02.04.2007, 16:50
Dwa solidne posty, dużo do odpisywania 
Zatem już w założeniu jest anachroniczna :> Podział lewica / prawica jest już nieaktualny. Gospodarczo można szukać podziałów pomiędzy liberałami a socjalistami, politycznie - pomiędzy liberałami (znowu) a zamordystami, a obyczajwow - pomiędzy liberałami (znowu!
a konserwatystami.
Jeli jeszcze dodać, że nie sš to podziały zero-jedynkowe, lecz doć płynne, to wszelka kategoryzacja staje się wręcz niemożliwie trudna.
Ciężko mi się wypowiadać o UPR jako o zbiorze ludzi - nie znam ich po prostu. Ich program znam przede wszystkim z wypowiedzi JKM. Tematu podatków nie będę cišgnšł, gdyż podjšł go Olaph, a ja się zgadzam z tym, co napisał.
Napisałem, że gospodarczo jestem bliski UPR. Nie oznacza to, że również poszukuję szarej sieci formalnych i nieformalnych zwišzków, które... itd. Jakkolwiek tezy istnienia jakiej "sitwy" nie uważam za kompletnie debilnš. Może i się kto tam z kim umawia? Nie wiadomo. W każdym razie uważam, że dopóki takie zwišzki nie sš udowodnione, nie można za ich pomocš wyjaniać jakichkolwiek zjawisk, jak to robi obecnie panujšca nam ekipa.
Ziemkiewicza cenię i lubię jako pisarza. Nie zgadzam się jednak z większociš jego tekstów publicystycznych.
Tu muszę przyznać rację zarówno Tobie, jak i Olaphowi - przecież nie popiera się partii, tylko jej program. Zadziałała tu chyba moja chorobliwa obawa przed szufladkowaniem. Nie bez znaczenia jest też fakt, iż żadna z partii na naszym politycznym "rynku" nie oferuje programu, z którym bym się w 100% zgadzał. Dodatkowe moje obawy sš takie, że po pierwsze: popierajšc program jakiej partii udzielam w jakim stopniu mandatu zaufania także tym jej członkom, których nie cierpię; po drugie za nader często poparcie dla programu partii zmienia się w poparcie dla partii. Co oznacza, że człowiek sam sobie tłumaczy zmiany programowe tak, aby móc pozostać nadal przy swoich faworytach.
Cóż, dla mnie póki co jest to temat na dyskusje akademickš
Włanie zauważyłem, że odpowiadajšc na post numitora skomentowałem również to, co napisał Olaph
Kończę zatem.
P.S. Zerknšłem jeszcze przed wysłaniem, czy mnie dyskusja nie wyprzedziła. Olaphie, numitor zacytował, jak sšdzę, myl przewodniš z najnowszej ksišżki Ziemkiewicza - "Michnikowszczyzna". Robson: dołšczam Cie do listy przykładów, którymi gromię młodszych i głupiutkich jeszcze ateistów mówišcych co o "wrogich katolikach"
Zaręczam, że jeste w zacnym towarzystwie

Cytat:Bart --> Ankieta ta pokazuje czy masz poglšdy lewicowe czy prawicowe.
Zatem już w założeniu jest anachroniczna :> Podział lewica / prawica jest już nieaktualny. Gospodarczo można szukać podziałów pomiędzy liberałami a socjalistami, politycznie - pomiędzy liberałami (znowu) a zamordystami, a obyczajwow - pomiędzy liberałami (znowu!
a konserwatystami.Jeli jeszcze dodać, że nie sš to podziały zero-jedynkowe, lecz doć płynne, to wszelka kategoryzacja staje się wręcz niemożliwie trudna.
Cytat:
Po pierwsze - UPR uważam za bandę oszołomów - naprawdę wierzysz w utopijne wizje benzyny za złotówkę, czy braku podatków?
Uważam ich za strasznych populistów, którzy na podstawie swoich pseudo-anarchistycznych poglšdów próbujš budować swoje poparcie.
Wierzysz w to, że cały wiat przesišknięty jest wrogš agenturš albo może lubisz pana Ziemkiewicza?
Ciężko mi się wypowiadać o UPR jako o zbiorze ludzi - nie znam ich po prostu. Ich program znam przede wszystkim z wypowiedzi JKM. Tematu podatków nie będę cišgnšł, gdyż podjšł go Olaph, a ja się zgadzam z tym, co napisał.
Napisałem, że gospodarczo jestem bliski UPR. Nie oznacza to, że również poszukuję szarej sieci formalnych i nieformalnych zwišzków, które... itd. Jakkolwiek tezy istnienia jakiej "sitwy" nie uważam za kompletnie debilnš. Może i się kto tam z kim umawia? Nie wiadomo. W każdym razie uważam, że dopóki takie zwišzki nie sš udowodnione, nie można za ich pomocš wyjaniać jakichkolwiek zjawisk, jak to robi obecnie panujšca nam ekipa.
Ziemkiewicza cenię i lubię jako pisarza. Nie zgadzam się jednak z większociš jego tekstów publicystycznych.
Cytat:Sšdzę też, że nie jest tak jak mówisz - można popierać - i nie jest to głupotš - całš partię.
Tu muszę przyznać rację zarówno Tobie, jak i Olaphowi - przecież nie popiera się partii, tylko jej program. Zadziałała tu chyba moja chorobliwa obawa przed szufladkowaniem. Nie bez znaczenia jest też fakt, iż żadna z partii na naszym politycznym "rynku" nie oferuje programu, z którym bym się w 100% zgadzał. Dodatkowe moje obawy sš takie, że po pierwsze: popierajšc program jakiej partii udzielam w jakim stopniu mandatu zaufania także tym jej członkom, których nie cierpię; po drugie za nader często poparcie dla programu partii zmienia się w poparcie dla partii. Co oznacza, że człowiek sam sobie tłumaczy zmiany programowe tak, aby móc pozostać nadal przy swoich faworytach.
Cóż, dla mnie póki co jest to temat na dyskusje akademickš

Włanie zauważyłem, że odpowiadajšc na post numitora skomentowałem również to, co napisał Olaph
Kończę zatem. P.S. Zerknšłem jeszcze przed wysłaniem, czy mnie dyskusja nie wyprzedziła. Olaphie, numitor zacytował, jak sšdzę, myl przewodniš z najnowszej ksišżki Ziemkiewicza - "Michnikowszczyzna". Robson: dołšczam Cie do listy przykładów, którymi gromię młodszych i głupiutkich jeszcze ateistów mówišcych co o "wrogich katolikach"
Zaręczam, że jeste w zacnym towarzystwie

