21.10.2010, 22:33
A ja mam czasami takie dziwne chwile , kiedy wydaje mi sie , że nie mam juz czego sluchac, że przewalilem juz wszystko co jest na tym świecie i na nic nie mam ochoty. Mieliscie może coś takiego ??????
Dziwnie sie robi wtedy wokół człowieka , totalna pustka.
Nie ukrywam , że ostanio bardziej przysłuchalem sie muzyce Chopina, a wlasciwie konkursowi w Warszawie, nie tylko dlatego ,że przewodniczącym Jury byl prof. Andrzej Jasiński( to nie ja), ale dlatego, że rzeczywiscie powialo wielka muzyką i wielkim swiatem. Żebym aż tak byl za muzyką Chopina - to nie, ale zawsze to nowe wyzwanie i doznanie. Koncert e-moll bardziej podoba mi sie od f-moll, a czasami udalo sie nawet wychwycic różnicę w interpretacji pozczegolnych utworow. Ostatnio ktoś na Forum wspominal o koncercie Jeana Michaela Jarra, ktory nazwal sie wspólczesnym Chopinem, i odnosze wrażenie, że wyraznie coś mu sie popierd.....
Dziwnie sie robi wtedy wokół człowieka , totalna pustka.
Nie ukrywam , że ostanio bardziej przysłuchalem sie muzyce Chopina, a wlasciwie konkursowi w Warszawie, nie tylko dlatego ,że przewodniczącym Jury byl prof. Andrzej Jasiński( to nie ja), ale dlatego, że rzeczywiscie powialo wielka muzyką i wielkim swiatem. Żebym aż tak byl za muzyką Chopina - to nie, ale zawsze to nowe wyzwanie i doznanie. Koncert e-moll bardziej podoba mi sie od f-moll, a czasami udalo sie nawet wychwycic różnicę w interpretacji pozczegolnych utworow. Ostatnio ktoś na Forum wspominal o koncercie Jeana Michaela Jarra, ktory nazwal sie wspólczesnym Chopinem, i odnosze wrażenie, że wyraznie coś mu sie popierd.....
We are the sultans of swing...

