Forum polskich fanów Marka Knopflera i Dire Straits
So far from the Clyde - Wersja do druku

+- Forum polskich fanów Marka Knopflera i Dire Straits (https://knopfler.pl)
+-- Dział: Markowe tematy (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Płyty, single, DVD (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=9)
+--- Wątek: So far from the Clyde (/showthread.php?tid=1293)

Strony: 1 2


So far from the Clyde - JK7 - 03.09.2009

No właśnie, o tym samym mówimy. 'So Far From The Clyde' brzmiałby zupełnie inaczej bez tej gitary... I nie chodzi tu o różnicę, że jest gitara czy jej nie ma.
Wydaje mi się, że Mark Knopfler komponuje tak rewelacyjnie i tak fachowo, że wprowadzenie nawet najdrobniejszej zmiany mogłoby zachwiać równowagę jednego czy drugiego utworu.


So far from the Clyde - olaph72 - 03.09.2009

Toteż uważam, że równowaga została zachwiana. Na niekorzyść gitary. Od MK - kompozytora wolę MK - gitarzystę.


So far from the Clyde - Andrzej - 03.09.2009

Olaphie a co byś powiedział na taki wariant:
Od MK wokalisty, wolę MK - gitarzystę i kompozytora.


So far from the Clyde - olaph72 - 04.09.2009

Powiedziałbym, że masz sporo racji. Oczko


So far from the Clyde - JK7 - 04.09.2009

A jednak nie wyobrażam sobie utworów Knopflera bez głosu Knopflera...
Powiecie, że przyzwyczajenie? Być może...
Ja uwielbiam tez charakterystyczny, jakby zadziorny, zmęczony głos...

Wracając do tematu, wolę wariant taki, jaki był zawsze: Mark Knopfler kompozytor, gitarzysta, wokalista... Choć gdybym miał wybierać (a na szczęście nie muszę), powiedziałbym, że macie sporo racji. Oczko

Uważam, że Knopfler nie ma słabych i mocnych stron. Jest genialny i myślę, że jego utwory nie potrzebują Bruce'a Springsteena, choć byłby to ciekawy duet - Mark i Boss... Oczko
Moich dwóch jedynych i ukochanych artystów!


So far from the Clyde - Robson - 04.09.2009

Ale chyba zgodzicie się ze mną że Mark jest w doskonałej formie wokalnej przy całej sympatii do jego mruczeniaUśmiech Co do duetów to może kiedyś panowie Knopfler i Morrison nagrają wspólną płytę i nie skończy się tylko na "The Last Laugh" czy dwóch nagraniach z "Beautiful Vision" Nie ukrywam bardzo bym sobie tego życzyłOczko


So far from the Clyde - anrom - 04.09.2009

Robson napisał(a):Ale chyba zgodzicie się ze mną że Mark jest w doskonałej formie wokalnej przy całej sympatii do jego mruczeniaUśmiech Co do duetów to może kiedyś panowie Knopfler i Morrison nagrają wspólną płytę i nie skończy się tylko na "The Last Laugh" czy dwóch nagrnaich z "Beautiful Vision" Nie ukrywam bardzo bym sobie tego życzyłOczko

O tak Robercie - jestem ZA!

Co do gitary - bez dwóch zdań było jej zdecydowanie więcej na dwóch pierwszych płytach Marka "Dire Straits" i "Communiqe"... Były melodie składające się z przenikających się 2-3 gitar.


So far from the Clyde - Robson - 04.09.2009

Dwie pierwsze płyty DS są w pełni gitarowe. Potem Mark wzbogacił brzmienie m.in o klawisze. Właściwie gdyby prześledzić całą twórczość MK to jego słowa z roku 2007 bodajże że do swoich utworów potrzebuje nowych instrumentów miały zastosowanie już w roku 1980.


So far from the Clyde - BET - 04.09.2009

Ja jakos juz od dluzszego czasu nie slucham Marka dla gitary. Jak mi malo szarpidructwa to se buddy guya albo skynyrdow wlaczam, o. Ale takiego geniuszu do tworzenia melodii i nastroju jak MK to ja, z calym szacunkiem do Wielkich, w nikim innym nie slysze.


So far from the Clyde - JK7 - 04.09.2009

Tak i warto wspomnieć, że na płycie 'Making Movies' na klawiszach grał wspaniały pianista Roy Bittan ze Springsteenowskiego 'E-Street Band'.
Jedyne czego żałuję, to tego, że tak późno i na tak krótko do muzyki Knopflera przyszedł saksofon i tak szybko odszedł Terry Williams...
W ogóle miło byłoby usłyszeć trochę saksofonu, klarnetu, czy więcej fortepianu u Marka, ale chyba można o tym spokojnie zapomnieć...


So far from the Clyde - Robson - 04.09.2009

JK7 w sprawie saksofonu nie zapominaj o ostatniej płycieOczko


So far from the Clyde - JK7 - 04.09.2009

Jasne, Robson, ciężko byłoby o tym zapomnieć. Uśmiech
Bardzo jestem ciekaw jakie utwory Knopfler zagra na nadchodzącej trasie i jak je zaaranżuje...
Byłoby cudownie, gdyby pokusił się o granie 'So Far From The Clyde', np. jako taki 'łącznik' (wiem, to złe słowo na ten utwór) przed 'Going Home' czy 'Wild Theme'...


So far from the Clyde - tlgrphroad - 04.09.2009

JK7 napisał(a):Uważam, że Knopfler nie ma słabych i mocnych stron. Jest genialny i myślę, że jego utwory nie potrzebują Bruce'a Springsteena, choć byłby to ciekawy duet - Mark i Boss... Oczko
Moich dwóch jedynych i ukochanych artystów!
zadziwiające, ale mam idealnie takie same upodobania!


So far from the Clyde - JK7 - 04.09.2009

Przynajmniej w kwestii muzyki... Oczko


So far from the Clyde - fakungio - 05.09.2009

filipk91 napisał(a):A w czym Brothers In Arms jest bardziej skomplikowane niż wspomniane powyzej Boom Like That, albo Darling Pretty?


Ta...zesrał się goły i płacze...

Twoja mózgownica jest mało skomplikowana (czyt. pofałdowana)


So far from the Clyde - filipk91 - 05.09.2009

A tobie co? Zadałem normalne pytanie i oczekuję normalnej odpowiedzi


So far from the Clyde - mikołaj - 15.09.2009

Jak wynika z książeczki - inspiracją do napisania utworu "So far from the Clyde" był artykuł o złomowisku okrętów w Indiach, dokąd zaprowadza się wysłużone okręty budowane w szkockich stoczniach.
Poszukałem - jak może takie miejsce wygladać, i znalazłem te zdjęcia (tu akurat z Bangladeszu):
http://wyborcza.pl/5,75539,6943897,Zlomowisko_okretow.html?i=4

Kurcze... w jakich warunkach pracują ci ludzie...


So far from the Clyde - olaph72 - 16.09.2009

A jak zanieczyszczają środowisko...


So far from the Clyde - HOWARD - 16.09.2009

tak jak USA, które nie podpisało protokołu z Kyoto.


So far from the Clyde - Robson - 17.09.2009

To jeden z najwspanialszych Knopflerów świata. Piękna i poruszjąca opowieść. Od dnia kiedy mam płyte nie potrafię nie posłuchać tego utworu. Dopieszczony w każdym calu. Wspaniale zaśpiewany przez Marka i ta jego gitara...Mrówy na plecach cały czas.