Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nowe Dvd Z Universal City
Ja jestem chętny. I co teraz - chyba tak Andrzej Jasiński,69-100 Słubice, ul.Liliowa 4. Jak coœ to rownież mam dług wdziecznoœci dla Macsa.
We are the sultans of swing...
Odpowiedz
Brak tych kilku utworów w wersji CD zmobilizował mnie i brakujšce utwory 'wycišgnšłem' z płyty DVD i stworzyłem sobie cały koncert do słuchania.
Nie zmieœcił się już koncert na jednej płytce, ale za to jest cały. Wprawne ucho wychwyci gorszš jakoœć tych czterech utworów, ale nie można mieć wszystkiego...
Odpowiedz
Ja uczyniłem podobnie Grzegorz i mam podwojny album koncertowy Uśmiech Z płyty DVD uczyniłem płytę sctricte do słuchania, bo DVD bogatsze choćby o zabawne przedstawianie przez Marka pozostałych muzyków. Nie można tego nie posłuchać przed Done With Bonaparte Oczko
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
W ogóle po macoszemu potraktowano wersję CD. Brak ''Diamentów'' to największy minus, a i prezentacja muzyków przed ''Bonaparte'm'' też by nie zaszkodziła.
Odpowiedz
Dokładnie. A już naprawdę "Diamentów" bardzo brakuje. Jeœli chodzi o mnie to wolałbym właœnie I Dug Up A Diamond niż bonusowe All That Matters. Uwielbiam All That Matters ale bardziej podobała mi się wersja z trasy Shangri-La.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
Cieszę się, że wszystkie wysłane płyty doszły! Chcę tylko przypomnieć, że Ktoœ z tego forum znalazł i podzielił się koncertem DVD z ostatiej trasy Shangri-La, Ktoœ skopiował to i przywiózł dla mnie do Hamburga. Tak, że poprostu nie mogłem inaczej.
Pozostajšc jeszcze przy DVD Shangri-Lille: abstrachujšc od technicznego poziomu rejestracji koncertu, ten przedostatni ma dla mnie jednak większš siłę przycišgania. Bardziej spontaniczny, ( "podgrywanie" œpiewajšcej publicznoœci), spinał jakby klamrš całš twórczoœć od najwczeœniejszych (np. kapitalnych "sułtanów") do utworów z ostatniej płyty, bez pominięcia tych najbardziej znanych.
Teraz wydany koncert jest na pewno ewenementem w karierze Marka: pierwszy raz towarzyszy mu przez cały występ ktoœ inny, ktoœ, na "równych prawach" - i to jeszcze kobieta! ( do tej pory nawet w jego zespole nie pojawiła się żadna pani - stšd tym większe zaskoczenie) Może to niesłuszne spostrzeżenie, ale wydaje mi się że obecnoœć Emilii trochę nazbyt "zmiękcza", klimat tego koncertu. Ale ogólnie - jest w porzšdku!
Odpowiedz
Koncert jest bardzo dobry, ale podczas swojej dotychczasowej kariery MK zagrał lepsze trasy koncertowe, które niestety nie ujrzały oficjalnego œwiatła dziennego Smutny . Co do innej zawartoœci dvd i cd, to myœlę, że obcięcie kawałków wynikało, z możliwoœci wydania jednej płyty CD-jej dlugoœci. Brakuje "diamentów" bardzo, a mam takie wrażenie, że jakoœć dŸwięku z "Speedwayu" ustępuje jakoœci pozostałych kawałków-mam wrażenie przytłumionego dŸwięku-nie daj się tego odczuć na dvd-czy tylko mi się tak wydaje?
A long time ago came a man on a track...
Odpowiedz
A ja uważam że Speedway wypadło fenomenalnie. Ja nie porównuję choć to naturalna reakcja i może rzeczywiœcie bywały lepsze koncerty. Mark chciał zrobić coœ zupełnie innego. A przecież ma do tego prawo. Nieprawdaż?Uśmiech Jego dorobek jest tak wielki że na koncertach ma z czego wybierać. A tak po ludzku gdybyœmy postawili się na Jego miejscu to ileż razy można wykonywać Telegraph, Brothers czy Money ? Po ludzku może sie znudzić? Chyba tak. Wiem że na tych utworach wychowały się pokolenia i dla nich większoœć przychodzi na koncerty. Mark udowadnia że potrafi poza repertuarem DS wspaniale wypełnić koncert a wrażenia jak dla mnie pozostajš niezapomniane.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
Z całš pewnoœciš ostatnia trasa z Emiljš była zasłużonš odskoczniš od standardowego zestawu utworów, które pojawiajš się na każdym prawie koncercie MK. Wyobrażacie sobie, że Sultans Of Swing pojawiło się na dosłownie każdym koncercie zarówno DS jak i solowym MK!!! A to oznacza Moi Drodzy ponad 1000 (tysišc!!!Oczko wykonań na żywo tego utworu! Uśmiech :o
Dire Straits zagrali ok 670 koncertów od poczštku kariery do 9 paŸdziernika 1992r kiedy grupa zagrała ostatni koncert pod tym szyldem w Zaragozzie (Portugalia). Mark Knopfler zagrał na swych solowych trasach już ok 240 razy! Za każdym razem w repertuarze było Sultans Of Swing - o tak, ma prawo Maestro odpoczšć od tego - choćby po to żeby z entuzjazmem zagrać na następnej trasie! Duży uśmiech

Co do DVD, póki co jestem zniesmaczony... W Kanadzie na razie ukazała się jedynie edycja DVD (bez CD) a kiedy pytam o dwupłytowš edycję, mówiš mi: "Owszem jest CD ale osobno". Huh ? Zaciekawiony tym faktem dršżę temat dalej i proszę, żeby mi pokazali ten osobny CD. Pani lub pan znika na zapleczu po czym z uœmiechem przynosi mi album All The Roadrunning... Załamka. :ph34r: Pocieszam się wieœciami, że w Polsce jest już dostępna edycja dwupłytowa, zaraz tam będę Oczko.
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
Odpowiedz
A mnie - dalej czegoœ żal. Bo nie wiem, czy nowa, przyszłoroczna (?) trasa koncertowa zostanie zerejestrowana i wydana na DVD. Patrzšc na fakt, że poprzednie, oficjalne DVD ukazało się przed dziesięciu laty, wydaje mi się ża będziemy musieli jeszcze trochę poczekać. (Nota bene tam też nie znalazły się sultani czy np. MfN)
Jakoœć nowego DVD- wizualna i akustyczna jest naprawdę znacznie lepsza od poprzedniej. I dlatego uwiecznienie niektórych "standartów" właœnie z wykorzystaniem najnowszych technologii, w scenerii sali wypełnionej fanami Marka, mogłoby zbliżyć się nawet do klimatu Bazylei...
Odpowiedz
Tak, Mark nie rozpieszcza fanów, jeœli idzie o koncertowe wydawnictwa na płytach dvd. Trudno też zrozumieć politykę dotyczšcš wyboru utworów na takš płytę. Jeœli idzie o poprzedniš płytę (A Night In London), to Sułtani sš ale w wersji VHS, a na DVD brak. Trudno pojšć taki tok rozumowania. Albo sš wszystkie utwory na dowolnym noœniku, albo ich wcale nie ma. Brakuje mi również Sułtanów na On The Night, ale tu może zadziałała ręka Marka - 1001 razy to może za dużo - więc na płycie wycięto.
Cieszyć może fakt, że z każdym wydawnictwem dvd poprawia się jakoœć dŸwięku i obrazu, chociaż dziwny sposób filmowania i montażu z ostatniego wydawnictwa nie przemawia do mnie.
Odpowiedz
Po kilku seansach z "RLR" wreszcie mogę cokolwiek o tym wydawnictwie napisać...

Sposób filmowania "RLR" mi akurat odpowiada - czuje się bliżej ukochanych artystów, czuje się jakbym razem z nimi występował na scenie albo siedział w pierwszym rzędzie na widowni. Koncert wydaje się bardzo kameralny właœnie poprzez bliski kontakt kamery z artystami. Jedynie czego się mogę przyczepić to zbyt sterylny dŸwięk - oklaski bardzo cichutko...

Troszkę rozczarowała mnie postawa Emmylou. Po pierwsze bardzo razi kartka naklejona na pudle gitary - nie wiem czy tam była setlista koncertu, czy akordy gitarowe, w każdym razie karteczka ta wyglšda mało profesjonalnie. Po drugie pomyłka przed zagraniem kawałka autorstwa Emmylou - własny utwór i taka wtopa...

Bardzo ładnie sfilmowany "Speedway" - widać jak wszyscy mocno się starajš aby ten utwór zabrzmiał tak jak powinien. Najlepiej wypadł oczywiœcie Danny ze swojš " siłš konia pocišgowego" i pięknš pracš na bębnach. Troszkę brakuje gry œwiateł w tym utworze, ale chyba taki był zamysł autorów aby pokazać artystów z ich instrumentami, a nie fajerwerki i efekty...

W oko wpadł jam gitarowo - kontrabasowy pomiędzy Markiem i Glenem podczas wykonywania "Song For Sonny...". Glen pięknie się tutaj przykłada do swoich strun.

Ciekawie wyglšdajš wszystkie utwory Emmylou gdzie pałeczkę gitary prowadzšcej przejmuje Richard, a Mark odsuwa się na drugi plan akompaniujšc jedynie na gitarze akustycznej. Rzadki widok gdy Richard może pokazać swoje prawdziwe umiejętnoœci...

Piękna wersja "Our Shangri-La" gdzie wodze fantazji muzycznej puszcza Stuart na swoich skrzypeczkach. Trudno oczywiœcie nie zauważyć Matta na swoich klawiszach
- mistrzostwo œwiata...Wersja z udziałem Emmylou podoba mi się bardziej niż gdy œpiewa sam Mark.

Kończšce koncert "Why Worry " to już oczywiœcie wszystkie mrówki œwiata...

Nowatorskie podejœcie do sfilmowania koncertu, œwietna kameralna atmosfera, dŸwięk i obraz najwyższej jakoœci, czego jeszcze chcieć więcej...

To już nie te efektowne i pełne rozmachu koncerty Dire Straits...
Czas nie czeka na nikogo...
Czas nie wie co to wstyd...

[Obrazek: macsa.gif]
Odpowiedz
Pięknie napisane, z ogromnš większoœciš się zgadzam. Natomiast cały czas po Speedway... brakuje mi tej magicznej chwili (momentu dosłownie) ciszy będšcej efektem zaskoczenia widowni, że ten utwór, który na płycie kończy się wyciszeniem, na koncercie tak fajnie się urywa. Takie zaskoczenie było w Warszawie w Kongresowej, póŸniej ludzkoœć już wiedziała czego się spodziewać i cały efekt szlag trafił. Zresztš sam zespół gra już troszkę inaczej i zakończenie utworu nie jest już zaskoczeniem...
„ten sławny koncert DS z Bazylei” … „zdarlem te tasme do czarno-bialosci....”
Odpowiedz
Oj pamiętam tš ciszę Romku ....

Takich chwil się nie zapomina...

[Obrazek: macsa.gif]
Odpowiedz
Cytat:Originally posted by koobaa@Dec 2 2006, 11:01 PM
Z całš pewnoœciš ostatnia trasa z Emiljš była zasłużonš odskoczniš od standardowego zestawu utworów, które pojawiajš się na każdym prawie koncercie MK. Wyobrażacie sobie, że Sultans Of Swing pojawiło się na dosłownie każdym koncercie zarówno DS jak i solowym MK!!! A to oznacza Moi Drodzy ponad 1000 (tysišc!!!Oczko wykonań na żywo tego utworu! Uśmiech :o
Dire Straits zagrali ok 670 koncertów od poczštku kariery do 9 paŸdziernika 1992r kiedy grupa zagrała ostatni koncert pod tym szyldem w Zaragozzie (Portugalia). Mark Knopfler zagrał na swych solowych trasach już ok 240 razy! Za każdym razem w repertuarze było Sultans Of Swing - o tak, ma prawo Maestro odpoczšć od tego - choćby po to żeby z entuzjazmem zagrać na następnej trasie! Duży uśmiech

Poruszłyłeœ ciekawš kwestię Koobo,

Zgadzam się z tobš, że Markowi mogło się już "przejeœć" granie niektórych utworów...

ale to przecież on sam decyduje o tym co danego dnia zabrzmi na scenie...

Myœle że w przypadku koncertów DS Mark miał troche zwišzane ręce bo na koncerty przychodziło po kilkadziesišt tysięcy ludzi którzy znali z MTV i radia twórczoœć zespołu, i pewnie nie byliby zadowoleni gdyby obeszło się bez MFN czy Sultans of Swing...

ale w przypadku solowych wystšpień mistrza jest przecież innaczej.

Mark gra teraz bardziej kameralne koncerty... czasem dla widowni liczšcej tylko 3000 osób a raczej fanów (Sala Kongresowa), a do wyboru ma blisko 30 letni dorobek swojej pracy twórczej.

Więc zastanwiam się cały czas dlaczego trzyma się wyznaczonych przez DS standartów?

Jestem pewien że wiele osób wolałoby usłyczeć Down The Waterline w wykonaniu 96'ers zamiast Romeo & Juliet które od 10-lat wykonywane jest bez żadnych zmian.
Lord, I'm just a rolling stone
Rock my soul I wanna go home
Odpowiedz
Cytat:Originally posted by hillbilly@Dec 4 2006, 11:47 AM
Jestem pewien że wiele osób wolałoby usłyczeć Down The Waterline w wykonaniu 96'ers zamiast Romeo & Juliet które od 10-lat wykonywane jest bez żadnych zmian.
O tak zdecydowanie, chociaż kocham Romeo&Juliet całym sercem, natomiast MFN w wersji live nie podnieca mnie prawie wcale.
„ten sławny koncert DS z Bazylei” … „zdarlem te tasme do czarno-bialosci....”
Odpowiedz
Ja nie należę do tej niby większoœci Hillbilly. To bardzo naturalne i nie dotyczy tylko Marka Knopflera. Utwory się powtarzajš z trasy na trasę bo sš po prostu sprawdzone i œwietnie wypadajš na żywo. Ot cała filozofia.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
Cytat:Originally posted by hillbillly
Więc zastanwiam się cały czas dlaczego trzyma się wyznaczonych przez DS standartów?
Ponieważ to właœnie często te standarty przycišgajš na koncerty nie tylko zagorzałych fanów jak my tu wszyscy, ale także przypadkowych słuchaczy, którzy znajš tylko ograne przez radio przeboje ze złotej ery DS. Prawda jest taka, że nazwisko Mark Knopfler kojarzy się raczej wšskiemu gronu słuchaczy, a to, co cały czas jest siłš napędowš popularnoœci Marka to legenda Dire Straits, która stoi za nim. Dlatego na koncert MK nie przyjdš tylko jego zagorzali fani lecz także 'turyœci', jak on sam okreœla osoby, które przychodzš posłuchać z ciekawoœci bardziej niż z zamiłowania.
Dlaczego gra cały czas te same znane utwory-sztandary? Ponieważ ogromna większoœć potencjalnych słuchaczy czeka właœnie na nie. Nie ma się co oszukiwać. Jest to myœlę tendencja zupełnie normalna, oczywiœcie my chcemy zawsze usłyszeć jak najwięcej smaczków, które kojarzš nam się z czymœ szczególnym, lecz jak słusznie zauważyłeœ Hillbilly, Mark decyduje sam co chce grać. Wierzę, że to co wybiera ze swego repertuaru na każdy koncert, po prostu sprawia przede wszystkim Jemu - frajdę z grania, a to, że my również mamy z tego radoœć, jest oczywiœcie tym piękniejsze Uśmiech Pamiętacie to co powiedział kiedyœ, dawno temu Mark?
Jeœli nie potrafisz sprawiać radoœci sam sobie, nie będziesz również potrafił dać jej innym - ta prawda jest jak najbardziej aktualna. Mark gra to co jemu sprawia radoœć, cieszmy się, że możemy w tym uczestniczyć! Uśmiech
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
Odpowiedz
Ja się cieszę Uśmiech
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
Myœlę, że na następnej trasie już bez Emmylou z powrotem usłyszymy Sułtanów, Money for Nothing i Brothers In Arms. Mimo, że od tylu lat sš wykonywane to dla mnie za każdym razem brzmiš trochę inaczej i za to lubię Marka. A gdyby na plakatach promujšcych koncerty nie było dopisku ''legenda Dire Straits"' to i 'turystów' byłoby mniej, ale i mniej biletów by się sprzedało.
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  aLCHEMY na DVD!!! Robson 193 124,745 03.03.2020, 17:55
Ostatni post: MARTINEZ
  Nowe Contributions Robson 221 194,325 21.10.2017, 13:34
Ostatni post: Robson
  Dire Straits - Stratospheric Sounds ( DVD ) bercik69 7 10,504 01.06.2011, 18:18
Ostatni post: Raingod
  A Night In London - Dvd W Sklepie MARTINEZ 12 11,522 30.12.2009, 23:14
Ostatni post: filipk91
  W empiku DVD Clapton - Knopfler MARTINEZ 0 4,692 09.08.2009, 19:38
Ostatni post: MARTINEZ
  Spotkal sie ktos z tym ( w mp3 albo dvd ? ) MARTINEZ 6 8,069 21.07.2009, 15:39
Ostatni post: olaph72
  Wembley Arena na DVD Robson 44 30,915 13.08.2008, 16:15
Ostatni post: filipk91
  Po Co Nam Oficjalne Dvd? galex 180 71,753 17.06.2008, 21:40
Ostatni post: filipk91
  Szukam Dvd - Sydney 1986 HOWARD 3 4,323 02.10.2007, 20:06
Ostatni post: MARTINEZ
  ! Kill To Get Crimson Cd+dvd - Dostępne ! HOWARD 1 4,055 13.09.2007, 21:06
Ostatni post: fakungio

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości