Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wikipedia o Marku
#1
Na Wikipedii pod hasłem Mark Knopfler
natknąłem na następujące zdanie:

"Urodził się w Szkocji, w mieście Glasgow jako syn żydowskiego architekta (przybyłego z Węgier do Wielkiej Brytanii w obawie przed prześladowaniami za antyfaszystowkie poglądy [2]) ..."

( http://pl.wikipedia.org/wiki/Mark_Knopfler )


Czy ktoś znający detale biografii Marka mógłby mi przybliżyć o co chodzi?
Bo na pierwszy rzut okaz wygląda to na element propagandy antywęgierskiej (a dokładniej przeciw obecnym rządom, Orbana).

Czyli wyglądałoby, że gdyby tata Matka miał faszystowskie poglądy
to mógłby spokojnie zostać, bo byłby wśród swoich - faszystów.

Nie tak dawno Numitor cytował jakieś źródło:
http://www.knopfler.pl/vb/showpost.php?p...stcount=29
I tak samo ja mam w pamięci, że chodziło o "komunistyczne sympatie"
a już ktoś przekręcił to w "antyfaszystowskie poglądy".
Odpowiedz
#2
Ojciec Knopflera był działaczem Komunistycznej Partii Węgier, więc - jeśli znasz podstawy historii - to wiesz, że sformułowanie antyfaszystowskie odnosi się do rywalizacji pomiędzy komunistami a faszystami.

Równie dobrze, w drugą stronę o działaczu partii faszystowskie można napisać "w obawie przed prześladowaniem za antykomunistyczne poglądy'.

A co ciekawe, Knopfler mówi, że ojciec po wojnie nie był już komunistą, ale nadal cała rodzina - w tym sam Mark - miała i ma zdecydowanie lewicowe poglądy. Przez co ja nadal nie rozumiem, jak ludzie o bardzo prawicowych poglądach (czyli większość forum) mogą nie tyle słuchać (bo słuchać to można każdego), ale być fanem Knopflera, w którego tekstach tę lewicowość, a wręcz antyprawicowość, wyraźnie widać.
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
Odpowiedz
#3
Dla mnie to sformułowanie z Wiki jest po prostu manipulatorskie
i z rozmysłem obliczone na wyciągnięcie przez szerokiego odbiorcę złego wniosku.

To tak jakbym napisał żonie, że musiałem uciekać
ze służbowej imprezy integracyjnej ze moje krytyczne poglądy wobec picia wódki.
Na pewno pomyślałaby, że zagroziła mi zgraja pijanych kmieciów,
a nie, że chodziło o antagonizmy pomiędzy sympatykami wyborowej czystej
i burbona Jim Beam.
Odpowiedz
#4
schnitzell napisał(a):Dla mnie to sformułowanie z Wiki jest po prostu manipulatorskie
i z rozmysłem obliczone na wyciągnięcie przez szerokiego odbiorcę złego wniosku.

To tak jakbym napisał żonie, że musiałem uciekać
ze służbowej imprezy integracyjnej ze moje krytyczne poglądy wobec picia wódki.
Na pewno pomyślałaby, że zagroziła mi zgraja pijanych kmieciów,
a nie, że chodziło o antagonizmy pomiędzy sympatykami wyborowej czystej
i burbona Jim Beam.

Przykro mi, ale najwyraźniej nie znasz w takim razie historii. Zacznij może od jej skróconej wersji tutaj: http://pl.wikipedia.org/wiki/Historia_W%C4%99gier
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
Odpowiedz
#5
numitor napisał(a):A co ciekawe, Knopfler mówi, że ojciec po wojnie nie był już komunistą, ale nadal cała rodzina - w tym sam Mark - miała i ma zdecydowanie lewicowe poglądy. Przez co ja nadal nie rozumiem, jak ludzie o bardzo prawicowych poglądach (czyli większość forum) mogą nie tyle słuchać (bo słuchać to można każdego), ale być fanem Knopflera, w którego tekstach tę lewicowość, a wręcz antyprawicowość, wyraźnie widać.

Może ojciec po wojnie rzeczywiście nabrał rozumu, a może po prostu
mówił to tak samo jak Ci, którzy po '89 przeszli tajemniczą metamorfozę w '''demokratów'''.

Fanem Knopflera można sobie być. Nie wydaje mi jednak się, by prócz aspektów jego twórczości artystycznej musiało to automatycznie oznaczać czczenie go np. za sposób ubierania się, odżywiania, wiedzę z zakresu nauk przyrodniczych, teologii moralnej czy poglądy polityczne.
Z tym wszystkim można się głęboko nie zgadzać i zniesmaczać.
Odpowiedz
#6
schnitzell napisał(a):Może ojciec po wojnie rzeczywiście nabrał rozumu, a może po prostu
mówił to tak samo jak Ci, którzy po '89 przeszli tajemniczą metamorfozę w '''demokratów'''.
Fanem Knopflera można być. Nie wydaje mi jednak się, by prócz aspektów jego twórczości artystycznej musiało to automatycznie oznaczać czczenie go np. za sposób ubierania się, odżywiania, wiedzę z zakresu nauk przyrodniczych, teologii moralnej czy poglądy polityczne.
Z tym wszystkim można się głęboko nie zgadzać i zniesmaczać.

To, co napisałeś, to jest jakaś totalna bzdura. Oczywiście, że bycie fanem NIE oznacza, że zgadzasz się z tym, co napisałeś (swoją drogą - kolejny beznadziejny dowcip).

Ale Knopfler w swojej TWÓRCZOŚCI pokazuje swoje poglądy polityczne. To nie jego życie prywatne. To on pisze teksty swoich piosenek - teksty, które są polityczne.

Więc sposób ubierania się nie ma tutaj nic do rzeczy - jesteś fanem jego twórczości, a jego twórczość jest polityczna.
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
Odpowiedz
#7
numitor napisał(a):Przykro mi, ale najwyraźniej nie znasz w takim razie historii. Zacznij może od jej skróconej wersji tutaj: http://pl.wikipedia.org/wiki/Historia_W%C4%99gier

Oczywiście, historykiem nie jestem, ale mam nadzieję, że
umiejętności dostrzegania manipulacji nie otrzymuje się z nadania,
dopiero przy odbieraniu dyplomu ukończenia studiów historycznych Uśmiech
Ten wpis na Wiki jest bardziej związany z domeną nauk psychologii
i inżynierii społecznej, niż historii.

Poza tym, ryzykowne byłoby rozpoczynanie rzetelnego studium historycznego od Wikipedii. Kadra akademicka na mojej miejskiej uczelni kategorycznie zakazała powoływania się na to źródło w treści prac naukowych.
Odpowiedz
#8
włąsnymi ręcami zglosiłam poprawkę i wniosek o wykasowanie kłamliwych informacji na wiki dotyczących MK, więc przekłamań i niefortunnych sformułowań jest tam zapewne bardzo wiele
Odpowiedz
#9
No to może uściślijmy co do mnie.
Jestem pełen podziwu dla jego zdolności muzycznych,
w szczególności sposobu grania na gitarze.

Jego teksty, poza niekiedy fragmentarycznym i pobieżnym
odbiorem, nie stanowiły dla mnie czegoś aż tak przyciągającego
jak muzyka i nie wnikałem w nie specjalnie.

Jeśli znajdujesz w nich lewicowe echa czy przesłania,
wierzę jak najbardziej, że takie mogą być. Mogę sobie
wtedy co najwyżej żałować, że pozostaje mi w tej sytuacji
sama genialna muzyka.

Krótko mówiąc, nie kupuję Marka w wersji all_pack_in_one.
Odpowiedz
#10
Retro, gratuluję refleksu Uśmiech
Odpowiedz
#11
schnitzell napisał(a):No to może uściślijmy co do mnie.
Jestem pełen podziwu dla jego zdolności muzycznych,
w szczególności sposobu grania na gitarze.

Jego teksty, poza niekiedy fragmentarycznym i pobieżnym
odbiorem, nie stanowiły dla mnie czegoś aż tak przyciągającego
jak muzyka i nie wnikałem w nie specjalnie.

Jeśli znajdujesz w nich lewicowe echa czy przesłania,
wierzę jak najbardziej, że takie mogą być. Mogę sobie
wtedy co najwyżej żałować, że pozostaje mi w tej sytuacji
sama genialna muzyka.

Ale to oznacza, że traktujesz muzyka jak idiotę. Dla Knopflera ważne są teksty. I OK, gra na gitarze też jest ważna, ale to tak jakbyś pisał: "Doceniam dziennikarstwo Michnika, bardzo dobrze pisze stylistycznie, ale treść jego tekstów nie jest aż tak ważna". Albo jakbym ja pisał "Ziemkiewicz bardzo dobrze pisze, ale nigdy nie wnikałem w treść tego, co pisze".

No, przecież jesteśmy dorosłymi ludźmi - takie traktowanie innych (muzyków czy dziennikarzy) jet bez sensu.
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
Odpowiedz
#12
numitor napisał(a):Ale to oznacza, że traktujesz muzyka jak idiotę. Dla Knopflera ważne są teksty. I OK, gra na gitarze też jest ważna, ale to tak jakbyś pisał: "Doceniam dziennikarstwo Michnika, bardzo dobrze pisze stylistycznie, ale treść jego tekstów nie jest aż tak ważna". Albo jakbym ja pisał "Ziemkiewicz bardzo dobrze pisze, ale nigdy nie wnikałem w treść tego, co pisze".

No, przecież jesteśmy dorosłymi ludźmi - takie traktowanie innych (muzyków czy dziennikarzy) jet bez sensu.

Póki nie zainteresuję się tekstami Marka nie będę wiedział czy traktować
go jak idiotę. Ale nie wydaje mi się, żebym kiedykolwiek czuł przymus aż tak surowego oceniania go.

A jeśli jakikolwiek muzyk pięknie by grał, a byłby idiotą, to oczywiście
że starałbym się go ocenić najuczciwiej jak umiem: pięknie gra i jest idiotą.
To byłoby fair. Not fair byłoby mieszanie jednego z drugim
i rozciąganie jego muzycznego talentu na sferę sprawności umysłowej
lub odwrotnie.

Chciałbym, żeby atrakcyjność fizyczna automatycznie oznaczała
piękno wewnętrzne, ale niestety, nie zawsze tak jest,
a bywa to czasem odwrotnie proporcjonalne.
To po prostu dwie różne rzeczy, których nie należy mylić.
Odpowiedz
#13
schnitzell napisał(a):Póki nie zainteresuję się tekstami Marka nie będę wiedział czy traktować
go jak idiotę. Ale nie wydaje mi się, żebym kiedykolwiek czuł przymus aż tak surowego oceniania go.

A jeśli jakikolwiek muzyk pięknie by grał, a byłby idiotą, to oczywiście
że starałbym się go ocenić najuczciwiej jak umiem: pięknie gra i jest idiotą.
To byłoby fair. Not fair byłoby mieszanie jednego z drugim
i rozciąganie jego muzycznego talentu na sferę sprawności umysłowej
lub odwrotnie.

Chciałbym, żeby atrakcyjność fizyczna automatycznie oznaczała
piękno wewnętrzne, ale niestety, nie zawsze tak jest,
a bywa to czasem odwrotnie proporcjonalne.
To po prostu dwie różne rzeczy, których nie należy mylić.

Oczywiście, że to nie są dwie różne rzeczy - gdyby Knopfler chciał, to by grał pięknie i śpiewał o miłości i starości. A pisze teksty o polityce. Z jakiegoś powodu.
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
Odpowiedz
#14
numitor napisał(a):Oczywiście, że to nie są dwie różne rzeczy - gdyby Knopfler chciał, to by grał pięknie i śpiewał o miłości i starości. A pisze teksty o polityce. Z jakiegoś powodu.

I niech tak zostanie, a tego co wnosi muzycznie staje mi aż nadto.
Odpowiedz
#15
numitor napisał(a):gdyby Knopfler chciał, to by grał pięknie i śpiewał o miłości i starości. A pisze teksty o polityce. Z jakiegoś powodu.

tak, jest np taka piosenka "I'm the fool" którą Knopfler napisał zaraz po tym jak wrócił do domu z wyborów parlamentarnych, i uświadomił sobie że jednak źle zagłosował.

polityka jest w jego twórczości wszechobecna, można się po prostu nią udusić.
Odpowiedz
#16
Przecież jest masa piosenek politycznych - to chyba drugi najczęstszy motyw tekstów Knopflera, a i ten pierwszy nie jest apolityczny całkowicie.
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
Odpowiedz
#17
retro13 napisał(a):tak, jest np taka piosenka "I'm the fool" którą Knopfler napisał zaraz po tym jak wrócił do domu z wyborów parlamentarnych, i uświadomił sobie że jednak źle zagłosował.

polityka jest w jego twórczości wszechobecna, można się po prostu nią udusić.

No fajnie, dobrze, że chociaż miał odwagę się przyznać,
a nie poszedł w zaparte i nie napisał np. "I'm the infallible".
Rzeczą ludzką error jest.

Mark szaleńczo zaimponował mi muzycznie i pewnie stałoby się tak
nawet wtedy, gdyby śpiewał o szeregu homologicznym alkanów i destylacji frakcyjnej ropy naftowej.
Odpowiedz
#18
schnitzell napisał(a):No fajnie, dobrze, że chociaż miał odwagę się przyznać,
a nie poszedł w zaparte i nie napisał np. "I'm the infallible".
Rzeczą ludzką error jest.

Mark szaleńczo zaimponował mi muzycznie i pewnie stałoby się tak
nawet wtedy, gdyby śpiewał o szeregu homologicznym alkanów i destylacji frakcyjnej ropy naftowej.

Schnitzell - retro żartowała.
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
Odpowiedz
#19
numitor napisał(a):Przecież jest masa piosenek politycznych - to chyba drugi najczęstszy motyw tekstów Knopflera, a i ten pierwszy nie jest apolityczny całkowicie.

wymień choćby pięć takich utwórów gdzie polityka jest motywem przewodnim?
Odpowiedz
#20
numitor napisał(a):Schnitzell - retro żartowała.

A jak myślisz? Ja też, czy nie? Uśmiech

A skoro już o żartach i poczuciu humoru, do czego nawiązywałeś nie tak dawno Numitorze, to na pewno wiesz, że to kwestia indywidualnego uwrażliwienia
i smaku.
Wszelkie emotki mogą być bardzo pomocne, ale nie powinno
się zbytnio na nich polegać.
Zapewniam Cię, że nie mam obsesyjnej intencji doprowadzania Cię
do łez śmiechu i nie zawsze to, co piszę naprawdę nadaje się do śmiechu.

Jeśli zdarza się, że chciałbyś się pośmiać, a nie jesteś w stanie śmiechu
z siebie wykrzesać, a w miejsce tego wchodzi np. frustracja, to, niestety, tu ani jak, ani nikt inny Ci nic na to nie poradzi.
Musisz się sam z tym uporać.

Uśmiech
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Artykuł o Marku z wczorajszego "Telegraphu" Ania_M 0 3,874 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:
  Wkładka o Marku Knopflerze (nr 4/146 Kwiecień 2015) Stach 0 1,993 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości