Forum polskich fanów Marka Knopflera i Dire Straits
So far from the Clyde - Wersja do druku

+- Forum polskich fanów Marka Knopflera i Dire Straits (https://knopfler.pl)
+-- Dział: Markowe tematy (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Tłumaczenia tekstów (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=8)
+---- Dział: MK - Get lucky (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=57)
+---- Wątek: So far from the Clyde (/showthread.php?tid=1328)

Strony: 1 2 3


So far from the Clyde - Bart - 15.11.2011

BET napisał(a):Pod zalogi stopami krolowie az drza

Chyba znalazłeś tekst na tekstowo.pl Oczko Oryginalnie nie jest tam "king", tylko "keel". Czyli kil Uśmiech

Ogólnie rzecz biorąc, najwyraźniej chodzi o złomowany statek.


So far from the Clyde - BET - 15.11.2011

A Ty co, archeolog? Język

bys chociaz przeczytal caly watek jak juz sie czepiasz Język Oczko


So far from the Clyde - retro13 - 15.11.2011

nie wiem czy widzieliście to


By katafrakt

They had a last supper / Zjedli ostatnią kolację
the day of the beaching / w dniu lądowania[1]
She’s a dead ship sailing / Martwy statek żeglujący
- skeleton crew / pod załogą szkieletów
The galley is empty / Kambuz jest pusty
the stove pots are cooling / garnki na piecu stygną
with what’s left of a stew / wraz z resztkami duszonego mięsa

Her time is approaching / Jej czas nadchodzi
The captain moves over / Kapitan ustępuje
The hangman steps in / Kat wkracza
to do what he’s paid for / By dokonać tego, za co mu płacą
With the wind and the tide / Z wiatrem i przypływem
she goes proud ahead steaming / płynie dumnie całą naprzód
and he drives her hard into the shore / a on prowadzi ją twardo w brzeg

so far from the Clyde / tak daleko od Clyde
together we’d ride / razem płynęliśmy
we did ride / płynęliśmy

As if to a wave / Jak do fali
from her bows to her rudder / od dziobu po ster
bravely she rises / odważnie staje
to meet with the land / na spotkanie z lądem
Under their feet / Pod stopami
they all feel her keel shudder / wszyscy czują drżenie kila
A shallow sea washes their hands / Płytkie morze obmywa ich dłonie

Later the captain / Później kapitan
shakes hands with the hangman / ściska dłoń kata
and climbs slowly down / i powoli schodzi
to the oily wet ground / na tłusty, wilgotny ląd
Goes bowed to the car / Wsiada zgarbiony do samochodu
that has come here to take him / który przyjechał, by go zabrać
through the graveyard and back to the town / przez cmentarz z powrotem do miasta

so far from the Clyde
together we’d ride
we did ride

They pull out her cables / Wyrwali z niej[2] kable
and hack off her hatches / Odrąbali jej włazy
Too poor to be wasteful / Zbyt biedni, by szastać
with pity or time / współczuciem czy czasem
They swarm on her carcass / Zaroiło się od nich na jej trupie
with torches and axes / z pochodniami i toporami
Like a whale on the bloody shoreline / Jak wieloryb na krwawym brzegu

Stripped of her pillars / Ogołocona z masztów
her stays and her stanchions / sztagów[3] i podpór
When there’s only her bones / Kiedy zostaną już tylko jej kości
on the wet, poisoned land / na mokrym, zatrutym lądzie
steel ropes will drag her / stalowymi linami pociągną ją
with winches and engines / wciągarki i maszyny
‘til there’s only a stain on the sand / aż zostanie tylko plama na piasku

so far from the Clyde
together we’d ride
we did ride
so far from the Clyde
together we’d ride
we did ride

Przypisy

[1] Prawdopodobnie chodzi o słowo używane na operację celowego wprowadzania statku na mieliznę w celu zezłomowania go

[2] Ona – jak w angielskim, chodzi o statek


przekopiowałam z
http://tlumacz.wordpress.com/2010/01/03/mark-knopfler-so-far-from-the-clyde/#more-79


So far from the Clyde - chris - 15.11.2011

Bardzo solidny przekład. Przyczepiłbym się tylko do tej nieszczęsnej kolacji. Dla mnie to ewidentne odniesienie biblijne. Gdyby było inaczej musiałoby być "the last supper", a MK raczej na gramatyce się zna... Reszta w zasadzie bez zarzutu.


So far from the Clyde - retro13 - 15.11.2011

a kto to jest "we" w refrenie?


So far from the Clyde - koobaa - 15.11.2011

retro13 napisał(a):a kto to jest "we" w refrenie?

Zaloga i statek. Tak bardzo sie z nim zzyli ze traktuja go jak jednego z nich.


So far from the Clyde - retro13 - 15.11.2011

mnie trochę dziwi ten przeskok na 1 os. l .mn
ale odbieram ten zabieg jako spotęgowanie tragizmu, czyli danie do zrozumienia że "autor" jest emocjonalnie zamieszany w całą historię i doświadcza jej na sobie
czyli podmiotem lir. jest członek załogi, a nie zwykły, bierny obserwator


So far from the Clyde - communique - 15.11.2011

tak w odniesieniu do ostatniej wieczerzy wspomnianej przez chrisa, to można by się też doszukać w
retro13 napisał(a):nie wiem czy widzieliście to
A shallow sea washes their hands / Płytkie morze obmywa ich dłonie


Oczko


So far from the Clyde - chris - 15.11.2011

Muszę się jeszcze doczepić do jednej rzeczy. W tym przekładzie mowa o "martwym statku żeglującym pod załogą szkieletów". To jakiś absurd. Czyli, że co - niby na statku były szkielety? I te szkielety sterowały statkiem? Oczywiście użycie słowa "skeleton" jest tu nie rzeczownikowe tylko przymiotnikowe, a więc w znaczeniu "szkieletowy", "szczątkowy". W słowniku kościuszkowskim jest nawet cała fraza "skeleton crew" przetłumaczone jako "podstawowa załoga". Pewnie fachowo to brzmi dobrze, ja bym raczej w piosence użył "szczątkowy". W każdym razie tych szkieletów to należy się stamtąd jak najszybciej pozbyć, bo straszą!


So far from the Clyde - retro13 - 15.11.2011

to może "pod resztkami załogi"?


So far from the Clyde - chris - 16.11.2011

retro13 napisał(a):to może "pod resztkami załogi"?

hmm, jeśli mamy oddać to, co chciał powiedzieć autor, to "resztki załogi" nie pasują, bo sugerują, że pozostałym coś się stało. A autor mówi wyraźnie: skeleton crew. Nie znam się na żeglarstwie, ale rozumiem, że w normalny rejs wypływa załoga w komplecie, podczas gdy tutaj statek płynie na złom, więc prowadzi go załoga w minimalnym, podstawowym składzie.


So far from the Clyde - retro13 - 16.11.2011

no, tak..
poszłam trochę w drugą stronę, czyli nie że szkielet jako podstawa, tylko nędzna pozostałość po czymś..
ale z pewnością chris masz rację.


So far from the Clyde - Bart - 16.11.2011

retro13 napisał(a):nie wiem czy widzieliście to


By katafrakt

They had a last supper / Zjedli ostatnią kolację
(...)

Słabe. Mechaniczne, dosłowne tłumaczenie, a nie przekład.

Za parę godzin zaproponuję coś, nad czym właśnie sobie dłubię w przerwach. Muszę się jednak oderwać nieco od knopflerowej liryki, bo pewnych rzeczy po prostu nie przeskoczę. Tekst jest oparty na typowo angielskich dwuznacznościach i idiomach, czego koronnym przykładem "deadship sailing, skeleton crew". To se ne da, pane Havranek. Trzeba poświęcić wierność przekładu, aby zachować ducha całości i zyskać na "czytalności" (to nie literówka) polskiej wersji.


So far from the Clyde - retro13 - 16.11.2011

Bart napisał(a):Trzeba poświęcić wierność przekładu, aby zachować ducha całości .

dlatego ja generalnie jestem przeciwko przekładom, zawsze pozostaje jakiś niedosyt....
ale jestem ciekawa Bart co wymyślisz


So far from the Clyde - Bart - 17.11.2011

Nie tak szybko jak obiecywałem, ale mam przekładzik Uśmiech Najpierw jednak parę wyjaśnień.

Kiedy piszę przekład (hehe, to już chyba będzie trzeci Język ), staram się najpierw przeczytać cały tekst i zobaczyć to, o czym opowiada. Zamykam oczy i widzę na przykład statek płynący w swą ostatnią podróż. Potem opowiadam to własnymi słowami, oczywiście trzymając się w miarę oryginału.

Mikołaj, dzięki za informację o Bangladeszu! Uśmiech

Za mocno się trzymać oryginału nie mogłem z paru powodów.

Po pierwsze, Wyspiarze mają długą tradycję żeglarską i w polskim języku nie znajdziemy zwrotów, które by zgrabnie zastąpiły np. "skeleton crew".

Po drugie, Mark jest mistrzem słowa i stosuje rozmaite sztuczki lingwistyczne, które w tłumaczeniu muszą stracić sporo ze swej błyskotliwości.

Po trzecie, niektóre słowa są w piosence dobrane po to, by dały rym. Np. tutaj mamy "what's left of the stew". Tak naprawdę dla opowieści nie jest istotne, żeby był to akurat gulasz - ale "stew" rymuje się z "crew". Dlatego u mnie jest to po prostu "obiad".

Z podobnych względów niektóre fragmenty zmieniłem, nawet raz zamieniłem kolejność wersów - chciałem utrzymać ducha oryginału, a zarazem sprawić, by czytanie przekładu nie bolało Uśmiech Oraz, co było najtrudniejsze, uczynić przekład "śpiewalnym". Jeśli odpowiednio zaatakować sylaby, można to zaśpiewać i nawet chyba uniknąłem częstochowskich rymów Oczko

Starałem się zachować wskazane przez chrisa biblijne nawiązania. I jeszcze jedna większa zmiana: w tradycji angielskiej statek to zazwyczaj "ona". W polskim języku mamy co prawda łajbę i krypę, ale to określenie w najlepszym razie pieszczotliwe. Tu chodzi raczej o dumny okręt, więc przyjąłem formę męską. On.

Nalegam na propozycje poprawek i wytykanie słabostek! A oto i przekład:


Ostatnia wieczerza, ostatni to rejs
Ledwie kilku marynarzy wiedzie okręt na śmierć
Pustki w kambuzie, stygnie resztka obiadu
Nikt już nie będzie go jeść

Kapitan ostatni schodzi z pokładu
Zastąpi go kat, już chwyta za ster
Wśród wichru i fal statek dumnie prze naprzód
A kat kurs obiera na brzeg

Od Clyde daleko tak
Prowadził nas szlak
Długo tak

Jak dumnie ciął fale wśród mórz tego świata
Tak teraz bez lęku na ląd mężnie brnie
Załoga w zadumie słucha jak trzeszczy kil
I ręce umywa, bo wie...

Kapitan ponuro żegna się z katem
I schodzi na ziemię olejem zbroczoną
Przez cmentarzysko samochód go wiezie
Z powrotem do domu

Od Clyde daleko tak
Prowadził nas szlak
Długo tak

Wypruli mu kable, odarli ze stali
Tu nikt nie marnuje ni czasu, ni łez
Jak skrwawiony wieloryb umiera powoli
W stuku siekier czeka na kres

Maszty zwalone i sztagi zerwane
A kiedy zostanie żałosny już wrak
Stalowe postronki odciągną go na bok
Na piasku wnet wyschnie jego ślad

Od Clyde daleko tak
Prowadził nas szlak
Długo tak


So far from the Clyde - koobaa - 17.11.2011

Bart - bardzo dobry przeklad, szacuneczek Uśmiech

Klimat oddales wybornie i zachowales wiernosc oryginalu. Duza sztuka.

Gdyby jeszcze mozna bylo zamiast "kata" dac cos innego to byloby idealnie. Ale nie mam pomyslu czym go zastapic.


So far from the Clyde - Robson - 17.11.2011

Może oprawcaUśmiech Żart. Też mi sie baaardzo podoba.


So far from the Clyde - retro13 - 17.11.2011

siepaczUśmiech

bardzo fajnie indeed


So far from the Clyde - mikołaj - 17.11.2011

Barto chylę czoła i kłaniam się w pas Uśmiech
mocna to rzecz, ma siłę...

to wogóle - wydaje mi się - trudny tekst do przełożenia, bo oryginał jest mocno 'skondensowany' - mało tekstu a dużo treści. coś jak szkic ołówkiem czy węglem w którym doświadczony rysownik za pomocą niewielu pociągnięć buduje jakiś obraz i pomimo tych wszystkich skrótów ten obraz jest pełny, szczegółowy...

dlatego....dlatego nie spodziewałem się że mozna go przełożyć zachowując tą ...no tą taką lapidarność
a tobie się to moim zdaniem udało
szacunek
a tych troszkę zgrzytów literkowych poprawisz za jakiś czas, jak spojrzysz na swoje dzieło z dystansu. Mark szukał muzyki do 'Rudigera'...ile to lat? Oczko

ps. jak napisałeś mi o 'złomowisku okrętów nad rzeką Clyde' to sam nie wieziałem - czy nie psuć ci tego wyorażonego obrazu i się nie odzywać czy jednak sprostować...Uśmiech
ps2. kiedyś znalazłem zdjęcia jak może takie miejsce wyglądać:

http://wyborcza.pl/5,75539,6943897,Zlomowisko_okretow.html

ale może zamiast zdjęć lepiej sobie powyobrażac słuchając Knopflera? Oczko


So far from the Clyde - chris - 17.11.2011

Bart, to bardzo dobry przekład. Tak właśnie należy przekładać - dynamicznie, oddając klimat, treść, a przede wszystkim rytm, co jest najtrudniejsze, bo w angielskim rytm oparty jest na akcencie, podczas gdy w polskim na sylabie. Przekładanie poezji prozą trochę mija się z celem, więc taka dynamiczność, która służy zachowaniu rytmu jest jak najbardziej pożądana. Pamiętam jeden przekład zupełnie genialny - piosenki, której, wydawałoby się, nie da się przełożyć na polski tak, żeby ją zaśpiewać. A jednak... To był beatlesowski Maxwell's Silver Hammer przełożony przez S. Barańczaka.