28.08.2009, 08:54
Z filmowych nowości: "Operacja Dunaj", czyli jak polski czołg wyzwalał uciśnionych Czechów spod jarzma imperialistycznych dywersantów. Ogólnie jest zabawnie (popłakałem się ze śmiechu słuchając przemówienia sierżanta - dowódcy czołgu do "wyzwalanych" Czechów). Śmiech trochę zamiera na ustach, kiedy człowiek uświadomi sobie istotę interwencji bratnich narodów. Na szczęście w filmie - wielka historia zostaje gdzieś z boku. Za to czeskie piwo leje się strumieniami. 
A karczma, w którą wjeżdża czołg - to w rzeczywistości dom w Karpnikach, wsi w Rudawach Janowickich, niedaleko Jeleniej Góry...

A karczma, w którą wjeżdża czołg - to w rzeczywistości dom w Karpnikach, wsi w Rudawach Janowickich, niedaleko Jeleniej Góry...

