Forum polskich fanów Marka Knopflera i Dire Straits
Ksiazka Biografia - Wersja do druku

+- Forum polskich fanów Marka Knopflera i Dire Straits (http://knopfler.pl)
+-- Dział: Markowe tematy (http://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Knopflerowo (http://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=6)
+--- Wątek: Ksiazka Biografia (/showthread.php?tid=1170)

Strony: 1 2 3 4


Ksiazka Biografia - mirek - 01.04.2009

Nie wiem czy byl kiedy poruszany temat autobiografii Marka Knopflera. Marzy mi sie taka autobiografia. Ma facet dobre pioro, warsztat i do tego dziennikarz, moglby cos skrobnac , skoro inni mogli np. Clapton. pozdrawiam


Ksiazka Biografia - Robson - 01.04.2009

Poruszany byłOczko Kiedyś chyba nawet sam Mark Knopfler powiedział że to go w ogóle nie interesuje.


Ksiazka Biografia - seska - 01.04.2009

mirek napisał(a):Nie wiem czy byl kiedy poruszany temat autobiografii Marka Knopflera. Marzy mi sie taka autobiografia. Ma facet dobre pioro, warsztat i do tego dziennikarz, moglby cos skrobnac , skoro inni mogli np. Clapton. pozdrawiam

Już jedna wyszła "Dire straits " druga wyjdzie po zakonczonej karierze.


Ksiazka Biografia - Robson - 01.04.2009

Książek jest znacznie więcej ale są to zwykle pozycje traktujące o DS a rozdział solowy MK to zupełnie inna historia.


Ksiazka Biografia - seska - 01.04.2009

Robson napisał(a):Książek jest znacznie więcej ale są to zwykle pozycje traktujące o DS a rozdział solowy MK to zupełnie inna historia.

Tak czy inaczej jak by nie patrzeć na "szyld " jest w niej połowa kariery.


Ksiazka Biografia - Robson - 07.04.2009

http://directori.cambrabcn.es/~cc6f04/museu/library/index.html


Ksiazka Biografia - Ania_M - 15.05.2009

Stałam się przed kilkoma dniami naprawdę szczęśliwą posiadaczką ksiązki Oldfielda Uśmiech Nie muszę chyba mówić, jak cenna jest to rzecz dla fana, ilu wartościowych rzeczy się dowiedziałam, bo to jasne. Tylko czytając pomyślałam sobie, jak to się stało, że w pewnym momencie chłopaki się tam nie pozabijali Oczko To chyba duża zasługa Marka i Johna, tak wynika przynajmniej z książki. Ale też jestem pod wrażeniem Skaradzińskiego. Mam w domu pozycje biograficzne jego autorstwa, dotyczące Ryszarda Riedla i zespołu Dżem, ale to, co napisał w uzupełnieniu, zrobił w takim stylu, że gdyby nie wiedzieć, to można by pomyśleć, że pisał to Oldfield. Jednak momentami odniosłam też wrażenie, że w krytyce używa zbyt mocnych słów. Ale wolnoć Tomku... Oczko

Angie, dziękuję Ci raz jeszcze za ten piękny prezent! Uśmiech


Ksiazka Biografia - Robson - 15.05.2009

A w którym momencie miałaś takie wrażenie?


Ksiazka Biografia - Ania_M - 15.05.2009

Głównie w opisie "On every street".


Ksiazka Biografia - Robson - 15.05.2009

Ale mam na mysli kiedy sobie myslalaś że o mało sie nie pozabijali?Uśmiech


Ksiazka Biografia - Ania_M - 15.05.2009

Aaa Oczko W opisach "naokoło" odejścia Davida z zespołu Uśmiech


Ksiazka Biografia - Robson - 15.05.2009

Serio?Uśmiech Jak się poczyta biografie innych zespołów to w DS i tak było łagodnie.


Ksiazka Biografia - Ania_M - 15.05.2009

To prawda, lecz i tak uważam za ogromny sukces, że nie poleciały wówczas noże Oczko A może poleciały, tylko my o tym nie wiemy :p

Natomiast bardzo podobała mi się wypowiedź Marka dotycząca płyty "Brothers in arms". Znałam ją wcześniej, ale znać z Internetu, a zobaczyć w książce to co innego. Skromność, zaniżone poczucie własnej wartości, czy kokieteria? Oczko

Z niecierpliwością czekam na jakąś następną pozycję biograficzną, obejmującą solową karierę Marka. Nie ukrywam, że największą radość sprawiłaby mi autobiografia, ale to raczej nie w stylu Knopflera Oczko


Ksiazka Biografia - Robson - 15.05.2009

Jakby miał zacząć pisać kosztem nie wchodzenia do studia to lepiej niech nie zaczynaUśmiech


Ksiazka Biografia - Ania_M - 15.05.2009

Ostatecznie zawsze może między jedną sesją nagraniową a drugą Duży uśmiech


Ksiazka Biografia - olaph72 - 16.05.2009

Dr Fletch mógłby się tu przydać. Oczko


Ksiazka Biografia - dziadek - 31.12.2009

Tegoroczne Dzieciątko pozostawiło dla mnie pod choinką książeczkę ” Dire Straits – wszystko o sensacyjnej karierze”. Autor Klaus Dewes,data wydania 1980 rok. W większości fakty pokrywają się z polskim wydaniem M. Oldfielda, parę ciekawostek tam znalazłem,
te postanowiłem zamieścić w kilku postach.

[Obrazek: ksiazka.jpg]

[Obrazek: zyciorys.jpg]


Ksiazka Biografia - dziadek - 31.12.2009

1.
Szkoła, pierwsze lata
Opinia o Marku: „to strasznie zły uczeń” Tym denerwuje nie tylko rodziców, ale i nauczycieli, którzy uważają go za inteligentnego, nie leniwego, lecz o zainteresowaniach innych niż te, dla których chodzi się do szkoły. Mark wymienia je słowami „Girls, Girls,Girls” Dopiero potem wykrystalizują się dwa przedmioty j.angielski i sztuka.
Z j.angielskiego Wysoko ceni lirykę. „Taką, która formuuje pytania i jednocześnie odpowiada na to, co wokół nas.


Spotkanie Marka i Johna.
John sprzedaje w swoim sklepie płytowym, tam przychodzi Mark, pytając o pewną płytę BB Kinga. Akurat leci płyta JJ Cale. Między sprzedawcą a klientem zawiązuje się rozmowa.
Potem przyźń. Mark i John decydują się wynająć wspólne mieszkanie, by zmniejszyć koszty.
David dopiero później zamieszka niedaleko starszego brata.

Debiut:
W Deptford odbywa się muzyczny festiwal (jarmark) występują zespoły punkowe. W tym czasie ćwiczą w domu chłopcy z DS. Ze względu na głośne dźwięki płynące z ulicy dalsze granie staje się niemożliwe. Następuje przerwa. Mark podchodzi do okna i wpada na pomysł:załatwiamy kable, wtyczki, gniazdka. Gramy, mimo, że nie jesteśmy w programie
imprezy. Będziemy mieli okazję zobaczyć co o nas myślą. Chłopcy pożyczają od sąsiadów przedłużacze, kable puszczają przez otwarte okno. Na trawniku przed domem ustawiają swój tani wzmacniacz, próbują akordy. Mark daje znak głową Pickowi: to znaczy perkusista wybiera pierwszy kawałek, za nim pójdzie zespół. Dla Picka to łatwiejsze zadanie niż dla innych: grupa ma dopanowane do zagrania na koncert tylko dwa kawałki, które rozpoczyna perkusja, wszystkie pozostałe - gitara Marka. Pick wybiera szybszy:
uderza początkowe, szybkie takty, po nich muszą natychmiast i w tym samym tempie wejść pozostali. To napisany przez marka Sultans Of Swing.
Pierwszy zagrany przed pubicznością koncert przynosi dwie rzeczy:muzycy otrzymują potwierdzenie, że ich muzyka znajduje odbiorców, oraz bardziej wymierną, do kasy zespołu wpływają pierwsze zarobione pieniądze. Te zostają wydane głównie na zapłacenie rachunków telefonicznych, wykonanych po to, by dotrzeć do jakiegoś studia umożliwiającego nagranie pierwszej taśmy demo.

Radio
Jednym z prezenterów radiowych prowadzącym swoją audycję w której promuje nowe zespoły jest Charlie Gillet. John pamięta go, jako klienta ze swojego sklepu z płytami.
Tylko, że takimi próbkami twórczości różnych nowo powstałych grup, Charlie jest dosłownie zasypywany. Na pewien pomysł wpada David, konsumując jak zwykle na śniadanie swe płatki kukurydziane. Jedynym sprawnym samochodem podjeżdżają pod dom redaktora, i po odejściu mleczarza naklejają na butelki z mlekiem świeżo nagrane kasety.Na kartreczce napis:
„Pozdrowienia od Dire Straits!
Przede wszystkim od Johna Illsley
Doradcy i sprzedawcy ze sklepu płytowego,
Poza tym basisty zespołu”


Ksiazka Biografia - dziadek - 31.12.2009

1978 rok. Styczeń Pierwsza trasa
DS jako grupa towarzysząca Talking Heads. Tę trasę bardzo dobrze wspomina Mark wraz ze swoimi kolegami z zespołu.
Mimo naturalnej konkurencji Talkieng Heads pozwalają mniej znanym kolegom korzystać ze swojego, ważącego parę ton sprzętu, ich obsługa pomaga obu zespołom.

W tym czasie angielski rynek wydaje się być w ogóle nie zainteresowany tym co robi Dire Straits, mało tego, wszystko wskazuje na totalną porażkę.
Odwrotnie w Holandii – tu piosenki DS osiągają najwyższe pozycje w notowaniach prawie wszystkich rozgłośni.

Druga trasa
Tym razem u boku amerykańskiego Styx- u. Całkowity kontrast do poprzednich występów.
Brytyjczycy zostają totalnie zlekceważeni, wprawdzie mogą korzystać z nagłośnienia „gwiazd”, ale tylko by „nie narobić obciachu” Przed jednym z pierwszych koncerów w Rotterdamie, John Ilsley korzysta z przyzwolenia do skorzystania z ich aparatury nagłaśniającej, a że jest to działka, na której zna się nie mniej niż na grze na basie, muzycy Styx-u przeżywają duże zdziwienie osiągniętym efektem . Publiczność zaś otrzymuje
wysokiej klasy i czysto brzmiące dzwięki. kiedy DS wychodzą na scenę, gasną wszystkie światła, tak że grający zostają niewidzialni dla widzów. Powitanie Marka. Pierwsze pociągnięcie strun , koncert. Nie dość, że rozgrzewający zespół dostaje niemilknące bisy (których zgodnie z umową nie może wykonać), to w czasie występu Styksu publika zaczyna opuszczać koncert. O bisach już nie wspominając....
W czasie następnych dwu koncertów w Holandii ten obraz nie ulega zmianie.
Kolejny występ ma miejsce w Niemczech.
Styx wie, że tego koncertu odwołać nie może. Ich zasadą staje się jednak: jeżeli my nie możemy odnieść sukcesu, inni go też nie posmakują.
W Hamburgu wygląda to następująco: kiedy zespół Marka pojawia się na scenie, światło nie gaśnie, a muzycy pozostają w snopie oświetlenia reflektorów, barwiący ich twarze nienaturalne, zimno, niesympatycznie. Pierwsze dźwięki i – kolejna klapa. Wszystkie instrumenty totalnie przestrojone, Sratokaster Knopflera zamiast czystego brzmienia wydaje same zachrypiałe, głuche tony. Chłopcy z DS po pierwszych taktach wiedzą, co jest grane- akustyk na polecenie ludzi ze „Styx-u” celowo zarżnął ich występ. Mimo to, profesjonalnie doprowadzają swój program do końca.
Występ w Niemczech, przed liczącymi się dziennikarzami, publicznością po której wiele się spodziewano – okazał się totalną porażką. W pokojowych hotelach po koncercie wybuch złości graniczy z powstrzymaniem płaczu. Niemcy
1 sierpień –ukazuje się pierwszy LP DS w Niemczech: w ciągu pierwszych dwu dni zostaje sprzedanych 60 000 egzemplarzy, w ciągu następnych pięciu dni 250 000. Płyta osiąga status platynowej.
Na 28 i 29 październik zaplanowane są w Niemczech dwa koncerty. W Hamburgu na 200 osób. Jednak chętnych jest więcej. Koncert zostaje przeniesiony do Markthalle, mieszczącej 800 osób. Jednak chętnych jest więcej. Zostaje wynajęta inna hala, na 2000 osób. Pojawiają się plakaty informujące o koncercie, z doklejonym napisem „wyprzedane” Jak na występ promocyjny – rzecz niesamowita.

Stany Zjednoczone
W październiku ukazuje się też płyta DS w Stanach. Ewentualne zapotrzebowanie na tę płytę ocenione zostaje na 12000 sztuk (w 500 milionowym kraju). Faktycznie sprzedaż jej wkrótce osiąga od 2,5 do 3 milionów. Opinia Ed Bicknella o tamtejszym rynku muzycznym: Tu są wszyscy tacy sami: żądają od ciebie 25% za to, że umieszczą cię tam, gdzie już sam dawno doszedłeś.Gdy pytasz ich, dlaczego akurat 25% - nikt nie potrafi ci tego wytłumaczyć, jak też dlaczego masz podpisać kontrakt właśnie z nimi. Wszystko co robią, to znalezienie dziury w systemie, wkręcenie się tam, i czerpanie profitu.
Mark.”Tam oczekują wszyscy od ciebie, że sprzedaż duszę za pieniądze. Pieniądze są jedyną rzeczą, które liczą się w Stanach, to jedyna motywacja, jedyna miara sukcesu.”
DS denerwuje tylko metoda Warner Brothers. Dopóki płyta nie sprzedaje się sama, nikt nie ruszy palcem. Mówią o „tych czterech Agnlikach” którzy z niczego sięgnęli po platynową płytę, potem czyta się w magazynach muzycznych, jak „tydzień po tygodniu pomagamy nieznanym zespołom w osiągnięciu przełomu: najlepszym przykładem jest Dire Straits”


Ksiazka Biografia - dziadek - 31.12.2009

Nassau, Bahama, nagrywanie płyty Communique
Pewnego dnia, John wcześniej niż pozostali wychodzi na plażę, by jak zawsze rano popływać.
Przychodzący po czasie koledzy widzą swego basistę stojącego po piersi w wodzie, zupełnie nieruchomo. Padają ironiczne komentarze: „wyspa w słońcu” „Yoga w wodzie, to powinien opatentować” Na pewno czeka na nimfy wodne!”. Kiedy po czasie John wychodzi z wody, blady jak ściana, nieskory bynajmniej do żartów pada na leżak Potem szybko dysząc opowiada: przez prawie dziesięć minut tuż wokół mnie pływało parę trzymetrowych rekinów...zaspokoiwszy swoją ciekawość, odpłynęły na pełne morze.

Luty 1979, Niemcy
W czasie trasy koncertowej nagrywają występ w rozgłośni radiowej (WDR) w Kolonii. Wieczorem kolacja w chińskiej restauracji. Podczas powrotu do nieopodal położonego hotelu.
spadają pierwsze płatki śniegu. Jest zima. Mróz.. Paul Cumming -Manager trasy zaczyna się niepokoić. Rano o dziewiątej planowany jest wyjazd na północ Niemiec. O drugiej w nocy telefon z Bremen: ekipa techniczna trasy jest już na miejscu. Sprzęt - dwie 30 tonowe ciężarówki jedzie osobno, wyjeżdża zwykle dwie godziny później. I ten czas będzie miał teraz decydujące znaczenie: Opady śniegu nasilają się, już pierwszy zjazd z autostrady Kolonia- Bremen jest nieprzejezdny. Samochody nie mogą więc opuścić miasta.W Bremen odwołanie koncertu zostanie przyjęte ze zrozumieniem. I.Paul Cumming budzi Marka, by poinformować go o podjętej już prawie decyzji.
„Nic z tego.Koncert się odbędzie”- odpowiada lider grupy.Telefon na stację kolejową: do
wieczora przesłanie sprzętu pociągiem towarowym jest niemożliwe. Prywatny samolot na rano i cały następny dzień na pewno nie otrzyma pozwolenia na lądowanie. Nowy komunikat: prawie wszystkie drogi nieprzejezdne. Około piątej Paul kontaktuje się z prywatną firmą dysponującą pługami śnieżnymi. Gdy ich właściciel dowiaduje się o długości trasy Kolonia – Bremen, o terminie (do godz.17) oraz, że to tylko dla dwu samochodów, rezygnuje.
Ostatecznie Paul dowiaduje się, że około siódmej jedzie pociąg osobowy z Koloni do Bremen.Od pewnego urzędnika kolejowego dostaje dyskretną radę: zarezerwować dwanaście biletów na pierwszą klasę, i cały sprzęt zabrać jako... bagaż podręczny. Podobno na stacji widząc 30 ton bagażu dyżurny kolejarz mdleje. Oczywiście wszyscy muzycy muszą zabrać się do ładowania, tak że pociąg odjeżdża z czterominutowym zaledwie opóźnieniem. W Bremen sprzęt zostaje załadowany na samochody do przewozu mebli i po przejechaniu paru kilometrów z radia płynie komunikat o całkowitym zakazie ruchu w mieście. Karawana toczy się jednak dalej. Policjant zatrzymujący konwój słyszy: „We don`t understand”. Na miejscu Mark żartuje: koszty tego transportu były wyższe, niż przeprowdzka wszystkich czterech, każdego z osobna z Deptford do Paraża!
Bremen rewanżuje się wypełnioną po brzegi salą (wszystkie środki komunikacji wstrzymane)
i niemilknącymi brawami.