![]() |
|
Oficjalne stanowisko Paula Crockforda - Wersja do druku +- Forum polskich fanów Marka Knopflera i Dire Straits (https://knopfler.pl) +-- Dział: Markowe tematy (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=3) +--- Dział: Knopflerowo (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=6) +--- Wątek: Oficjalne stanowisko Paula Crockforda (/showthread.php?tid=1454) Strony:
1
2
|
Oficjalne stanowisko Paula Crockforda - anrom - 17.03.2010 Dzięki. Co do automatycznych tłumaczy - nie mam do nich zaufania. Oficjalne stanowisko Paula Crockforda - fakungio - 20.03.2010 anrom napisał(a):Dzięki. A powinieneś.. Oficjalne stanowisko Paula Crockforda - BET - 20.03.2010 Tja, jasne. jesli sie chce potem redagowac tekst od nowa zeby byl zrozumialy. Oficjalne stanowisko Paula Crockforda - anrom - 20.03.2010 Otóż to! Oficjalne stanowisko Paula Crockforda - filipk91 - 21.03.2010 Tłumacze automatyczne mają tendencję do 'zmurzyniania' tekstu, już nie mówię o tym, że nie do końca wiedzą o co kaman z gramatyką i wychodzą rzeczy typu 'miałem byłem'
Oficjalne stanowisko Paula Crockforda - BET - 21.03.2010 Zacznijmy od tego, ze nie uwzgledniaja kontekstu. Nie ma mowy o poprawnym tlumaczeniu. Chodzi mi oczywiscie o google, bo istnieja calkiem niezle, profesjonalne programy do tlumaczenia np. tekstow urzedowych - dzialaja bazujac na szablonie i korpusie co w przypadku tekstow normatywnych typu umowy sie sprawdza. Niemniej jeszcze sporo czasu uplynie zanim maszyna zastapi w tej kwestii czlowieka. Przynajmniej mam taka nadzieje
Oficjalne stanowisko Paula Crockforda - fakungio - 22.03.2010 No oczywiście że nie tłumaczą zawsze poprawnie gramatycznie. Ale człowiek, który nie umie angielskiego a ma trochę oleju w głowie dopasuje sobie tłumaczenie do gramatyki i będzie miał pogląd na tekst. Ja znam angielski a często korzystam z pomocy tłumacza google chociażby dlatego że nie znam wielu zwrotów i słów. Lepiej jest wrzucić tekst do tłumacza i przeredagować niż patrzeć się na tekst jak wół na malowane wrota i prosić o tłumaczenie. Pozdro Zredagowanie tłumaczenia, które wrzuciłem zabrało mi 3 minuty a całość procesu 4
Oficjalne stanowisko Paula Crockforda - koobaa - 22.03.2010 To widać, że zajęło Ci 3 minuty, bo np. stwierdzenie: Cytat:Każdy powinien mieć możliwość korzystania z koncertu bez ingerencji ze strony innych fanów.to prawdziwy klejnot edytorski .
Oficjalne stanowisko Paula Crockforda - macsa - 23.03.2010 Przy okazji apel - gdyby ktoś jednak nie do końca chciał być zgodny z rygorami i zaszaleje z jakimś aparatem bądź jakąś małą kamerką we Wrocławiu to niech nie zapomni się podzielić materiałami... A może zrobimy jakąś małą zorganizowaną akcję ? Oficjalne stanowisko Paula Crockforda - grzegorz - 23.03.2010 Mój aparat nie jest kieszonkowy, ale sądzę, że należy do klasy nieprofesjonalnych kompaktów i myślę go wnieść. Jak rozumiem ten typ aparatów nie wchodzi w embargo. Chciałbym też go wnieść do RAH, żeby mieć pamiątkę z wyprawy. Ale czy to się wszystko uda, tego dzisiaj nie wie nikt. Oficjalne stanowisko Paula Crockforda - anrom - 23.03.2010 Jeśli chodzi o RAH, też postaram się wnieść ten mniejszy z moich pstrykaczy, by mieć pamiątkę choćby z samej sali. Koncertu nie muszę fotografować, skoro organizatorzy sobie nie życzą. Oficjalne stanowisko Paula Crockforda - fakungio - 29.03.2010 koobaa napisał(a):To widać, że zajęło Ci 3 minuty, bo np. stwierdzenie:To już złośliwość
Oficjalne stanowisko Paula Crockforda - kuba87 - 08.04.2010 Wiecie co, po Torwarze 2008, kiedy to zmieniłem zdanie ze złego na gorsze o tłukach pilnujących porządku na koncertach, boję się wnieść nawet telefon z aparatem... Ludzie, którzy pilnują takich imprez jak właśnie koncerty, nie mają zielonego pojęcia o "profesjonalizmie" aparatu fotograficznego... Jeśli coś przypomina aparat, jest czarne, ma coś kształtu walca z przodu i nie mieści się w kieszeni to wg tychże ochroniarzy PROFESJONALNY aparat... Problem w tym, że ani Sony H2 czy H5 ani Panasonic FZ50 NIE SĄ PROFESJONALNYMI aparatami! To zwykłe kompakty, tylko z nieco większym zoomem ( ok - jeśli podali do ilu mm można mieć, spoko ) ale niech taki ochroniarz nie napada na mojego ojca z FZ50 i nie szarpie mu aparatu gdy ten zrobił 2 zdjęcia i to z widowni, z krzesełek... ![]() Uważam, że zanim wyda się jakiekolwiek dyspozycje ochroniarzom, a nie oszukujmy się - to przeważnie ludzie, którzy regularnie obstawiają mecze, rozpędzają zadymiarzy albo straszą muskulaturą pod klubami, to powinno się ich poddać szkoleniu z podstaw sprzętowych fotografii i nauczyć rozróżniania PROFESJONALNEGO aparatu, w domyśle lustrzanka, od dużego gabarytami kompaktu... Swoją drogą robienie zdjęcia kompaktem o matrycy wielkości paru mm^2 w ciemnej sali podczas koncertu z ISO wyśrubowanym na 400-800 albo lepiej, zoomem x10 i to z ręki jest swego rodzaju sportem ekstremalnym i jakość takiego zdjęcia pozostawia wieeeele do życzenia. Jednocześnie wyklucza to w większości przypadków jakąkolwiek publikacje i rozpowszechnianie takiego pasztetu z białe kropki... a wartość sentymentalna dla autora zdjęcia to już zupełnie inna kwestia - bezdyskusyjna ![]() Dlatego też uważam, że aparat powinno być możliwe wnieść, duży czy mały - bez znaczenia. Liczą się możliwości a nie długość lufy...
Oficjalne stanowisko Paula Crockforda - Magis - 28.06.2010 Podejmuję się karkołomnej próby wniesienia mojego D60 do Hali Stulecia. Ma ktoś może jakieś sugestie, doświadczenia bądź porady w jaki sposób można usprawnić ten proceder? Oficjalne stanowisko Paula Crockforda - filipk91 - 28.06.2010 Daj 50 złotych w łapę i po sprawie Oficjalne stanowisko Paula Crockforda - baccarat - 01.07.2010 Zabierać nawet komórki i lać po łapach!!! Ludzie są nieznośni z tym pstrykaniem wszystkiego na różnych imprezach. Mam wypasiony sprzęt Canona z obiektywami "L". |