10.04.2011, 22:44
Dziennikarka "Gazety Polskiej" czyta apel, w którym obecni "przysięgają" "nie zmarnować tej ofiary", "wyrzekając się zemsty wymierzyć sprawiedliwość sprawcom tragedii". - Przysięgamy! - odkrzykuje tłum. - Proszę Państwa, spotykamy się za miesiąc - kończy czytająca. Zgromadzeni odmawiają "Ojcze nasz". Na koniec śpiewają "Boże coś Polskę". Zamiast "Ojczyznę wolną pobłogosław" śpiewają "racz nam wrócić, Panie".
Śniadek powtarza stary slogan: - Tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem, Polska jest Polską, a Polak Polakiem. (...) Prawdy nie da się podmienić jak w skrytości nocy smoleńską tablicę. - Dalej mówi o potrzebie postawienia pomnika, na co tłum odkrzykuje: - Chcemy pomnika! Postawimy!
To już mój cały komentarz. Nie rozumiem. Albo ja jestem nienormalny albo ten kraj.
Śniadek powtarza stary slogan: - Tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem, Polska jest Polską, a Polak Polakiem. (...) Prawdy nie da się podmienić jak w skrytości nocy smoleńską tablicę. - Dalej mówi o potrzebie postawienia pomnika, na co tłum odkrzykuje: - Chcemy pomnika! Postawimy!
To już mój cały komentarz. Nie rozumiem. Albo ja jestem nienormalny albo ten kraj.

