![]() |
|
Gratka dla czytelników Rzeczpospolitej - Wersja do druku +- Forum polskich fanów Marka Knopflera i Dire Straits (https://knopfler.pl) +-- Dział: Pozostałe (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=4) +--- Dział: Offtop - O Wszystkim I O Tym Co Komu W Duszy Gra! (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=14) +--- Wątek: Gratka dla czytelników Rzeczpospolitej (/showthread.php?tid=1485) |
Gratka dla czytelników Rzeczpospolitej - faf123 - 27.04.2010 W tej poczytnej gazecie, pojawił się pewnie przez przypadek piękny wiersz: "Do Jarosława Kaczyńskiego" J. M. Rymkiewicz Ojczyzna jest w potrzebie – to znaczy: łajdacy Znów wzięli się do swojej odwiecznej tu pracy Polska – mówią – i owszem to nawet rzecz miła Ale wprzód niech przeprosi tych których skrzywdziła Polska – mówią – wspaniale lecz trzeba po trochu Ją ucywilizować – niech klęczy na grochu Niech zmądrzeje niech zmieni swoje obyczaje Bo z tymi moherami to się żyć nie daje I znowu są dwie Polski – są jej dwa oblicza Jakub Jasiński wstaje z książki Mickiewicza Polska go nie pytała czy ma chęć umierać A on wiedział – że tego nie wolno wybierać Dwie Polski – ta o której wiedzieli prorocy I ta którą w objęcia bierze car północy Dwie Polski – jedna chce się podobać na świecie I ta druga – ta którą wiozą na lawecie Ta w naszą krew jak w sztandar królewski ubrana Naszych najświętszych przodków tajemnicza rana Powiedzą że to patos – tu trzeba patosu Ja tu mówię o sprawie odwiecznego losu Co zrobicie? – pytają nas teraz przodkowie I nikt na to pytanie za nas nie odpowie To co nas podzieliło – to się już nie sklei Nie można oddać Polski w ręce jej złodziei Którzy chcą ją nam ukraść i odsprzedać światu Jarosławie! Pan jeszcze coś jest winien Bratu! Dokąd idziecie? Z Polską co się będzie działo? O to nas teraz pyta to spalone ciało I jest tak że Pan musi coś zrobić w tej sprawie Niech się Pan trzyma – Drogi Panie Jarosławie dobrze, że niczego ten wiersz nie sugeruje.... a teraz wkleje tak bez okazji jeszcze jeden wiersz. Uśmiech ....... T. Urgacz Bohaterowie węglowych nocy i soczystego blasku hut, bohaterowie stu lokomotyw, bohaterowie buraczanych pól, których po węgiel, nikiel i mleko, żelazo, ogień, wodę i chleb przez lat trzydzieści w kraju uśmiechu pędziły naprzód płonące serca, płonąca krew, z mojej ojczyzny chciałbym serdecznie zagadać do was, przyjaciele, i chciałbym długo gawędzić z wami, aż świt na niebie zacznie bieleć. Wiesz - rzekłby tęgi Wania - kołchoźnik i miły Iwan z "Dynamo" - wiesz, jakże tu, bracie, nie być radzieckim, kiedy sam Józef Wissarionowicz to nasze serce i nasza krew. Kombajn się zżyma, kombajn stalowy w tępym uporze zęby zacina - już żujesz, bracie, ziarenko zwątpienia, wtem nagle czujesz uśmiech Stalina. Wtedy naprawdę, o gawędzący, możemy wolą naszą ujarzmiać bieg syberyjskich, siwych rzek. I jakże, bracie, nie być radzieckim, kiedy sam Józef Wissarionowicz to nasze serce i nasza krew. Oto już gadka mknie sobie nocą od ust radzieckich do polskich ust, już świt na niebo łuną się wspina. I nagle, nagle czujemy, bracia, dobry, serdeczny uśmiech Stalina. Zagadka brzmi "znajdz różnice" Gratka dla czytelników Rzeczpospolitej - olaph72 - 27.04.2010 Odpowiedź brzmi: nie garb się. Gratka dla czytelników Rzeczpospolitej - Bart - 27.04.2010 Zrobiłeś, lekcje zrobiłeś?!? Gratka dla czytelników Rzeczpospolitej - numitor - 28.04.2010 Cenię Rymkiewicza, nadal nie mogę zrozumieć, jak mógł coś takiego napisać. |