napatocza wiec nie ma co o nich wspominac. tyle tak na szybko Uśmiech


Londyńczycy na start - BET - 10.05.2010

Andrzej napisał(a):Troszeczkę się żle wyrazilem, określilem. Chodzi mi o powrot z Londynu. O ktorej kazdy z Was mniej więcej startuje do Polski.

Macsiu - odnosnie zwiedzania rozmawialem dzisiaj z Jambore , w pierwszej kolejności studio Marka oraz dom, gdzie to sie wszystko zaczeło. Jambore ma już to wszystko zlokalizowane . Ponoć nawet nie daleko od miejsca naszego zamieszkania. Kurde, ale sie szykuje.

A ja Cie Andrzeju zle przeczytalem Oczko


Londyńczycy na start - grzegorz - 10.05.2010

''z Londyn (Stansted) (STN) do Kraków (KRK)
Wed, 02Jun10 lot FR2436 wylot STN o 18:00 i przylot KRK o 21:25''

Znów mam nadzieję, że ekipa wrocławska poświęci się i pojedzie wcześniej na lotnisko żeby mnie wspomóc w zaokrętowaniu się na samolot.

Andrzej, widzę, że nie tylko ja jestem przestraszony poruszaniem się po lotniskach.

Jak myślicie, ile tych funciaków pasuje mieć i w jakiej walucie rozliczymy się z Mirkiem?


Londyńczycy na start - macsa - 10.05.2010

BET napisał(a):Mieszkalem obok Farrer House wiec moge wskazac droge jakby co Oczko Poza tym to zalezy co Was Panowie interesuje ale moje must-see londynskie to oczywiscie caly westminster, lacznie z opactwem wewnatrz i houses of parliament, national gallery, tate gallery, ogolnie southwark (szekspirowski globe, london bridge, tower bridge, the tower, cudowne, ciemne kamiennice rodem z Doyle'a), british museum, greenwhich (cutty sark, prime meridiam itp), brixton (dla odwaznych Oczko), camden town (alternatywne pod-miasto zamieszkane przez muzyczna brac punkowo-rockowa z przefajnym klimatem i wystrojem), oczywiscie west end i soho, warto tez polazic po oxford street i zrobic zakupy (sic, w primarku fajowe ciuszki po funciaka Duży uśmiech). miejsca historyczne typu piccadilly, trafalgar, jakis park krolewski, buckingham palace itp same sie napatocza wiec nie ma co o nich wspominac. tyle tak na szybko Uśmiech

Niezły zbiorek !! Najciekawsze te ciuszki po funciaku Oczko

Myślę jednak, że właśnie "Markowe Miejsca" interesują nas najbardziej, no i trzeba to jakoś sensownie rozplanować...

Skoro Jambore się za to zabrał to kamień z serca...


Londyńczycy na start - BET - 10.05.2010

No wiadomo Macku ze Markowe, tylko ze prawda jest taka ze Farrer House to po prostu blok, do British Grove to nie wiem czy bedzie mozna wejsc ot tak, co jeszcze, moze Ronnie Scott, wlasnie West End, Greenwhich jest bardzo markowy, ogolnie Deptford i Southwark to wlasnie 'way on downsouth, London town' gdzie sporo markowosci. Lionsy sa na Trafalgarze. Londyn jest tak bogaty ze w 3 dni niestety nie ma opcji nacieszyc sie wszystkim jak nalezy.


Londyńczycy na start - Andrzej - 10.05.2010

Ale propozycje BETA sa fascynujące. Znając nas pewnie zwiedzimy wszystko.
Oj tu sie wyrabia.


Londyńczycy na start - macsa - 10.05.2010

Właśnie - pozycje obowiązkowe muszą być !!


Londyńczycy na start - Andrzej - 10.05.2010

Ja bezgranicznie zufałbym propozycjom turystycznym BETA. Widać ,że jestes kompletnie zorientowany. Bedzie fajnie.