Forum polskich fanów Marka Knopflera i Dire Straits

Pełna wersja: Wzruszający wywiad
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7
Na początku stwierdziłem że będą to kolejne nudne pytania zadawane przez prezentera, który ledwo co mówi po angielsku
Ale później zrobiło się bardzo ciekawie..wręcz niesamowicie
Mark się bardzo wzruszył...

http://www.youtube.com/watch?v=Q3bmh-uLK...re=related
fakt widzialem wczesniej - bardzo ladna dziewczyna byla z tej Sue - ciekaw co sie z nia stalo
Właśnie mówią w tym programie że zmarła w 1991 roku.
I słowa jej Mamy do Marka i jego wzruszenie...
a to bardzo wzruszająca wersja Romeo and Juliet
jest widocznie smutny, chyba nawet gdzieś łza mu się zakręciła
może jakieś niewiesołe przemyślenia związkowo - miłosne...?

fajne...
http://www.youtube.com/watch?v=o7GJgncyb...re=related
A mnie zawsze zastanawia moment kiedy kończy się "Brothers In Arms" podczas koncertu dla Nelsona Mandeli. Sam final Mark dotyka mikrofonu jakby chciał jeszcze coś powiedzieć ale wycofuje się i jakby rozmysla się i slyszymy ostatnie akordy. Przynajmniej zawsze miałem takie wrażenie. Jeśli macie chwilke czasu zwroćcie na to uwagę. W ogóle jedna z najbardziej poruszających dla mnie wersji BIA.

http://www.youtube.com/watch?v=kAl5jucOg...re=related
bardzo fajny moment, Robson...
taki kochany wrażliwiec z tego Marka... zawsze był taki zresztą, jak widać


apropos zagadek: ciekawe co się stało w 2:51.. jeśli coś w ogóleUśmiech

http://www.youtube.com/watch?v=eAZkycnUp...re=related
Pokazuje na Matta Rollingsa że teraz jego bardziej zauważalne wejście. Tak przynajmniej mi się wydaje
retro13 napisał(a):apropos zagadek: ciekawe co się stało w 2:51.. jeśli coś w ogóleUśmiech

http://www.youtube.com/watch?v=eAZkycnUp...re=related

Widać, że jesteś jeszcze na poziomie podstawówki w odkrywaniu jego muzyki, ale to urocze jest

Żadna wielka tajemnica, pokazał kto teraz gra partię solową Uśmiech
Robson napisał(a):Pokazuje na Matta Rollingsa że teraz jego bardziej zauważalne wejście. Tak przynajmniej mi się wydaje


I ty wątpisz Robson, no nie rób jaj Uśmiech
Uśmiech
"Widać, że jesteś jeszcze na poziomie podstawówki w odkrywaniu jego muzyki"


no, tak
watch and learn, junior
watch and learn.................


pracuję nad tym
Smutny
fakungio bądź troszeczku bardziej miły przecież to w ogole niepotrzebny komentarz.
Jak rzuciłaś cytatem z DCTAmbulance to świadczy, że masz wysublimowany gust. Czyli super.
Robson napisał(a):fakungio bądź troszeczku bardziej miły przecież to w ogole niepotrzebny komentarz.



nie,no, spokojnieUśmiech
nie obrażam się
Uśmiech
oddał cały utwór skrzypcom i fletowi...
..... ale potem jest to wyraźne pokazanie się z gitarą w ostatnich dosłownie sekundach pieśni, wyjście na wierzch , wydostanie się ponad flet i smyczki
i to genialne zawieszenie nuty przed końcowym akordem... - to jest totalne, absolutne i niezaprzeczalne mistrzostwo świata

http://www.youtube.com/watch?v=rvk5D1iI2LA&feature=fvst

nie przestaje mnie zadziwiać...
Ładnie to ujęłaś retro. I pomyśleć że w wersji stydyjnej ten kawałek jest taki niewinny.
Robson napisał(a):I pomyśleć że w wersji stydyjnej ten kawałek jest taki niewinny.

dokładnie
ile w tym ognia tak naprawdę.....
wow...

ale fajnie jak Mark spogląda na panów od smyków i ma taki fajny wyraz twarzy, jakby się sam dziwił co oni wyrabiają... Uśmiech
Tak mi się właśnie skojarzyło jak użyłaś stwierdzenia "zawieszenie nuty" jak kiedyś Piotr Kaczkowski prezentując album "Shangri-La" powiedział po "Back To Tupelo" >> "ale zawiesił po prostu mistrz" A przeciez mógł pociągnąć tę sokówkę bardziej prawda?
tak, mógł pociagnąć

ale jak zwykle wydaje mi się to cudownie mistrzowskim zabiegiem, który pozostawia po prostu szaleńczy, nieukojony niedosyt....
po tym jak utwór wolno płynął smykami i fletem, z gdzieś tylko żażącą się pod spodem gitarą... takie pokazanie się na końcu w kilku sekundach i nagły koniec mi osobiście po prostu rwie serce na strzępy..
gdyby koncert się tak zakończył, to by była tragedia..
wszystko jest ok, jeśłi za chwilę Mark zagra znowu...
wydaje mi się że ten facet jest zbyt świadom emocji żeby nie wiedzieć że to było za mało...

ale ponieważ dał utwór zdominować innym instrumentom, te parę nut dla mnie jest jak powiedzienie: nie słyszeliście mnie może na pierwszym planie, i może czasem niezbyt wyraźnie, ale cały czas tu byłem............
Stron: 1 2 3 4 5 6 7