21.11.2011, 00:53
No nie bez racji tu Smok zieje. To może tak: Utworzę coś w rodzaju poczekalni i przerzucę tam to, co uważam za słabe. Poczekamy miesiąc czy ile tam potrzeba. Jeśli ktoś coś wybroni, to przywrócę. Reszta poleci. Zatem już nie demokracja, tylko oświecona autokracja
Lepiej?
Lepiej?

