18.06.2010, 09:34
Janusz Korwin-Mikke 75%
Kornel Morawiecki 55,68%
Grzegorz Napieralski 53,41%
Bogusław Ziętek 51,14%
Andrzej Olechowski 48,86%
Waldemar Pawlak 46,59%
Andrzej Lepper 44,32%
Bronisław Komorowski 44,32%
Jarosław Kaczyński 44,32%
Marek Jurek 40,91%
Ale taki test to w sumie zabawa. Uwzględnia tylko pewien wycinek moich poglądów, stąd np. wysoka nota Napieralskiego.
Po przeczytaniu serii wywiadów w Przekroju szczeknę w pierwszej turze na Pawlaka. Jest jeszcze w miarę liberalny ekonomicznie, a nie jest oszołomiasty jak Korwin, do którego z kolei ekonomicznie mi najbliżej. Zresztą to i tak nie ma znaczenia, bo wygra Kaczor albo Komor ;]
W drugiej turze głosuję na Kaczkę. Nie, nie lubię go i niemal w niczym się z nim nie zgadzam. Ale uważam, że jeśli wygra Komor, to jest takie zagrożenie, że Sejm może faktycznie zacząć coś robić. A tego za wszelką cenę chcę uniknąć. Niech się żrą, niech rozważają nieistotne dla mnie kwestie obyczajowe, tylko niech nie grzebią przy gospodarce. Nic nie naprawią, jak pokazuje fiasko słynnego programu Palikota. Najwyżej mogą spieprzyć.
Z drugiej strony jest szansa, że jeśli wygra Komor, to zgodnie z wyborczym wahadłem PO nie będzie miało większości w wyborach parlamentarnych za półtora roku. To jednak zbyt niepewne. Dlatego szczeknę w drugiej turze na Kaczkę. Heh, nie myślałem że do tego dojdzie ;]
PS Zwróćcie uwagę na sondażokrację
http://www.test-wyborczy.pl/wyniki.php
Kornel Morawiecki 55,68%
Grzegorz Napieralski 53,41%
Bogusław Ziętek 51,14%
Andrzej Olechowski 48,86%
Waldemar Pawlak 46,59%
Andrzej Lepper 44,32%
Bronisław Komorowski 44,32%
Jarosław Kaczyński 44,32%
Marek Jurek 40,91%
Ale taki test to w sumie zabawa. Uwzględnia tylko pewien wycinek moich poglądów, stąd np. wysoka nota Napieralskiego.
Po przeczytaniu serii wywiadów w Przekroju szczeknę w pierwszej turze na Pawlaka. Jest jeszcze w miarę liberalny ekonomicznie, a nie jest oszołomiasty jak Korwin, do którego z kolei ekonomicznie mi najbliżej. Zresztą to i tak nie ma znaczenia, bo wygra Kaczor albo Komor ;]
W drugiej turze głosuję na Kaczkę. Nie, nie lubię go i niemal w niczym się z nim nie zgadzam. Ale uważam, że jeśli wygra Komor, to jest takie zagrożenie, że Sejm może faktycznie zacząć coś robić. A tego za wszelką cenę chcę uniknąć. Niech się żrą, niech rozważają nieistotne dla mnie kwestie obyczajowe, tylko niech nie grzebią przy gospodarce. Nic nie naprawią, jak pokazuje fiasko słynnego programu Palikota. Najwyżej mogą spieprzyć.
Z drugiej strony jest szansa, że jeśli wygra Komor, to zgodnie z wyborczym wahadłem PO nie będzie miało większości w wyborach parlamentarnych za półtora roku. To jednak zbyt niepewne. Dlatego szczeknę w drugiej turze na Kaczkę. Heh, nie myślałem że do tego dojdzie ;]
PS Zwróćcie uwagę na sondażokrację
http://www.test-wyborczy.pl/wyniki.php

